Gdy dowiadujesz się, że masz raka, poklepanie po ramieniu nie wystarczy

DANUTA KULESZYŃSKA 0 68 324 88 43 [email protected]
Wanda Tyszkiewicz jest nauczycielką z wykształcenia. W Zielonogórskim Stowarzyszeniu Amazonek działa od 10 lat, a od pięciu lat jest prezesem. Mąż Edward pracuje jako kierownik rejonu gazowniczego, syn Bogusław ma własną firmę, wnuk Dawid chodzi do gimnazjum. Hobby: turystyka, teatr i psychologia.
Wanda Tyszkiewicz jest nauczycielką z wykształcenia. W Zielonogórskim Stowarzyszeniu Amazonek działa od 10 lat, a od pięciu lat jest prezesem. Mąż Edward pracuje jako kierownik rejonu gazowniczego, syn Bogusław ma własną firmę, wnuk Dawid chodzi do gimnazjum. Hobby: turystyka, teatr i psychologia. fot. Krzysztof Kubasiewicz
Rozmowa z Wandą Tyszkiewicz, prezesem Zielonogórskiego Stowarzyszenia Amazonek

PRZYJDŹ NA SPOTKANIE

PRZYJDŹ NA SPOTKANIE

Spotkanie osób, których bliscy chorują onkologicznie odbędzie się dziś o 17.00 w siedzibie Amazonek, ul. Dąbrowskiego 35, I piętro. Stowarzyszenie zaprasza wszystkich zainteresowanych.

- Człowiek dowiaduje się, że ma raka i...- ...i cały świat mu się wali. W głowie kłębią się pytania: dlaczego ja, czy umrę, co z dziećmi, z bliskimi... Taka reakcja pojawia się nie tylko wśród pań, które zachorowały na raka piersi, ale u każdego u kogo wykryto jakikolwiek nowotwór: płuc, jelit, prostaty, mózgu... Często osoby takie zaczynają zamykać się w sobie, izolują od bliskich, odgradzają murem i tracą chęć do życia. A bliscy: mężowie, żony, dzieci, przyjaciele, czy nawet sąsiedzi nie wiedzą jak w ogóle na tematy te rozmawiać. Bo samo poklepanie chorego po ramieniu i stwierdzenie: nie martw się, wszystko ułoży się dobrze, nie wystarcza. Osoba nadal pozostanie ze swoim problemem i nadal będzie się izolować.

- Stąd pomysł, żeby wspierać się wzajemnie?

- Tak. A zrodził się on z obserwacji i z naszych osobistych doświadczeń. Mamy w stowarzyszeniu telefon zaufania. Któregoś dnia zadzwoniła młoda dziewczyna. Opowiadała o tym, że nie umie postępować z matką, która zachorowała na raka. Kobieta przygasła, wycofała się z życia, zamknęła w sobie, a ona nie wie jak pomóc, dlatego dzwoni. Inny przykład: mąż mojej znajomej cierpiał na nowotwór prostaty z przerzutami do płuc i mózgu. W tym domu rozgrywał się dramat, bo wobec choroby męża była bezradna. On potrzebował opieki w dzień i w nocy, ona nerwowo się wykańczała. Nie miała wokół siebie nikogo z kim mogła porozmawiać, gdzie nabrałaby dystansu do tej sytuacji i sił do życia.

Mieliśmy też kilka telefonów z pytaniami, dlaczego organizujemy formy wsparcia wyłącznie dla Amazonek i ich bliskich, a nie dla rodzin osób chorych na inne nowotwory. Dlatego dziś organizujemy takie pierwsze spotkanie. Zapraszamy tych, którzy mają bliskie kontakty z chorymi onkologicznie: mężów, żony, dzieci, przyjaciół, sąsiadów... Porozmawiajmy o problemach, uczmy się od siebie.

- Na czym to spotkanie będzie polegało?- Poprowadzi je psycholog Tatiana Sawicka, która współpracuje z naszym stowarzyszeniem, a jednocześnie jest psychologiem w szpitalu. Chcemy najpierw zorientować się, jakie jest zainteresowanie, kto przyjdzie, ile osób... Bardzo byśmy chcieli takie spotkania organizować cyklicznie. Może uda nam się stworzyć grupy wsparcia, może zorganizujemy warsztaty, może będą to porady indywidualne? Na razie to pierwszy krok, by wesprzeć tych, których bliscy i znajomi cierpią na raka. Na spotkanie mogą przyjść także sami chorzy. Serdecznie zapraszam.

- Dziękuję.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie