Kiedyś Wał Okrężny był perełką. Teraz przypomina zapomnianą uliczkę z horrorów. Czy i kiedy coś się tu zmieni? [ZDJĘCIA]

Tomasz Rusek
Tomasz Rusek
Tak znikały kamienice przy Wale Okrężnym
Tak znikały kamienice przy Wale Okrężnym Tomasz Rusek
- Jezu, jakie to smutne miejsce - mówili reporterowi państwo Wrześniakowie, których spotkaliśmy na Wale Okrężnym. A przecież ta ulica mogłaby być wizytówką Gorzowa.

Od lat nie było tutaj tylu ludzi. Bo Wał Okrężny to niemal martwa ulica. Tymczasem nagle zaroiło się tu od samochodów i pieszych. Okazją było niedawne zwiedzanie willi Pauckscha, która - jak cały Wał - stoi pusta, niszczeje i nie ma na nią pomysłu.

Był gwar, ludzie życie.

A jest cisza i pustka

Mieszkańcy, którzy przyszli zwiedzać willę, wcześniej musieli „zwiedzić” ulicę. Oceny były takie same: dramat. - Pamiętam, jak w latach 90. przychodziłam tu z córką na wesołe miasteczko. Kamienica przy kamienicy, ludzie w oknach, gwar, życie. A teraz? Wyburzono wiele budynków, wszystko porosło trawą, to wygląda jak opuszczone miasteczko na dzikim zachodzie - mówiła pani Krystyna. Z kolei państwo Wrześniakowie dziwili się, że „taki teren”, kawałek od centrum, przy rzece, obok wielkiej galerii nie jest perełką. - Czasami z bulwaru tu patrzymy. I nie chce się wierzyć, że to te same centrum, tylko że za rzeką. Wał wygląda jak inny świat - powiedzieli.

I taki stan trwa od dekady. Co ciekawe, gdy w 2008 r. byliśmy na Wale i rozmawialiśmy z mieszkańcami wyburzanych kamienic, to przewidywali, że... tak się to skończy.

Przestrzegał przed tym m.in. Wiktor Tuczkowski z klatki nr 31. Mieszkał przy rzece niemal 50 lat. Gdy dostał papier o wyprowadzce mówił „GL”: - Zburzą, ludzi wypędzą i tak to na lata zostanie.
No i minęło 10 lat. Po kamienicy pana Wiktora nie ma śladu. Po planowanym w tym miejscu nowym magistracie też. A przecież miał powstać do 2010 r. To pod niego wyburzono kamienice. Jednak plany budowy, forsowane przez ówczesnego prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka, zablokowali radni. A nowy prezydent Jacek Wójcicki już urzędu za Wartą budować nie chce.

Jest nowy pomysł.

I jest trochę nadziei

Wiceprezydent Jacek Szymankiewicz odpowiada w mieście za plany przestrzenne i zagospodarowanie. Gdy pytamy go o zapuszczoną ulicę w samym sercu Gorzowa odpowiada: - Bez dwóch zdań Wał Okrężny powinien wyglądać inaczej. To centrum miasta. Niestety błędne, moim zdaniem, plany budowy nowego urzędu sprawiły, że ulica zmieniła się na gorsze. Teraz trzeba mądrze zaplanować przyszłość tego miejsca.

Dobrą wiadomością jest plan ulokowania przy Wale, właśnie w miejscu planowanego magistratu nowej, wielkiej siedziby administracji skarbowej (która skupiać będzie służby celne i skarbowe). Miasto już przekazało działki pod tę inwestycję. - Po naszej stronie jest zobowiązanie poprawienia dojazdu i dojścia, co oznacza remont Wału Okrężnego - słyszymy w magistracie.

Gorsza wiadomość? Nie doczekamy się zbyt szybko osiedli mieszkaniowych, które wpisano w plan przestrzenny pomiędzy Wałem Okrężnym a ul. Groblą i Zieloną. Zdaniem J. Szymankiewicza to nie jest teren pod „mieszkaniówkę”, bo obok przebiega Trasa Nadwarciańska. - Musimy przyjrzeć się planowi przestrzennemu, ewentualnie wprowadzić zmiany - powiedział nam wiceprezydent. To oznacza, że zabudowa Wału Okrężnego oddala się o przynajmniej dwa lata.

Zobacz też wideo: Magazyn Informacyjny GL 27.04.2018

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie