Ważny wyrok. Kara za zerwanie umowy z operatorem komórkowym niezgodna z prawem

(pij)
Mecenas Anna Drobek z Zielonej Góry Piotr Jędzura
W Warszawie zapadł ważny wyrok sądu. Kara za zerwanie umowy z operatorem komórkowym nie jest zgodna z prawem. - Właściciel 17 telefonów nie zapłaci kary za zerwanie umowy – mówi mecenas Anna Drobek z Zielonej Góry i dodaje, że wyrok jest już prawomocny. Czy teraz operatorów czeka lawina zerwanych umów?

To istotny wyrok dla milionów abonentów sieci komórkowych w kraju. Okazuje się, że kary umowne określone w większości umów o świadczenie usług telefonii komórkowej są niezgodne z przepisami. Przekonał się o tym jeden z przedsiębiorców z Wolsztyna. Jakiś czas temu zawarł umowę z operatorem telefonii komórkowej na 17 abonamentów. Dostał telefony komórkowe za „złotówkę”. Po pewnym czasie zorientował się, że inny operator daje mu znacznie korzystniejsze warunki dotyczące usług telefonicznych. Zerwał więc umowę z obecnym operatorem, aby przenieść się do nowej sieci. I zaczęły się schody.

- Na podstawie zawartej umowy operator zażądał kar umownych za ich zerwanie od każdego z 17 abonamentów - mówi mecenas Anna Drobek z Zielonej Góry. Zrobiła się z tego ogromna kwota. Przedsiębiorca nie zgodził się z karami i sprawa trafiła do sądu w Warszawie.

Mecenas Anna Drobek z Zielonej Góry Piotr Jędzura

Mecenas Drobek dokładnie przyjrzała się umowom na świadczenie usług sieci telefonii komórkowej, której operator zażądał kar umownych od abonenta. Okazało się, że kara finansowa miała być zapłatą za to, że abonent nie utrzymuje już w aktywności swoich kart sim. Taki właśnie obowiązek nakładała na niego umowa. Utrzymanie w aktywności kart sim leży jednak w gestii operatora, a abonent płaci jedynie za świadczone mu usługi telekomunikacyjne. – W umowach doszło więc do obejścia prawa i naliczenia kar umownych pod pozorem naruszenia świadczenia niepieniężnego czyli utrzymania karty sim, co leży tylko w gestii operatora – tłumaczy mecenas Drobek.

Sąd po zapoznaniu się z materiałami oraz umowami przyznał rację przedsiębiorcy z Wolsztyna. Uznał, że w warunkach umów doszło do obejścia prawa pod pozorem nałożenia na abonenta obowiązku utrzymywania w aktywności kart sim. – Obowiązek abonenta sprowadza się jedynie do opłaty za świadczone usługi – tłumaczy adwokat z Zielonej Góry. Kartę sim w aktywności ma utrzymać operator i tylko on ma do tego niezbędne narzędzia. Wyrok jest prawomocny.

– Obowiązek utrzymywania w aktywności kart sim znajduje się praktycznie we wszystkich umowach sieci komórkowych w kraju, a jest konstrukcją sztucznie wykreowaną przez operatorów sieci komórkowych tylko po to, aby naliczać kary umowne za zrywanie umów – tłumaczy mecenas Drobek.

Zobacz także: Coraz większy odsetek komórek to smartfony

Źródło: Bloomberg/x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie