Gorzów: mieszkańcy ruszyli sprzątać w czynie społecznym rzekę Srebrną i ścieżkę spacerową [WIDEO]

Tomasz Rusek
Tomasz Rusek
Rodzinne zdjęcie części wolontariuszy, którzy ruszyli sprzątać rzekę Srebrną i pobliską ścieżkę spacerową
Rodzinne zdjęcie części wolontariuszy, którzy ruszyli sprzątać rzekę Srebrną i pobliską ścieżkę spacerową Tomasz Rusek
W środę dokładnie o 17.06 sprzed hali sportowej przy ul. Szarych Szeregów na gorzowskim Górzynie wyruszyła ekipa wolontariuszy. Poszli sprzątać ścieżkę spacerową między Gorzowem a Kłodawą. Znaleźli masę śmieci i... ludzką czaszkę!

Pierwsza taka akcja była w zeszłym roku. Też w kwietniu. Wówczas wolontariusze skrzyknięci przez Zbigniewa Rudzińskiego z gorzowskiego PTTK wytargali z krzaków, rzeki i spomiędzy drzew prawie 10 ton odpadów. Dziś, po roku, śmieci jest dużo mniej, ale znowu są. Więc znowu Z. Rudziński ogłosił w internecie: - Kto pomoże sprzątać?

Zbiórka wolontariuszy była o 17.00 przy hali sportowej koło SP20 na Górczynie. Zjawiło się kilkanaście osób w różnym wieku. Był m.in. Andrzej Majsak, emeryt z Gorzowa, który włącza się w każdą akcję, gdzie można coś zmienić, poprawić, upiększyć czy komuś pomóc. - No taki jestem. Lubię to, lubię moje miasto, mieszkańców. Jak mogę się przydać, to idę się przydać - mówił ze śmiechem reporterowi.

Kilkunastoosobowa ekipa ruszyła piechotą w stronę Srebrnej w dobrych humorach, bo już wiedzieli, że koło rzeki czekają na nich kolejni ochotnicy. A w kilkadziesiąt osób porządki na pewno pójdą szybciej... Zwłaszcza że pomoc kolejny raz zaoferowała firma Eneris, która podstawiła kontener na zebrane odpady.

Po 22.00 Z. Rudziński podsumował akcję na swoim facebookowym profilu. Okazało się, że w sumie sprzątały 43 osoby, a poza śmieciami w okolicach rzeczki Srebrnej wolontariusze znaleźli... ludzką czaszkę. O znalezisku poinformowali policję. Poniżej cały wpis Z. Rudzińskiego.

"Kto miał lwa w sercu, ten się deszczu nie przestraszył i Srebrną posprzątał. Było nas 43 osoby. Przez dwie godziny zebraliśmy trzy kontenery (jakieś 3 tony) różnego szmalcu. Niestety, zdjęcia (Tomasz Sobierajczyk) wyszły jedynie ze zbiórki uczestników, potem długo, długo nic i ognisko. Dziękuję wszystkim "lwom", to zaszczyt Wami dowodzić! Dziękuję firmie ENERIS i pracownikom za kontenery, rękawice, worki, transport. Dziękuję Nadleśnictwu w Kłodawie za zorganizowanie i poniesienie kosztów ogniska. Było wszystko dla każdego gustu i smaku. Dodam, że zarówno jedni jak i drudzy pracy się nie bali i nas mocno wsparli. Jedynym z samorządowców nad Srebrną był Józef Kruczkowski. Dość makabrycznym odkryciem w trakcie akcji było znalezienie czaszki ludzkiej, o czym powiadomiliśmy policję" - czytamy we wpisie Z. Rudzińskiego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie