Edmund Białasik: - Chcę doprowadzić do zgody społecznej

Eugeniusz Kurzawa 0 68 324 88 54 [email protected]
Edmund Białasik. Ma 56 lat, urodził się w Zbąszynku. Ukończył Akademię Rolniczą w Poznaniu, a potem prawo administracyjne na poznańskim UAM. Pracuje jako komornik skarbowy w Urzędzie Skarbowym w Świebodzinie. Żona Stefania, dzieci Katarzyna, Paweł, Małgorzata, Monika, Karol. Hobby - spacery rowerowe, grzybobranie.
Edmund Białasik. Ma 56 lat, urodził się w Zbąszynku. Ukończył Akademię Rolniczą w Poznaniu, a potem prawo administracyjne na poznańskim UAM. Pracuje jako komornik skarbowy w Urzędzie Skarbowym w Świebodzinie. Żona Stefania, dzieci Katarzyna, Paweł, Małgorzata, Monika, Karol. Hobby - spacery rowerowe, grzybobranie. fot. Paweł Janczaruk
Rozmowa z Edmundem Białasikiem, kandydatem na burmistrza Zbąszynka.

- Co zdecydowało o pańskim starcie w wyborach?- Chęć zmiany wielu problemów społecznych narosłych ostatnio w naszej gminie. Chęć zmiany stylu rządzenia. Widać wyraźnie, że wśród ludzi istnieje zapotrzebowanie na osobę, która zjednoczy lokalną społeczność.

- A skąd się wzięły te podziały, rozdźwięki w kręgach władzy, a potem przeniosły się na społeczeństwo?- Mój komitet wyborczy nie bez powodu nazywa się "Jedność". Chciałbym doprowadzić do zgody społecznej, do lepszych kontaktów samorządu z mieszkańcami. Ludzie muszą wiedzieć co robi władza, konieczne jest wyjaśnianie zamierzeń urzędu i ogólnie dostępna informacja.

- Co, pana zdaniem, spowodowało podziały?- Wynikło to ze stylu pracy pana Czyczerskiego. Poza tym pojawiły się różnice co do wizji rozwoju gminy między panem Mazurkiem a Czyczerskim. Na przykład Mazurek chciał tanio sprzedawać działki budowlane, żeby zatrzymać w mieście młodzież. I taki też będzie kierunek moich działań, jeśli wygram. Z kolei Czyczerski preferował zbyt duże ulgi podatkowe dla podmiotów gospodarczych i za jego rządów nie była stosowana zasada jawności przy wyborze ofert przetargowych.

- Ale przyciągał do gminy firmy, likwidując tym samym bezrobocie.- Na dobrą sprawę przyciągnął tylko Swedwood. Który zresztą nie miał innego wyjścia, bo w Zbąszyniu nie było miejsca na rozbudowę zakładu, podobnie w Babimoście.

- Co jest dziś - poza tymi kwestiami społecznymi - głównym problemem gminy wymagającym załatwienia?- Dokończenie kanalizacji w Kręcku, Dąbrówce i Rogozińcu, jak też konieczne poprawki w nowej oczyszczalni ścieków. Ponadto, przy okazji kanalizacji Kręcka, trzeba załatwić w tej wiosce sprawę braku wody.

- Czy "w drogach" jest wszystko w porządku?- No niezupełnie; trzeba spowodować wyprowadzenie ruchu ciężkich samochodów z miasta. Temu miałaby służyć obwodnica wschodnia, od strony Bronikowa. Poza tym dużo do życzenia daje trasa Zbąszynek - Dąbrówka Wlkp., czy ulica PCK w mieście. W Zbąszynku dla bezpieczeństwa ruchu powinno powstać rondo przy dworcu. Stawiałbym również na konieczność tworzenia ścieżek rowerowych. Chociażby z Chlastawy do Kosieczyna, z Chlastawy w kierunku Zbąszynia.

- Mówimy o infrastrukturze technicznej, a co ze sferą ducha?- W kulturze, sądzę, przydałoby się powołanie rady kultury, czyli przyciągnięcie większego grona ludzi zainteresowanych tą działalnością. Z kolei w oświacie - gdzie mamy szkoły na wszystkich poziomach - postulowałbym wprowadzenie większej ilości ciekawych zajęć pozalekcyjnych. Chciałbym sprzyjać nauczycielom, którzy się takich zadań podejmą. To zresztą powinno wpłynąć na wyniki uczniów. Uważam też, iż należy zwiększyć nakłady na sport. Zależałoby mi, żeby klub Syrena utrzymał się w okręgówce, ale żeby grali w nim głównie miejscowi piłkarze.

- Dlaczego pański komitet odmówił udziału w debacie obywatelskiej trzech kandydatów jaką proponował Daniel Bijata?- Bo proponował ją tuż przed ciszą wyborczą. Zbyt późno. Nie chcieliśmy brać odpowiedzialności za naruszenie ciszy wyborczej. Poza tym nie wspomniał nic o sposobie rozliczania kosztów tej debaty. Mnie się wydaje ponadto, iż mamy wybory uzupełniające i sądzę, że taka debata zamiast łączyć ludzi raczej by zaogniła sytuację.

- Dziękuję.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dżordż

pan bialasik pieknie mowi o tanich dzialkach bud.to przecciez za ządow mazurka i pani ratajczak dzialki poszly o 100 procent.z 30 tys do 80 tys teraz.i gdzie te ,,czas na zmiany,,,mamy ale na gorsze,niech bialasik sie za gmine nie bierze bo jeszcze podzielimy los pgerow w ktorych to panB BYL PRZYWODCĄ pgerow juz nie ma upadly.boje sie pana bialasika bo na spotkaniach wyborczych obiecal zlote gory a to żle wrozy.chce godzic ludzi,to niech otworzy fundacje jakas.to nie lezy w gestii burmistrza.nie ma facet pojecia o samorzadnosci .mysli ze wskoczyl na wozek z napisem mazurek i ludzi pociagnie.mysle ze malo kto sie na takie cos zlapie.nie stac nas na eksperymenty,burmistrzem CZYCZERSKI WIESLAAW powinien zostac by nam zylo sie lepiej.nie ludzcie sie wielkiej poprawy ani za lipiaka ani za bialasika choc za tego pierwszego bylo by śmieszniej bo napewno nie lepiej.

u
ups

Brawo panie Białasik. określenie ,,walisz" godne człowieka z pierwszej ławki w kościele. Kultura i forma wypowiedzi zapewne przyczyni sie do ,,zgody społecznej". Gratuluję poziomu. Nie ma w tej wypowiedzi arogancji. Jest miłość bliźniego.

o
only
W dniu 25.09.2008 o 20:42, lubię burdy napisał:

Chcemy psów bez kagańców wyprowadzanych do piskownic i na trawniki, połamanych drzewek, popisanych elewacji, piratów drogowych, pijaków sikających po klatkach schodowych. Podoba nam sie program wyborczy pana B.


Walisz. Nigdy B. tak nie mówił. Nie chcemy polowań. Polowań pod kościołem ,polwań w kawiarniach i po stacjami benzynowymi. nie chcemy arogantów przy władzy.To już było za władzy pana Czyczerskiego. Dosyć! Nie chcemy być zaszczuci przez ludi Cz. Dlatego przegrał dwa lata temu i przegra teraz.
h
hi hi

Jak widać, pan Białasik konsekwentnie realizuje swoje hasło wyborcze ,,Chcę doprowadzić do zgody społecznej". dobrze panu idzie

l
lubię burdy

Chcemy psów bez kagańców wyprowadzanych do piskownic i na trawniki, połamanych drzewek, popisanych elewacji, piratów drogowych, pijaków sikających po klatkach schodowych. Podoba nam sie program wyborczy pana B.

O
Only B.

Wywiad Cz. działa wyjątkowo słabo. Pan E. Białasik nie jest emerytem. Emerytem w Zbąszynku jest pan Czyczerski. Nie chcemy jego na burmistrza i cotygodniowych obław policji na mieszkańców miasta.

k
kor

Już emeryci rządzili w jednym z samorządów tego powiatu i doprowadzili do ruiny szpital. Tylko baliki i kasa, darmowe żarcie. Ludzie dajcie sobie spokój z tym panem, jak chce dorobić do emerytury niech się wynajmie na ochroniarza.

j
ja

pan Białasik jest słabym, niedoświadczonym człowiekiem bez żadnego programu wyborczego. Nie sprawdził się w PGR-ach, miał nadzieje na szefowanie w Urzedzie Skarbowym w Świebodzinie i też nie wypaliło. I nie mówi prawdy. Trzeba dorobić do emerytury. I dlatego, że to tylko 2 lata głosuje na Czyczerskiego.

w
wk

zgadzam się tez zagłosuję na pana Białasika. np jeden z punktów pana Czyczerskiego jest dla mnie troszkę dziwny"rozwój bazy sportowo- rekreacyjnej"oraz"poprawa stanu i rozbudowa obiektów sportowych" Gołym okiem widać że w ostatnim roku na obiektach OKSiRu zostało zrobione o wiele więcej niż przez wiele lata wstecz.

M
Mieszkaniec 2

A ja właśnie uważam, że Pan Białasik jest najlepszym kandydatem. Pan Czyczerski miał już swój czas i go nie wykorzystał - nie zyskał naszego większego poparcia w ostatnich wyborach. Według mnie warto dać szansę na jakieś zmiany. Następne wybory już za 2 lata i będziemy mieli szansę zweryfikować kto lepiej gospodarzył naszym miastem i gminą. Inaczej tego nie sprawdzimy.

k
koza

wielka szkoda że nie zgodzili się panowie Lipiak i Białasik na debatę. Można byłoby wyjasnić wiele spraw, a wiele pomysłów (chociażby ,,tanie działki") wyjasnić na miejscu. Bo coś mam wrazenie, że p.Białasik nie wie co składa sie na cene działek i może sobie obiecywać cuda. Na debacie fachowcy zaproszeni przez organizatorów zaraz by go przepytali na ten temat. I tego się bali p.Białasik i p.Lipiak. Że wszyscy zobaczyliby, że to tylko obietnice, a widza i doświadczenie żadne.

m
mieszkaniec Zbąszynka

Panie Białasik - ciekawa metoda doprowadzania do zgody społecznej. Przecież Pan jątrzy i powtarza kłamstwa i brednie krążące w postaci różnych anonimów i paszkwili. Szczycąc się swoją znajomością prawa powinien Pan wiedzieć, że posiadanie wiadomości o przestępstwie i trzymanie jej dla siebie jest również przestępstwem. Podaje Pan że jest mieszkańcem Zbąszynka od urodzenia a jednocześnie kompletnie nie orientuje się Pan w sprawach Gminy. Nie wie Pan nawet jakich inwestorów i jakie inwestycje Pan Czyczerski ściągnął i przyprowadził. Opiera się Pan na zasłyszanych informacjach. Sam sobie Pan zaprzecza pisząc: "nic nie zrobił" a za chwilę: "należy kontynuować" - czyli jeśli nic nie zrobił, to co kontynuować ?
Panie Białasik tak postępując to Pan nie tylko, że nie doprowadzi do zgody społecznej a wręcz doprowadzi do niezgody sąsiedzkiej.

~mieszkaniec~

Panie Białasik to nie są wybory uzupełniające. Jak widać jest oan świetnie zorientowany ;-) Powtarza pan program wyborczy swojego kontrkandydata p.Czyczerskiego. Te komunały ,,zeby się wszyscy kochali", a zaraz potem zarzuca pan przeciwnikowi nieuczciwe postępowanie i konfliktowanie społeczeństwa. I to w imę hasła ,,Jedość"? W pana ustach takie rzeczy. To przeciez nie wypada.

D
Daniel Bijata

Ależ ja nie stawiałem takich ograniczeń wobec debaty, zupełnie mi ona nie przeszkadza! - zastrzega się Stanisław Blonkowski, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Zielonej Górze.

- Owszem, wyjaśniłem pani Omelczuk, iż debata do 24.00 może stanowić pewien problem, gdyż później jest sobota i nie da się już rozstrzygnąć np. skarg wyborczych. Ale debata może się skończyć o 23.00. Natomiast to, że w tym samym miejscu będzie lokal wyborczy nie ma żadnego znaczenia.

To są sprawy typowo organizacyjne, które można dogadać. W żadnych zapisach ordynacji wyborczej nie ma zakazów w tej materii. Najważniejsze, żeby tylko kandydaci chcieli się ze sobą spotkać...""-
Właśnie trzeba chcieć... a chęci zabrakło aby zamiast mówić o jedności konkretnie odpowiedzieć na rzeczowe pytania. Szkoda.
PS Kwestie finansowania przedstawiono na spotkaniu z przedstawicielami poszczególnych sztabów wyborczych i poza normalną stawką za wynajęcie sali identyczne jaką ponoszą komitety za swoje mityngi wyborcze (70 złotych) nie istnieją żadne koszty.

Dodaj ogłoszenie