Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Zabrakło doświadczenia i skuteczności. Olimpia przegrała w Kluczborku

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
Niezły mecz rozegrali siatkarze Olimpii Sulęcin. Lubuski I-ligowiec przegrał jednak w Kluczborku z Mickiewiczem i na Ziemię Lubuską powrócił bez zdobyczy punktowej.

Mickiewicz Kluczbork – Olimpia Sulęcin 3:1

  • Sety: 25:20, 20:25, 25:15, 25:23.
  • Olimpia grała w składzie: Leitermeier, Nowik, Bożek, Michalak, Gawrzydek, Prokopczuk, Sobczak (l) oraz Sawerwain (l), Buczek, Szymczak, Turek, Cichosz-Dzyga,

„Olimpijczycy” nie byli faworytami w starciu ze znacznie wyżej notowaną drużyną z Kluczborka. W pierwszej rundzie sulęcinianie przegrali z Mickiewiczem na własnym parkiecie 1:3, więc w rewanżu trudno było się spodziewać dobrych wieści. A jednak! Młoda sulęcińska drużyna powalczyła, choć punktów z trudnego terenu nie przywiozła.

Do połowy pierwszego seta Olimpia trzymała się blisko Mickiewicza. Miejscowi jednak odskoczyli na kilka punktów i wygrali inauguracyjną partię 25:20. Przyjezdni zaskoczyli pewnych siebie gospodarzy w drugim secie. Olimpia zagrała bardzo dobrze, już na początku prowadziła 9:2, 13:3 i wygrała 25:20, doprowadzając do wyrównania 1:1.

Owszem, nie weszliśmy dobrze w ten mecz, a przecież wiemy, że Kluczbork ma doświadczonych zawodników, którzy z niejednego siatkarskiego pieca chleb jedli. W drugim secie zagraliśmy jednak rewelacyjnie, byliśmy odważni, wszystko nam wychodziło – mówił trener Olimpii Konrad Cop.

W trzeciej partii sulęcinianie do połowy grają „punkt za punkt”. Było 9:9, 10:10. Gospodarze jednak zagrali agresywnie w ataku i zwyciężyli pewnie 25:15. W czwartym secie Mickiewicz „poszedł za ciosem” i długo prowadził różnicą kilku punktów (17:12 na półmetku). Sulęcinianie jednak nie rezygnowali, doprowadzając do stanu 24:23. Ostatnie słowo należało do Mickiewicza, który wygrał czwartego seta 25:23, a cały mecz 3:1.

– Szkoda tego czwartego seta, bo zabrakło nam punktu. Walczyliśmy, brawa dla chłopaków, ale za dobrą postawę punktów nie dają. Czego nam zabrakło? Chyba doświadczenia, cwaniactwa i wyrachowania. Do tego trener gospodarzy robił dobre zmiany. Zabrakło skuteczności w ataku, przeciwnik miał wyższy procent w tym elemencie, do tego trochę nas odrzucili od siatki przy zagrywce – dodał szkoleniowiec sulęcinian.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska