Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Znów grozi nam COVID. Tym razem do szybkiego wykrywania zakażenia sięgniemy po nową broń

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Okazuje się, że psi węch wykrywa koronawirusa skuteczniej od bardzo dokładnych testów.
Okazuje się, że psi węch wykrywa koronawirusa skuteczniej od bardzo dokładnych testów. Pixabay
Pandemia COVID-19 była bardzo kosztowna. Fortunę wydano na samo wykrycie infekcji. Tymczasem znalazł się prosty i tani sposób.

Podczas pandemii COVID-19 rządy i gospodarstwa domowe na całym świecie wydawały fortunę na sprzęt do wykrywania infekcji.

Rewelacyjne ustalenia

Ale naukowcy z Kalifornii, którzy przeprowadzili analizę ponad dwudziestu badań, wykazali, że istnieje prostszy sposób: nos psa wie najlepiej.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

Jest to pomysł, który w końcu uzyskał konsensus naukowy: każdy właściciel psa szybko odkryje, że te czworonogi mają w nosie do 300 milionów receptorów węchowych, w porównaniu z sześcioma milionami u ludzi. Część mózgu psa, zajmująca się analizą zapachów, jest 40 razy większa niż nasza.

Psy lepsze od technologii

Metaanaliza wykazała, że zmysł węchu psów może być szybszą, dokładniejszą, tańszą – nie wspominając o tym, że także bardziej przyjazną – metodą wykrywania COVID-19 niż nawet najlepsza obecna technologia.

Rosnąca liczba badań przeprowadzonych w ciągu ostatnich latach uwydatniła siłę psów w wykrywaniu ukrytego wirusa i jego wariantów, nawet jeśli są one „zasłonięte” przez inne wirusy, takie jak wirusy przeziębienia i grypy.

Wszystko to oznacza, że psy mogą wykrywać bardzo niskie stężenia zapachów związanych z COVID.

Pozazdrościć węchu

Mogą wykryć ekwiwalent jednej kropli substancji zapachowej w dziesięciu basenach olimpijskich – mówi emerytowany profesor Tommy Dickey z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara. Z perspektywy czasu, jest to o około trzy rzędy wielkości lepsze niż w przypadku instrumentów naukowych.

W niektórych przypadkach psy były w stanie wykryć COVID u pacjentów przedobjawowych i bezobjawowych, u których ślady wirusa były zbyt niskie, aby konwencjonalne testy zadziałały.

Tommy Dickey dodaje, że takimi badaniami zajmowało się już ponad 400 naukowców z 30 krajów. On wraz ze współpracowniczką Heather Junqueira z BioScent, Inc. przeanalizował ogromną liczbę badań.

Ich metaanalizę opublikowano w czasopiśmie „Journal of Osteopathic Medicine” pod tytułem „Synteza badań psów zapachowych COVID-19 podczas pandemii od grudnia 2019 r. do kwietnia 2023 r.”.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Polski smog najbardziej szkodzi kobietom!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Znów grozi nam COVID. Tym razem do szybkiego wykrywania zakażenia sięgniemy po nową broń - Portal i.pl

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska