Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kim jest ścigany Grzegorz Borys? "Służba mogła mieć wpływ na jego psychikę"

OPRAC.:
Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
Grzegorz Borys jest podejrzany o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Grzegorz Borys jest podejrzany o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Pomorska policja
Wciąż trwa obława na 44-letniego Grzegorza Borysa, podejrzanego o zamordowanie swojego 6-letniego syna. Co sprawiło, że dopuścił się tak przerażającej zbrodni? Nowe światło na sprawę rzuca rozmowa z byłym wojskowym, który służył z poszukiwanym mężczyzną w jednej jednostce.

Kim jest Grzegorz Borys? Czy coś zwiastowało tragedię?

Jak to możliwe, że mąż i ojciec pewnego dnia postanawia zamordować własne dziecko? Czy pojawiały się wcześniej sygnały, zwiastujące, że może być zdolny do tak potwornej zbrodni? Czy w jego życiu wydarzyło się coś, co na zawsze odcisnęło piętno na jego psychice? Jedyne, co wiemy do tej pory to to, że Grzegorz Borys był czynnym żołnierzem Marynarki Wojennej oraz że w dniu zabójstwa przebywał na zwolnieniu lekarskim. Nowe światło na sprawę rzuca rozmowa "Faktu".

Dziennik dotarł do byłego żołnierza, który przez rok służył z poszukiwanym od piątku mężczyzną. Jak go zapamiętał?

Były wojskowy o Grzegorzu Borysie: Słabo wykonywał swoje obowiązki

– Ja zwolniłem się z końcem maja 2018 r. Nie uważam go za szczególnie bystrego, bo służył długo w stopniu szeregowego, nie garnął się do tego, żeby awansować i jakoś rozwinąć swoją karierę. Raczej słabo wykonywał swoje obowiązki. Miałem takie odczucie, że jest mało inteligentny – przyznaje wojskowy.

Mężczyzna podkreśla, że uważał go za "spokojnego gościa, który by muchy nie skrzywdził". Jak tłumaczy, to jak go zapamiętał, nie pasuje mu do jego obrazu, o którym dowiedział się z mediów, tj. że np. kopał swojego psa.

– Ale być może w ciągu tych sześciu lat coś mu się poprzestawiało w głowie. Kiedy służyliśmy razem, również pod względem sprawności fizycznej był raczej poniżej przeciętnej. Nie był jakiś super sprawny. Nie miał wówczas żadnych ciągotek survivalowych. Na pewno też nie był typem komandosa. Nic w jego zachowaniu nie wzbudzało moich podejrzeń, nie miał problemów, żeby się odnajdować w grupie. Na pewno nie był odludkiem – mówi.

"Służba mogła mieć wpływ na jego psychikę"

Według byłego żołnierza, morderstwo syna nie musiało być zaplanowane. Nie wyklucza, że stało się to pod wpływem jakichś nagłych emocji. Jak podkreśla, na psychikę Grzegorza Borysa mogła mieć też wpływ służba. – Nie jest tajemnicą, że tam ruga się osoby, które nie wykonują swoich obowiązków – wskazuje.

Mężczyzna zaznaczył, że nie wie, czy Borys jest chory psychicznie. On sam - jak zapewnił - nigdy nie postrzegał go jako groźną osobę.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

Zabójstwo 6-latka w Gdyni. Oluś zginął z rąk ojca?

W piątek nad ranem służby zostały zaalarmowane o znalezieniu zwłok dziecka w mieszkaniu na Fikakowie w Gdyni. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że ciało odnalazła matka. Chłopiec miał ranę ciętą na szyi. W mieszkaniu ujawniono również zwłoki psa. Szybko wyszło na jaw, że w morderstwo może być zamieszany ojciec dziecka.

Tego samego dnia jego wizerunek został opublikowany w mediach. Niedługo później za 44-letnim Grzegorzem Borysem wystawiono list gończy i postanowienie o przedstawieniu mu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

mm

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kim jest ścigany Grzegorz Borys? "Służba mogła mieć wpływ na jego psychikę" - Portal i.pl

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska