Czy wykopy na ul. Jaskółczej w Zielonej Górze są bezpieczne?

Rafał Krzymiński 68 324 88 44 rkrzymiński@gazetalubuska.pl
Jerzy Hochicz przekonuje, że roboty wodociągowe na Jaskółczej nie są właściwie zabezpieczone.
Jerzy Hochicz przekonuje, że roboty wodociągowe na Jaskółczej nie są właściwie zabezpieczone. fot. Paweł Janczaruk
- Na Jaskółczej wymieniają rury wodociągowe. Doły w ziemi są źle zabezpieczone! - zaalarmował nas Jerzy Hochicz. - Nadzór budowlany nie zgłosił uwag do naszych prac - odpowiada Rafał Pietryka z San-Budu.

Pan Jerzy mieszka przy ul. Jaskółczej. I obserwuje prowadzone tam prace. - Czy musi dojść do tragedii, żeby urzędnicy zaczęli myśleć? - pyta nasz Czytelnik. - W prawie dwumetrowym dole brakuje szalunków. Wystarczy, że ziemia się obsunie. Wtedy jeden z robotników może zostać przysypany i w najlepszym razie połamie sobie nogi. Gdzie jest nadzór budowlany?

Pojechaliśmy na Jaskółczą. Z powodu remontu drogi już od maja jest rozkopana. Na wysokości skrzyżowania z Ogrodową zauważyliśmy wykopy, odgrodzone taśmą od ruchu samochodowego. Potwierdziły się słowa Czytelnika o braku oszalunkowania. Jeden z pracowników chętnie zgodził się na rozmowę z nami. - Proszę dokładnie przyjrzeć się tej dziurze - pokazuje pan Mirosław. - Szalunki stosuje się jedynie podczas głębokich wykopów, zwłaszcza na terenach podmokłych, gdzie istnieje zagrożenie, że skarpa się obsunie. Aby temu zapobiec, używa się specjalnego szalunku zbudowanego z desek i okutych blachą ze wspornikami.

O bezpieczeństwo pracujących zapytaliśmy głównego wykonawcę inwestycji - firmę San-Bud. - Prace wodociągowe prowadzi jeden z naszych podwykonawców. Moim zdaniem są bardzo dobrze zabezpieczone. Odbywają się na małych głębokościach, dlatego nie zastosowaliśmy szalunku. Inspektor nadzoru budowlanego i inne służby nie zgłaszały żadnych uwag - wyjaśnia Rafał Pietryka, kierownik budowy z firmy San-Bud.

Mimo wszystko postanowiliśmy zwrócić się do nadzoru budowlanego z prośbą o sprawdzenie bezpieczeństwa wykopów. Główny inspektor, Edward Ujma pojechał na miejsce. - Nie stwierdziłem najmniejszych uchybień przy zabezpieczeniu prac wodociągowych. Ta dziura sięga tylko poziomu 70 cm. Szalunek jest więc zbędny. Wykopy są odgrodzone taśmą od ruchu i od pieszych. Jeżeli Czytelnik ma wątpliwości, zapraszam do mojego biura - wyjaśnia E. Ujma.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
uwazny

Ja jestem ciekawy jak o "wlasnych silach" ta kopareczka w tle zjedzie z wykopu bez przewrotki...

A
Andy

Najsmutniejsze jest to, że Gazeta Lubuska reaguje na takie PIERDOŁY i poświęca czas swoich dziennikarzy żeby zadowloić starego marudę, któremu zawsze coś będzie przeszkadzało. Jak nie robili nic na Jaskółczej to pewnie marudził, że nic się nie dzieje - teraz ma znowu powód do interwencji - wykopy nie takie.
GAZETO LUBUSKA - nie idź tą drogą!!!

G
Gość

Stary grzyb zamiast zdrowaśki klepać pod krzyżem plącze się po budowie i wydziwia.
Stary idiota!

S
Straszny maruda :P

To w końcu jakie są głębokie te wykopy?
Dziadek mówi o dwumetrowych, inspektor o 70 centymetrach.
Czy nie mierzył przypadkiem gumową miarą?
A może pofatygował się zmierzyć tylko w najpłytszym miejscu bo do głębszych bał się podejść.
Rury wodociągowe kładzie się 70 cm pod ziemią?
Ktoś tu ściemnia!

g
gosia

chodze Jaskółczą,jest trochę utrudnień,ale jak sie widzi te prace drogowe, to sie patrzy pod nogi.Nie wiem dlaczego ludziom tak wiele przeszkadza.Chce tu powrócic do pretensji o deptak- po artykule o pretensjach do nowej nawierzchni, postanowiłam sie tam przejść- na szpilkach( zawsze tak chodzę do pracy) przeszłam po nowej nawierzchni bez żadnych prolemów.Gorzej było na starej nawierzchni,ale dałam radę, bo płyty były duże, więc co jakis czas moglam popatrzeć pod nogi i omijać złączenia,żeby szpilka nie wlazła w szpary.Ludzie! Ja czasami mam wrażenie,że za lekko sie żyje i stąd te ciągłe pretensje o wszystko

S
Sabach

Dziadek chciał zaistnieć Miał zostać bohaterem a został fraje...

gdzie się dziadek szwęda?? Wpadnie do dziury i będzie problem...

GL po c*** jasny zajmujecię się jakimś dziadkiem który jest znudzony życiem i na siłę szuka problemów.

Z
ZG_Citizen

Pomimo istnienia tam przejścia dla pieszych nikt nie pomyślał o kładkach nad tymi wykopami, dojściem do chodników i trzeba krążyć po jezdni. Zabezpieczenia są raczej prymitywnie.

t
tych

Ten mieszkaniec to ekspert na miarę Macierewicza.

L
Liwia

A po co ten ramol tam się szwenda?Nadzorca prac z niego?Robotnicy już mają swojego kieronika,laik im nie potrzebny.

Dodaj ogłoszenie