Koronawirus w Lubuskiem. Strażacy z Międzyrzecza ciągle objęci kwarantanną. Kto ich zastępuje?

Tomasz Rusek
Tomasz Rusek
W środę poinformowaliśmy o tym, że 38 strażaków z międzyrzeckiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej zostało wysłanych do domów na domową kwarantannę, a budynek jednostki przeszedł dezynfekcję. Kwarantanna ciągle trwa.
W środę poinformowaliśmy o tym, że 38 strażaków z międzyrzeckiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej zostało wysłanych do domów na domową kwarantannę, a budynek jednostki przeszedł dezynfekcję. Kwarantanna ciągle trwa. skyline.org.pl
Udostępnij:
38 strażaków z międzyrzeckiej jednostki ciągle siedzi w domach i nie może iść do jednostki. Powód: ich kolega czeka w zielonogórskim szpitalu z rodziną na wyniki badań na koronawirusa. - Kto nam pomoże, gdy będzie pożar? - pytają mieszkańcy? Sprawdziliśmy: inni strażacy!

W środę, 4 marca poinformowaliśmy o tym, że 38 strażaków z międzyrzeckiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej zostało wysłanych do domów na domową kwarantannę, a budynek jednostki przeszedł dezynfekcję.

Na wszelki wypadek

Stało się tak, ponieważ jeden ze strażaków trafił do zielonogórskiego szpitala z podejrzeniem koronawirusa. A wcześniej był w pracy.

Razem ze strażakiem do lecznicy przyjęta została jego żona i dwójka dzieci. Cała czwórka miała objawy ostrego przeziębienia, a na dokładkę kilka dni wcześniej wróciła z Niemiec. Dlatego na wszelki wypadek trafili na oddział zakaźny. Wyniki ich badań mają znane być jeszcze dziś, w ciągu kilku najbliższych godzin.

Przypomnijmy: ten fakt spowodował jednak, że trzeba było nie tylko dezynfekować jednostkę straży, ale i przedszkole w Międzyrzeczu (przy ul. Podbielskiego), gdzie uczęszczają dzieci strażaka. W środę rano rodzice wszystkich maluchów z tej placówki dostali wiadomość, że należy z przedszkola szybko odebrać pociechy. Powodem - jak się okazało - było właśnie podejrzenie koronawirusa u dzieci strażaka.

WIDEO: Szef KPRM: Brakuje środków dezynfekujących. Orlen i Polfa Tarchomin wyprodukują je dla szkół i na potrzeby indywidualne

źródło: TVN24/x-news

Wszystko pod kontrolą

Jak długo międzyrzeccy strażacy będą objęci kwarantanną? Zapytaliśmy o to rzeczniczkę prasową wojewody lubuskiego. Aleksandra Chmielińska-Ciepły odpowiedziała GL, że kluczowe są wyniki badań, na które czeka rodzina. Bo one dadzą odpowiedź na pytanie, czy mamy do czynienia z koronawirusem (i w tedy kwarantanna będzie najpewniej przedłużona) czy międzyrzecką rodzinę trapi zwykłe przeziębienia albo grypa - i wtedy strażacy wrócą do pracy.

- Skoro nasi strażacy są w domach, to kto przyjedzie nam z pomocą, gdy będzie potrzebna? - pytają nas mieszkańcy Międzyrzecza. Tu odpowiedź jest znana. Wraz z decyzją o domowej kwarantannie służby wojewody wyznaczyły jednostki zawodowe z ościennych miejscowości, które pełnią rotacyjną służbę w Międzyrzeczu, zabezpieczając teren gminy.
Taką służbę pełnili już zawodowcy z Gorzowa. - Wysłaliśmy do Międzyrzecza jeden zastęp. Nasi ludzie byli na miejscu, w tamtejszej jednostce, i w razie potrzeby pracowaliby na sprzęcie, który jest tam do dyspozycji - wyjaśnił GL Bartłomiej Mądry z Komendy Miejskiej PSP w Gorzowie.

Oczywiście do pomocy gotowi są jak zawsze druhowie z ochotniczych straży z całej gminy. - Wszyscy się znamy, szanujemy, wspieramy. Trzymamy kciuki za naszych kolegów, którzy są objęci kwarantanną i za strażacką rodzinę w Zielonej Górze - zapewnili GL strażacy - ochotnicy. Podobne głosy wsparcia możecie znaleźć na naszym regionalnym, facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny.

Służby czuwają

Czytelnicy zwrócili też uwagę, że jednostce PSP w Międzyrzeczu niedawno była kwalifikacja wojskowa. - Czy młodzi ludzie, którzy brali w niej udział, są bezpieczni? - padło pytanie.
W Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim zapewniono nas, że służby epidemiologiczne skontaktowały się z każdą osobą, co do której istniało realne zagrożenie zakażeniem. Jeśli więc nie otrzymaliście takiego telefonu, nic wam nie powinno zagrażać.

AKTUALIZACJA: kilkadziesiąt minut po powstaniu tego materiału służby wojewody poinformowały, że rodzina z Międzyrzecza nie ma koronawirusa, więc strażacy mogą wrócić do pracy, a dzieci do przedszkola.

KORONAWIRUS W LUBUSKIEM. PRZECZYTAJ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wazne ze sa zdrowi I moga pomagac w razie pozaru. Trzeba sie cieszyc z takiego obrotu sprawy a nie jak to rodacy tylko narzekac.

X
Xxx
5 marca, 20:53, Gość:

Miefzyrzeccy strażacy mają kwarantannę??? Żenada, łażą po mieście, w d mają kwarantannę

Osobiście widziałam potwierdzam

G
Gość

Miefzyrzeccy strażacy mają kwarantannę??? Żenada, łażą po mieście, w d mają kwarantannę

G
Gość

Czyli przyjechali do skażonej jednostki i pracowali na skażonym sprzęcie bo odkażanie chyba nie trwa godzinę i już. Gdzieś tam (na wybrzeżu chyba) odkażano internat i szkołę to zajęcia odwołane były co najmiej przez tydzień

G
Gość

Rewelacja 😊

Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie