Koronawirus w Lubuskiem. Zielonogórski PKS chwilowo wstrzymuje kursy weekendowe na różnych trasach. Czym podyktowane są te zmiany?

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Nastąpiły kolejne zmiany w kursach autobusach PKS Zielona Góra.
Nastąpiły kolejne zmiany w kursach autobusach PKS Zielona Góra. Jacek Katarzyński
Udostępnij:
Mieszkańcy zaalarmowali nas, że część kursów autobusów PKS Zielona Góra w weekendy została zawieszona. Twierdzą, że mieli dowiedzieć się o tym, gdy czekali na transport, który... nie dojechał.

- Brawo dla zielonogórskiego PKS-u, za informacje dla mieszkańców, którzy w ostatnią sobotę, chcąc dostać się do pracy, kwitli na przystankach - denerwuje się nasz Czytelnik.

Okazuje się, że spółka PKS Zielona Góra czasowo wstrzymała do 11 kwietnia kursy autobusów w weekendy na różnych trasach. Skąd taka decyzja?

Zawiesiliśmy część połączeń, bo nie ma pasażerów

- Jesteśmy zmuszeni dostosować się do przepisów w związku z bezpieczeństwem. Część miejsc jest wydzielona, autobusy przewożą mniej osób - wyjaśnia Piotr Pasterniak, prezes zarządu spółki PKS Zielona Góra. – Druga sprawa – zawiesiliśmy część połączeń, bo nie ma pasażerów. Jeżdżą pojedyncze osoby. Nie jesteśmy w stanie utrzymać połączenia, jeśli korzysta z nich jeden czy dwóch pasażerów. W tych ciężkich czasach staramy się tak dostosować rozkład jazdy, by tam, gdzie tych pasażerów chociaż kilkoro się zbiera, połączenia utrzymać.
WAŻNE

Ostatnio pisaliśmy o tym, że pielęgniarki, przez mniejszą liczbę kursów autobusów PKS, mają problem z dojazdem do zielonogórskiego szpitala. A przecież to bardzo ważne, by lecznica zachowała ciągłość pracy.
- Oczywiście, że to jest bardzo ważne – zgadza się Piotr Pasterniak. – Bardzo chętnie będę świadczył wszelkiego rodzaju usługi. Natomiast powtarzam – jeśli jeździ jedna, dwie osoby, to nie możemy utrzymać takiego połączenia, jest ono zbyt kosztowne. Ale jesteśmy otwarci na współpracę. Informowałem o tym samorządy, urząd marszałkowski, wojewodę. Możemy uruchomić specjalne połączenia, jeżeli byłyby one dofinansowane przez samorząd czy ministerstwo. Natomiast nas, jako firmę, która nie ma żadnego dofinansowania, dopłat, tylko jest spółką prawa handlowego, nie stać na to, by jeździł autobus, który zużywa paliwo, liczony jest czas pracy kierowcy, a w pojeździe jest jeden mieszkaniec.

Autobus, który nie przyjechał

Mieszkańcy denerwują się, że o zmianach w kursach dowiedzieli się… czekając na autobus, który nie przyjechał. Czy PKS informował o odwołaniu kursów na trasach jeszcze gdzieś oprócz swojej strony internetowej?

- Jeździł nasz pracownik, który przyklejał taką informację na przystankach – słyszymy w zielonogórskim PKS-ie. – Zawsze tak robimy. Powtarzam my chętnie jeździlibyśmy na 100 proc. Dla nas to, co obecnie się dzieje, jest katastrofą. Jak zresztą dla całej branży transportowej. Ale po prostu nie ma pasażerów…

PKS Zielona Góra wciąż robi szczegółowe analizy ekonomiczne, jak sytuacja związana z koronawirusem, może wpłynąć na działalność spółki. Co ważne - firma weszła silna w ten trudny czas. Jak mówi jej prezes, spółka miała ostatnio dobre wyniki.

Trwa głosowanie...

Jak oceniasz odwoływanie kursów autobusów?

- Mamy zapas, którym dysponujemy – zapewnia Piotr Pasterniak. – Ani wypłaty, ani nasze najważniejsze zobowiązania, nie są zagrożone. Oczywiście jesteśmy w stanie przetrwać parę miesięcy, natomiast jeżeli potrwałoby to dłużej, to chyba, podobnie jak i inni przedsiębiorcy, spodziewamy się pomocy ze strony rządu.

Obecnie tylko około 25 proc. kursów

Obecnie około realizowanych jest 25 proc. kursów w porównaniu do sytuacji sprzed koronawirusa. Reszta chwilowo została zawieszona.

- Jest mi bardzo przykro, że ktoś przez te zmiany ma niedogodności – mówi Piotr Pasterniak. – Natomiast żadna firma, która się samofinansuje, nie jest w stanie wozić pojedynczych pasażerów. Większość firm PKS w ogóle zawiesiła działalność! My staramy się, mimo epidemii, niebezpieczeństwa, działać. Te przewozy, które teraz mamy i tak są deficytowe, bo jeździ pół autobusu. Staramy się to tłumaczyć ludziom. Oni są zdenerwowani, gdy jedyny środek transportu zostaje wygaszony. Natomiast warto, by samorządy skorzystały z funduszu autobusowego i dołączyły do tego, by utrzymać przewozy, bez względu na okoliczności.

Prezes zielonogórskiego PKS-u dodaje też, że spółka zawsze może wozić grupy zorganizowane – np. osoby dojeżdżające do pracy. Warto w takiej sprawie kontaktować się bezpośrednio z firmą.

Warto sprawdzać obecny rozkład na tablicach ogłoszeń.
KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT MINUTA PO MINUCIE

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Lubuskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie