Kłopoty Megakota. Szczeciński celebryta deweloper Arkadiusz Zgorzelski na wylocie z telewizji?

Michał Elmerych
Michał Elmerych
Anna Brüske-Szypowska
Anna Brüske-Szypowska
Kłopoty Arka "Megakota" Kocika, czyli Arkadiusza Zgorzelskiego
Kłopoty Arka "Megakota" Kocika, czyli Arkadiusza Zgorzelskiego polskatimes.pl
Udostępnij:
Kłopoty na szczecińskiego przedsiębiorcę, który pokazuje swoje życie w podstacji TVN sprowadził warszawski aktywista miejski. Szczecinianin może stracić miejsce w telewizyjnym programie i zapowiada, że za pomówienia pozwie warszawiaka do sądu.

Informacja o tym, że Arkadiusz Zgorzelski nie będzie dalej jednym z bohaterów emitowanego przez TTV serialu paradokumentalnego „Królowe życia” obiegła media w czwartek rano. Powodem zerwania umowy miały być zbyt duże kontrowersje wokół przeszłości, ale również obecnego życia Zgorzelskiego.

Poważne zarzuty

Opisał je Jan Śpiewak, były kandydat na prezydenta Warszawy i jej miejski aktywista.

„W popularnych nagraniach na YouTube chwali się tym, że nazwał świnię imieniem po byłej dziewczynie, która popełniła samobójstwo. Tych dziewczyn, które umierały tragicznie w młodym wieku po związkach z nim było aż cztery. Z tego co udało nam się ustalić wszystkie przed śmiercią miały poważny problem z narkotykami. Jak sam Mega Kot przyznał policja sama podejrzewała go o zabójstwo jednej z nich” - napisał na Instagramie Jan Śpiewak.

Od kilku dni do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji docierać miały skargi na program „Królowe życia”. To miało być powodem zerwania współpracy z Arkiem "Megakotem" Kocikiem, bo tak nazywa się Zgorzelski w programie. Taką informację podał między innymi portal wirtualnemedia.pl – tylko, że to wciąż informacja nieoficjalna.

Megakocik wyleciał z TTV, czy nie?

Poszukaliśmy odpowiedzi u źródeł. Skontaktowanie się z biurem prasowym TVN okazało się niemożliwe. W siedzibie stacji nikt nie odbierał telefonu. Zupełnie inaczej niż bohater „Królowych życia”.

- Przed chwilą skończyłem wywiad dla pomponik.pl. Proszę tam szukać odpowiedzi. Jak nie znajdziecie to możecie zadzwonić – powiedział Zgorzelski odsyłając nas do plotkarskiego portalu.

To tam stwierdził, że pozwie do sądu Jana Śpiewaka jeśli ten nie przeprosi i nie „odszczeka” rzuconych w Internecie oskarżeń, a także, że udział w programie to była dla niego zabawa.

Na pytanie: „czy to prawda, że po wpisie Śpiewaka wyleciał pan z Królowych życia”? Odpowiedział: „Mogę potwierdzić, że wczoraj producent programu przekazał mi informację, że stacja podjęła decyzję o wycofaniu mnie z wiosennej edycji programu”.

Tylko, że telefon od producenta, to wciąż nie jest oficjalna decyzja stacji, która jak dotychczas nie zajęła oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Sprawdzamy u źródła…

- Może pan potwierdzić, że TVN rozwiązał z panem umowę i w tej nowej serii pana nie będzie? – pytamy. - Nie będzie. Jeszcze umowy na piśmie nie rozwiązali, ale tak powiedzieli.

Jeden wywiad u Winiego, mnóstwo kłopotów

Do tej pory Megakot chętnie udzielał się w mediach. W kwietniu zeszłego roku Zgorzelski wsiadł do samochodu prowadzonego przez Winiego, znanego szczecińskiego rapera i twórcę marki Stoprocent. I to właśnie wywiad opublikowany na kanale You Tube Winiego sprowadził na niego kłopoty, bo właśnie z niego czerpał Jan Śpiewak. Zgorzelski opowiedział o wielu przypadkach ze swojego życia. We fragmencie, w którym opowiada, o jednej ze swoich byłych partnerek, która została zamordowana podczas napadu rabunkowego, używa sformułowania, że był przez policję „oskarżony” o spowodowanie jej śmierci, chociaż z jego opowieści wynika, że policja jedynie podejrzewała go o zbrodnię. Bez żadnej refleksji opowiada też o innych przypadkach, jak chociażby samobójstwach kobiet, z którymi był wcześniej związany.

Tę rozmowę obejrzało ponad 350 tysięcy osób. Dlaczego zarzuty wobec Megakota pojawiają się dopiero teraz?

Megakot jak Słowik? Społeczna lupa działa

Powody są dwa.

Pierwszy to taki, że Zgorzelski przestał być znany jedynie z popisów w Internecie i współpracy z niemiejącym również najlepszej sławy youtuberem Lordem Kruszwilem. Oto w sierpniu zeszłego roku biuro prasowe TTV rozesłało informację, że w 11. serii programu „Królowe życia” wystąpi Arkadiusz Kocik. „Przedsiębiorca z branży budowlanej, miłośnik pięknych kobiet, mody oraz samochodów, zarówno starych jak i tych najnowszej generacji. Niekończące się pokłady energii lubi przeznaczać na organizowanie imprez, a jego ulubione: „Beng beng!” widzowie na pewno usłyszą nieraz!” – tak go przedstawiono. Dodając oczywiście, że przez internautów nazywany jest ojcem Kruszwila. Współpraca obu trwa zresztą dalej i ma się dobrze.

Powód drugi ma związek z Andrzejem Banasiakiem urodzonym w Stargardzie (wówczas jeszcze Szczecińskim), bardziej znanym jako Andrzej Zieliński lub Andrzej Z., lub po prostu „Słowik”. Ten były boss pruszkowskiej mafii objawił się ostatnio podczas promocji gali MMA-VIP. Człowiek, który odpowiedzialny jest za stworzenie jednej z najbardziej zbrodniczych organizacji przestępczych w historii Polski miał spokojnie wrócić i pojawiać się w przestrzeni publicznej. Brak na to zgody różnych środowisk spowodował, że zaczęto przyglądać się również innym „celebrytom” obecnym w mediach. Światła padły w końcu na szczecińskiego dewelopera. I najprawdopodobniej zakończyły jego medialną karierę. Przynajmniej jeśli chodzi o udział w paradokumentalnej telenoweli „Królowe życia”.

Drogie samochody, luksusowe rezydencje i niewyobrażalne bogactwo zdobyte dzięki haraczom, przemytowi narkotyków i korumpowaniu polityków. W latach 90. byli królami życia. Kulisy życia gangsterów ujawnił na zdjęciach Jarosław S. pseudonim Masa, jeden z kluczowych świadków w procesach Pruszkowa. Zdjęcia wykorzystane za zgodą Jarosława S. Obejrzyjcie kulisy życia polskiej mafii.

Oto polska mafia w latach 90. Luksusowe życie mafijnych boss...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Morawiecki prezydentem? Polacy mówią: tak!

Wideo

Materiał oryginalny: Kłopoty Megakota. Szczeciński celebryta deweloper Arkadiusz Zgorzelski na wylocie z telewizji? - Głos Szczeciński

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
po co reklamujecie takiego pat...
m
marcin
kim trzeba być, aby oglądać takiego nikogo?
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie