Zielonogórski Instant Blues - potężny łyk energetycznego bluesa! Nie przegap koncertu, kup płytę!

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
Instant Blues gra w składzie: Paweł Lelakowski (śpiew), Krystian Gorzelańczyk (gitara), Grzegorz Kitowicz (bas), Waldemar Rzepka (harmonijka), Witold Domański (perkusja)
Instant Blues gra w składzie: Paweł Lelakowski (śpiew), Krystian Gorzelańczyk (gitara), Grzegorz Kitowicz (bas), Waldemar Rzepka (harmonijka), Witold Domański (perkusja) Zdzisław Haczek/Gazeta Lubuska
„Kawy łyk...” - przy tej płycie zielonogórskiego zespołu nikt nie zasypia, nóżka chodzi... Bo Instant Blues to gatunkowa finezja.

Najnowszą płytą „Kawy łyk...” zielonogórscy bluesmani tylko potwierdzają swój talent i kunszt, którymi zachwycają fanów od 2008 r. Ten album muzycy nagrali w nagrodę. Dwa lata temu na prestiżowym 34. Rawa Blues Festiwal to grupie Instant Blues swoją nagrodę przyznali akredytowani tam dziennikarze. A ci akurat potrafią docenić to, co słyszą.

W marcu 2015 r. - po półrocznym szlifowaniu materiału - zielonogórzanie weszli do Studia Merlin Bogdana Kisiela (właściciel studia i fundator nagrody) w Katowicach, by nagrodę „skonsumować”...

Teraz wreszcie płytę smakować mogą wielbiciele (nie tylko) bluesa. A cóż znajdą na krążku „Kawy łyk...”? 12 utworów. „W głowie ciągle myśli złe - odrzuć je!” - śpiewa w otwierającym całość „Ciągle pusto” Paweł Lelakowski (autor większości tekstów piosenek). I brzmi ten wers jak motto całego albumu. Bo płyta po prostu daje „energetycznego kopa”. Niech nikogo nie zwiedzie tytuł jednego z utworów - „Sen”, bo przy tej „kołysance” rozgadanych strun gitarzysty Krystiana Gorzelańczyka i basisty Grzegorza Kitowicza dostajemy zastrzyk adrenaliny, który będzie działał już do finałowego kawałka „Parasole”.

No, może przy utworze „Blady świt” trochę odetchniemy, ale... te solowe „jazdy” harmonijki Waldemara Rzepki! Zresztą ten instrument dopełnia rasowe bluesowe brzmienie także pozostałych piosenek - tam, gdzie o soczyste dźwięki - prócz wspomnianych gitarzysty i basisty - zadbał też perkusista Witold Domański. Oj, nóżki rwą się do tańca już przy kawałku nr 4 - pod wszystko mówiącym tytułem „Siła”.

Piątym „instrumentem” jest tu głos Pawła Lelakowskiego. Mocny, wyrazisty, idealnie wpasowany i zgrany z bluesową energią instrumentów. I z klasyką (vide: „Rock Me Baby” B. B. Kinga).

Po wysłuchaniu „Kawy łyk...” ma się ochotę na jedno - na posłuchanie Instant Blues na żywo. A zielonogórzanie zagrają 1 października 2016 r., o 20.00 w Piekarni Cichej Kobiety przy ul. Fabrycznej 13 w Zielonej Górze. Bilety: 15 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie