GORZÓW. Jest królem steków i nie wie co to zakalec. Gorzowianin, Adrian Adamczyk ma szansę zostać MasterChefem!

Sandra SoczewaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Ma 28 lat i prowadzi firmę zajmującą się spawaniem stalowych konstrukcji. Nazywa się Adrian Adamczyk, jest gorzowianinem i od kilku dni oglądamy go w programie MasterChef (kulinarne show stacji TVN, w którym jurorami są: Magda Gessler, Ania Starmach i Michel Moran - dop. red.).

Zasada programu jest prosta: do show mogą zgłaszać się wyłącznie kucharze amatorzy. Najpierw miłośnicy gotowania musieli wysłać swoje aplikacje do stacji, a następnie przystąpić do eliminacji, w których pokazali już na co ich stać. Adrian śpiewająco przeszedł przez te etapy i dostał się do finałowej czternastki. A chętnych było... jakieś trzy tysiące!

Przygotowuje święta i gruszkę łączy z pieprzem

- Dzisiaj to już jest pewne, że swoją przyszłość wiążę z gotowaniem. Chcę zostać blogerem i vlogerem kulinarnym. Już prowadzę swojego bloga i kanał na YouTubie. Zapraszam wszystkich na "Coś z niczego", gdzie prezentuję swoje przepisy i nie tylko - zachęca Adrian.

Gorzowianin wysłał swoją aplikację do show, bo... namówili go znajomi. Jak to się stało? - Szczerze? To podczas imprezy (śmiech). Spędzałem czas ze znajomymi i nagle w telewizji pojawiła się reklama MasteChefa z informacją, że poszukiwani są chętnie do kolejnej edycji programu. Wszyscy stwierdzili, że powinienem się zgłosić. I tak zrobiłem. Napisaliśmy moje zgłoszenie, wysłaliśmy, a później to już poszło - opowiada A. Adamczyk.

Zakwalifikowanie do finałowej czternastki zagwarantowała Adrianowi jego zupa wietnamska. To właśnie tym daniem podbił podniebienia jurorów.

A jak to się stało, że spawacz gotuje w telewizji? Po prostu: z pasji. - Gdy miałem 9 lat zrobiłem pierwszą kolację. Jaku dwunastolatek zacząłem już interesować się kuchnią, a od momentu gdy ukończyłem 15 lat gotuję cały czas - opowiada nam uczestnik show.

Jego najwierniejszymi krytykami kulinarnymi są rodzice. - Zawsze mogę liczyć na ich opinię. Już wiedzą, że mają szczerze mówić: czy im coś smakuje, czy też nie. I mówią szczerze - mówi ze śmiechem Adrian Adamczyk. Dodaje też, że z racji swojego talentu, to on przygotowuje w domu... święta. - Lubię gotować, więc przygotowanie świąt to moje zadanie - dodaje.

Za swój kulinarny sukces uważa opracowanie przepisu na czekoladę gruszkowo - pieprzową. - Muszę jeszcze nieco wyważyć ilość pieprzu w przepisie, ale jest to całkowicie autorski przepis i oczywiście bardzo smaczny - opowiada gorzowianin. Zaznacza też, że jego ulubione kuchnie to: polska, włoska i chińska). - Steki to mój konik - podkreśla Adrian. Zaznacza też, że pod dobry stek, czy ośmiornice potrafi jechać... nawet kilkaset kilometrów. - Często robię zakupy w Berlinie albo Szczecinie. Dobre produkty to podstawa gotowania - wyjaśnia Adrian.

Zobacz również: Przystawki Ośmiorniczki i małże - Coś z niczego

Nie jest natomiast fanem pieczenia. - Uważam, że to bardziej kobieca sprawa - mówi krótko. Ale... - Nie wiem co to zakalec. Mi ciasto zawsze wychodzi - mówi ze śmiechem.

Kiedy Adrian "odda fartucha"?

Za nami już kilka odcinków kulinarnego show, a Adrian wciąż bierze w nim udział. Z racji kontraktu ze stacją telewizyjną nie może zdradzić nam, jak długo będziemy go oglądać. Czy Michael Moran wypowie do gorzowianina kultowe już hasło "oddaj fartucha"? - Tego oczywiście nie powiem (uśmiech), mogę powiedzieć tyle, że wrażenia z programu są niesamowite. Gotowanie dla jurorów to coś wspaniałego. Początkowo faktycznie towarzyszył mi stres, ale szybko minął - opowiada A. Adamczyk.

Przyznaje też, że udział w MasterChefie to nie tylko mocne wrażenia, ale też duża dawka wiedzy i możliwość odkrycia siebie na nowo. - Nie wiedziałem, że jestem taki medialny - przyznaje ze śmiechem. I dodaje: - Mam nadzieję, że blog i kanał na YouTubie spodobają się ludziom i będą chcieli mieli oglądać (śmiech).

Już niebawem Adrian w Gorzowie wyjdzie do mieszkańców. Chce pojawić się na ryneczku Jerzego i pokazać, jak można gotować w zgodzie z zasadą Zero Waste. Na razie data tego projektu nie jest jeszcze znana.

Nowy odcinek „MasterChefa” obejrzysz w każdą niedzielę o 20:00 na antenie TVN.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Luzik odpadnie w 6 odc. Pozdrawiam

G
Gość
29 września, 9:16, typ:

zero waste? tak bedzie jadl jajka ze skorupkami i polykal jablka oj sorry aple

Witam nie. Z biorę żywność którą handlowcy wyrzucają z racji wizualnej produktu. Na tych produktach ugotuję potrawę i będą Państwo mogli skosztować. Następnie kupującym reklamowiki foliowe będą zamieniane na ekologiczne wielorazowe.

G
Gość

Powodzenia.

t
typ

zero waste? tak bedzie jadl jajka ze skorupkami i polykal jablka oj sorry aple

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3