MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Radosław Maciejewicz: - Jeśli wejdziemy do pierwszej ligi, to w niej zagramy. Jesteśmy na to przygotowani!

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Siatkarze Agencji Inwestycyjnej Stilon Gorzów mają powody do radości. Drugoligowy sezon wciąż dla nich trwa!
Siatkarze Agencji Inwestycyjnej Stilon Gorzów mają powody do radości. Drugoligowy sezon wciąż dla nich trwa! AI Stilon Gorzów/Facebook
Agencja Inwestycyjna Stilon Gorzów jako jedyna lubuska drużyna awansowała do drugoligowego, siatkarskiego play offu. Czy gorzowian stać na zrobienie kolejnego kroku i skuteczne powalczenie o wejście do Tauron 1 Ligi?

O przebiegu zasadniczego sezonu rozmawiamy z Radosławem Maciejewiczem - byłym zawodnikiem wielkiego Stilonu, a dziś dyrektorem sportowym Klubu Sportowego Atak Gorzów, który zgłosił do drugoligowych zmagań drużynę o nazwie Agencja Inwestycyjna Stilon. „Macieja” opowiedział nam o najistotniejszych kwestiach, związanych z funkcjonowaniem zespołu.

O miejscu w drugiej lidze

- Zdobycie latem ubiegłego roku zgody na zapełnienie wakatu w drugiej lidze było bardzo dobrym ruchem. Zawiązała się grupa ludzi, której zależało na reaktywacji gorzowskiej, ligowej siatkówki. Ciężar wszystkich spraw organizacyjnych wzięło na siebie trzech byłych siatkarzy: ja, prezes KS Atak Krzysztof Gierczyński i wiceprezes tego klubu Jerzy Boguta. Musieliśmy to zrobić pod szyldem Ataku, bo formalny wymóg związku był taki, że miejsce może dostać tylko istniejący już klub, grający na poziomie minimum trzeciej ligi. Do rozgrywek zgłosiliśmy drużynę pod nazwą Agencja Inwestycyjna Stilon. Dostaliśmy na to zgodę firmy Stilon. Wkrótce prowadzenie zespołu przejmie założona cztery miesiące temu spółka z o. o. Siatkarski Gorzów. Zostałem jej prezesem. Nie ukrywam, że napędza nas ogromne zainteresowanie, jakim cieszą mecze naszej drużyny. Na pierwszy pojedynek przyszło do hali CEZiB przy ul. Warszawskiej mnóstwo widzów, a nasze spotkanie w Arenie Gorzów ze Stoczniowcem Gdańsk oglądało około 3,8 tys. kibiców. Na innych spotkaniach frekwencja nigdy nie spada poniżej 500 osób. Na drugoligowe warunki są to niezwykłe liczby.

O finansowym zapleczu

- Nie znam jeszcze precyzyjnie naszego budżetu na ten sezon, bo będziemy go podliczać dopiero po zakończeniu rozgrywek. Oczywiste jest jednak, że nie moglibyśmy funkcjonować bez pomocy sponsorów. Prywatny biznes reprezentują w tym gronie Agencja Inwestycyjna i firma Chećko, jesteśmy też dotowani przez samorząd Gorzowa i Urząd Marszałkowski. Z miasta dostaliśmy w ubiegłym roku 140 tysięcy złotych, a na pierwsze półrocze 2024 roku mamy przyznane 150 tysięcy złotych. Myślę, że razem uzbiera się około pół miliona złotych. To budżet na przetarcie się w drugiej lidze. Zaraz po otrzymaniu od związku zgody na grę powiedzieliśmy sobie, że mamy pięcioletni plan na powrót Stilonu do Plus Ligi. Więc i finanse były przygotowywane na stopniowy rozwój zespołu.

O weryfikacji sportowych planów w trakcie rozgrywek

- Gdy przystępowaliśmy do drugoligowych zmagań to mówiliśmy, że chcemy się tylko utrzymać w tej klasie rozgrywkowej. Już pierwsze mecze pokazały jednak, że zawodnicy potrafią grać i wygrywać. Pojawił się team spirit, chłopcy chcieli udowodnić swoim poprzednim klubom, że są wartościowymi graczami. W niektórych pojedynkach zabrakło nam chłodnych głów, ale końcówkę zasadniczego sezonu rozegraliśmy wręcz popisowo. W meczu z liderującymi Aniołami Toruń wytrzymaliśmy presję, zagraliśmy bardzo spokojnie i pewnie zwyciężyliśmy 3:0. Przy porażce ekipy z Sieradza w Gdańsku oznaczało to nasz awans z czwartego miejsca do play offu. Jak patrzymy na rywalizację z torunianami w tej fazie sezonu? W pierwszej rundzie Anioły rozbiły nas u siebie zagrywką i pewnie zwyciężyły do zera. Teraz my jesteśmy na fali wznoszącej, a oni mają w głowach porażki w dwóch ostatnich meczach. Bo przed przyjazdem do nas przegrali jeszcze u siebie 1:3 z Energetykiem Poznań. Pewno mają o czym myśleć. Liga przeszła im bardzo gładko, a tu w końcówce pojawił się lekki kryzys i stres. By awansować do półfinałowego turnieju o wejście do pierwszej ligi, trzeba wygrać w play offie trzy spotkania. Zagramy 5 i 6 kwietnia w Toruniu, 13 i być może 14 kwietnia w Gorzowie, a w razie potrzeby 17 kwietnia ponownie w Toruniu. U nas zaprosimy kibiców do hali przy ul. Warszawskiej, bo Arena Gorzów jest w tym czasie zajęta. Po naszym zwycięstwie w ostatniej kolejce 3:0 nad Aniołami usłyszałem opinie, że torunianie wybierali sobie przeciwnika w play offie. Nie zgadzam się z tymi głosami. Według mnie robili wszystko, by uniknąć starcia z nami.

O perspektywach awansu do Tauron 1 Ligi

- Czy jesteśmy w stanie pokonać Anioły w play offie? Psychologicznie sytuacja jest taka, że my tylko możemy, a oni muszą wygrać. Porażkę przyjmiemy spokojnie, bo dla nas sukcesem jest już awans do czołowej czwórki. Wygrana Stilonu będzie mega sensacją. Nie naciskamy przed tymi pojedynkami na zespół. Chcemy, by się dobrze zaprezentował i zagrał swoją siatkówkę. Spokojną, wyważoną, jak w ostatnim meczu w Gorzowie. Droga do ewentualnego awansu do pierwszej ligi jest bardzo daleka. Po pierwszej rundzie play offu osiem drużyn w skali całego kraju awansuje do dwóch półfinałowych grup, potem po dwa najlepsze w półfinałach zakwalifikują się do finału, a na samym końcu awans wywalczą dwie ekipy. Organizacyjnie i sportowo jesteśmy przygotowani do bicia się o pierwszą ligę. Sponsorzy mówią bez ogródek, że interesuje ich rozwój drużyny i awans na wyższy szczebel. Rozmawiamy już z następnymi potencjalnymi partnerami biznesowymi, ich stanowisko jest podobne. A zawodnicy okrzepli w ligowych bojach i są gotowi do gry o najwyższe cele. Dziś mogę zapewnić o jednym: jeśli wywalczymy awans, to na pewno go skonsumujemy.

O składzie drużyny

- Komponując latem drużynę zaprosiliśmy do nas kilku doświadczonych zawodników oraz takich, którzy szukali dla siebie nowego klubu lub szansy na sprawdzenie się w ligowej rywalizacji. Liderem 14-osobowej kadry jest bez wątpienia przyjmujący Maciej Kordysz. On ciągnie cały zespół. Do grona rutyniarzy należą też środkowy Patryk Akala, który trafił do nas z Legii Warszawa oraz atakujący Jakub Pulkowski. Ten ostatni rozgrywa świetny sezon, na pewno wykorzystuje w Gorzowie swoją szansę. Kto poza nimi? Na rozegraniu mamy mojego 22-letniego syna Mateusza. Od 13. roku życia grał w SMS Gdańsk, potem przeszedł staż w Kędzierzynie-Koźlu, a przez poprzednie trzy lata grał w drugiej lidze niemieckiej. W szóstce wychodzą też: przyjmujący Łukasz Grot, który w już w trakcie sezonu trafił do nas ze Szczecina, środkowy Dominik Koliński z Olimpii Sulęcin oraz libero Krzysztof Kołtowski, trenujący ostatnio ze Skrą Bełchatów. Na zmiany wchodzą najczęściej: przyjmujący Michał Kowalski, gorzowianin, atakujący Jakub Dzierżyński, przyjmujący Marcel Klocek, libero Adam Masłowski, rozgrywający Mateusz Stefanowicz oraz środkowi Jakub Ziętek i Jędrzej Śląski. Jeśli chodzi o trenerów, to zaczynaliśmy sezon z Krzysztofem Dobkiem, potem jego obowiązki przejął na krótko Łukasz Lamcha, a teraz pierwszym szkoleniowcem jest Rafał Legień. Trafił do nas z żeńskiej drużyny Karpat Krosno, podpisał umowę do końca sezonu i ma do pomocy jako asystenta Łukasza Lamchę.

O perspektywach fuzji z Cuprum Lubin

- Wiem, że cała siatkarska Polska plotkuje o tym, iż Cuprum Lubin ma zawrzeć umowę o fuzji ze Stilonem i przenieść swoją drużynę z poziomu Plus Ligi do Gorzowa. Oświadczam więc jednoznacznie: nie ma żadnej umowy, nie ma niczego potwierdzonego w tej sprawie. Nie wiem, skąd biorę się te plotki. Osobiście nie wierzę w to, by jakikolwiek ośrodek chciał się pozbywać drużyny z najwyższego poziomu rozgrywkowego. Dodatkowo w męskiej siatkówce, która z racji znakomitych wyników reprezentacji i czołowych klubów w europejskich pucharach przeżywa w Polsce okres niezwykłego boomu. Jak Cuprum przyjedzie do nas z taką propozycją, to wspólnie ze sponsorami usiądziemy do rozmów. Ale na razie nic ich nie zapowiada. Pamiętajmy ponadto, że w przyszłym sezonie Plus Liga zostanie zmniejszona, spadną z niej aż trzy drużyny, więc na samą tylko walkę o utrzymanie kluby będą musiały zgromadzić wielomilionowe budżety.

Czytaj również:
Gorzowscy siatkarze przez dekady byli na szczytach, teraz są na dnie

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska