Wspólna Akademia Gorzowska? Niestety, uczelniom nie jest po drodze

Artur Szymczak, tel. 500 324 388, [email protected]
PWSZ i AWF mają wyznaczone strategie rozwoju. Ale niekoniecznie są one spójne. - Akademia? Idziemy własną drogą - mówi prof. Jerzy Smorawiński, rektor Akademii Wychowania Fizycznego.
PWSZ i AWF mają wyznaczone strategie rozwoju. Ale niekoniecznie są one spójne. - Akademia? Idziemy własną drogą - mówi prof. Jerzy Smorawiński, rektor Akademii Wychowania Fizycznego. Artur Szymczak
Akademia Gorzowska - wszystko wskazuje na to, że na tak prestiżową uczelnię gorzowianie muszą jeszcze poczekać.

Jeszcze nie tak dawno głośno było o połączeniu gorzowskiego wydziału poznańskiej AWF z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową. Odbyło się wiele spotkań, wiele konferencji, padły deklaracje i słowa o "chęci podjęcia współpracy". Niestety do dzisiaj nic konkretnego z tego nie wynika. - Poparzyliśmy się w niektórych rozmowach. Teraz trudno od nas oczekiwać, że będziemy otwarci w każdej chwili - mówi dr Arkadiusz Wołoszyn, prorektor do spraw organizacji i rozwoju w PWSZ.

Władze Gorzowa również włączyły się w dyskusję dotyczącą powołania akademii w mieście. Poprzedni prezydent opowiadał się za jej utworzeniem na bazie AWF. Ale obecny nieco inaczej postrzega wsparcie miasta dla koncepcji utworzenia akademii. - Co do AWF i PWSZ to do tanga trzeba dwojga, musi być dobra wola z obu stron. Wydaje mi się, że dzisiejsze wyciszenie sytuacji może tylko pomóc - mówi „GL” Jacek Wójcicki.

Tuż przed tegorocznymi wakacjami przewodniczący rady miasta Robert Surowiec postanowił zwołać konwent (to szefowie rady i klubów wchodzących w jej skład), na który zaprosił przedstawicieli obu uczelni. Padły zapytania pod ich adresem o to, czego oczekują od miasta i co w zamian mogą zaoferować. Jak się okazało, i to spotkanie nie było kluczowe w rozwiązaniu tego „problemu”. - Chcielibyśmy poznać kierunki rozwoju obu uczelni. Na razie otrzymaliśmy tylko pismo od PWSZ z informacją, czego uczelnia od miasta oczekuje. Teraz czekamy na informację, w jakim kierunku uczelnia będzie się rozwijała - mówi Robert Surowiec.

Również przed wakacjami podobną inicjatywę podjęła radna Marta Bejnar-Bejnarowicz, szefowa komisji gospodarki w urzędzie miasta. Podczas posiedzenia komisji były obecne władze PWSZ i AWF. - Doszliśmy do wniosku, że uczelnie realizują odmienne cele. Każda z nich ma swój tryb rozwoju naukowego, jeżeli chodzi o możliwość doktoryzowania i rozwoju konkretnych kierunków. Wydaje się, że żadna nie ma aż takiej motywacji do tego, by wspólnie tę akademię utworzyć - mówi nam Marta Bejnar-Bejnarowicz.

- Jeżeli zapytamy, jaką drogę wybiera PWSZ w dojściu do akademii, to my jesteśmy otwarci - mówi tymczasem dr Arkadiusz Wołoszyn. Aby akademia gorzowska powstała, trzeba spełnić ustawowe wymagania. Uczelnia, która aspiruje do akademickości, musi posiadać co najmniej dwa uprawnienia do nadawania tytułu doktora.

- Poddajemy wydział tzw. parametryzacji i wszystko jest w trakcie. Jeżeli nasza uczelnia wszystkie te warunki spełni, to możemy rozmawiać - dodaje dr Arkadiusz Wołoszyn. Parametryzacja potrzebna jest po to, by mieć prawa do doktoryzowania.

Wcześniej po stronie uczelni sportowej były obawy o to, że PWSZ chce „wchłonąć” Zamiejscowy Wydział WF. - Nikt, nigdy nie chciał nikomu nic zabrać, wchłonąć, ukraść. Mam nadzieję, że nikt nas o to nie podejrzewa. Nawet ten nowy budynek fizjoterapii (otwarty w zeszłym tygodniu - red.) nie jest takim łakomym kąskiem, żebyśmy teraz powiedzieli, że chcemy kogoś „wchłonąć” - podkreśla w rozmowie z „GL” dr Arkadiusz Wołoszyn.

Władze AWF za priorytet przyjęły zakończenie inwestycji związanej z budową fizjoterapii i rozliczenie wszystkich spraw finansowych. - Kiedy już tak zwane przedpole jest czyste, możemy rozmawiać o jakichś połączeniach, mariażach i tak dalej. Przy czym ja zawsze byłem przeciwny obniżeniu rangi akademickości naszej uczelni. Tłumaczyłem wielokrotnie, że włączenie naszej uczelni do PWSZ to jest utrata uprawnień doktorskich. Trzeba iść inną drogą - mówi „GL” prof. Jerzy Smorawiński, rektor AWF. Uczelnia, której szefem jest prof. Smorawiński, posiada jedno uprawnienie do doktoryzowania. - Oczekujemy, że partnerzy też będą mieli jedno i wtedy można rozmawiać na temat wspólnej akademii - zaznacza prof. Smorawiński.

Wszystko wskazuje na to, że nasze uczelnie obrały inne drogi ku akademickości...

Przeczytaj też: Takie okazy wyciąga z wody wędkarz Radosław Kulczycki [ZDJĘCIA, WIDEO]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie