Gorzów. Sąd okręgowy utrzymał wyrok na właściciela furgonetki antyaborcyjnej

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
W lutym tego roku Sokołowski zmienił banery na furgonetce. Teraz mają nieco inną treść.
W lutym tego roku Sokołowski zmienił banery na furgonetce. Teraz mają nieco inną treść. Jarosław Miłkowski
Udostępnij:
Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok na właściciela furgonetki antyaborcyjnej, która od lutego zeszłego roku stoi na parkingu przed szpitalem. Kara na Kazimierza Sokołowskiego to prawie 10 tys. zł.

- Mimo, że ten wyrok uważam za krzywdzący i niesprawiedliwy, to go przyjmuję. Nie pozostaje mi nic innego, jak go zaakceptować - mówił nam w czwartek 1 lipca Kazimierz Sokołowski (godzi się na podanie nazwiska). W południe gorzowski sąd okręgowy podtrzymał w mocy wyrok, jaki w marcu zapadł na niego w sądzie rejonowym. Chodzi o furgonetkę antyaborcyjną, którą Sokołowski postawił 12 lutego zeszłego roku przed szpitalem przy ul. Dekerta.

To spór o słowa?

Kazimierz Sokołowski to znany przedsiębiorca, ale też obrońca życia i wolontariusz fundacji Pro - prawo do życia. Półtora roku temu fundacja dowiedziała się oficjalnie od szpitala, że w latach 2015-2019 dokonano w lecznicy czterech legalnych aborcji. Na przyszpitalnym parkingu Sokołowski (dla niego aborcja to zabójstwo) ustawił więc samochód dostawczy, na którym pojawiły się banery: „W gorzowskim szpitalu wojewódzkim zabijają dzieci nienarodzone”.

Władze szpitala, dla których aborcja nie jest zabójstwem, nie zgodziły się ze sformułowaniem „zabija”. Uznały, że ten zwrot naraża lecznicę na utratę zaufania publicznego. Skierowały więc sprawę do sądu. 17 marca tego roku w sądzie rejonowym zapadł wyrok: 4 tys. zł grzywny, 4 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Do tego wyrok będzie musiał zostać podany do publicznej wiadomości w „Gazecie Lubuskiej” (i nie chodzi wcale o artykuł, który czytacie). Sokołowski będzie musiał też zapłacić prawie 2 tys. zł kosztów.

Mecenas chciał przepadku furgonetki

Wyrok pierwszej instancji zaskarżyły obie strony. Mecenas Tomasz Burakowski, obrońca Sokołowskiego, wnosił o uniewinnienie. Z kolei mecenas Jerzy Wierchowicz, pełnomocnik szpitala, chciał, by sąd orzekł przepadek furgonetki. Wczoraj w sądzie okręgowym wyrok pierwszej instancji został podtrzymany.

- Dobrze, że sąd utrzymał wyrok. Żal, że nie orzekł przepadku furgonetki - mówił nam po wyroku apelacyjnym mec. Wierchowicz.
- Poprosimy o uzasadnienie wyroku, przeanalizujemy je i zobaczymy, co dalej zrobić - mówił z kolei mec. Burakowski. Obrońca nie wyklucza wniosku o kasację wyroku.
- Akt oskarżenia opierał się na kłamstwie, bo twierdzono, że aborcja nie jest zabójstwem. Tylko, że tego się nie da inaczej nazwać. Aborcję nazywają zabójstwem biskupi, papieże, nazywał tak także Gandhi, a nawet Andrzej Rzepliński - mówił nam w czwartek Sokołowski.

Radny sejmiku nie mógł wziąć wynagrodzenia?

Przy okazji sprawy furgonetki do Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego wpłynęło zawiadomienie dotyczące mec. Wierchowicza. - Jedna z osób uważa, że adwokat łamie prawo, bo jako obrońca, a jednocześnie radny sejmiku, korzysta z majątku województwa, a to jest zabronione - mówi nam Karol Zieleński, dyrektor biura wojewody.
- Uważam, że nie złamałem ustawy o sejmiku - mówi mecenas Wierchowicz. Dodaje, że świadczył usługę, która jest dostępna na rynku i wziął za nią wynagrodzenie.
- Skierowaliśmy zapytanie do sejmiku, czy zajmował się tą sprawą. Odpowiedzi jeszcze nie otrzymaliśmy. Decyzja o ewentualnym wygaszeniu mandatu radnemu to kompetencja sejmiku. Jeśli jednak sejmik nie podejmie działania lub podejmie uchwałę z naruszeniem prawa, otwiera to możliwość działania przez służby wojewody- mówi dyr. Zieleński.

Czytaj również:
Gorzów. Furgonetka antyaborcyjna ma nowe banery

WIDEO: Furgonetka antyaborcyjna w Gorzowie. Sąd uniewinnił jej właściciela

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza

Panie Życzkowski jeżeli już wprowadził pan cenzurę to może by tak powiadomić o tym czytelników.

Czekam na przywrócenie mojego wpisu.

d
drA.Kula

A propos końcówki tekstu - jak Wierchowicz brać to dobrze, ale jak Wierchowiczowi brać to źle. Co do "somdów" to w zasadzie nie mają żadnego autorytetu i od dawna wiadomo, że idzie się tam po wyrok, a nie sprawiedliwość. Taka to "nadzwyczajna kasta"

S
Sprawiedliwy wśród...

No to pozostał już tylko (samo)sąd! Nieprawdaż?!

Dodaj ogłoszenie