Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

KOSTRZYN NAD ODRĄ. Emerytowani funkcjonariusze Wojsk Ochrony Pogranicza i Straży Granicznej mają dość. Protestowali przeciw ustawie

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Emerytowani funkcjonariusze straży granicznej protestowali w Kostrzynie nad Odrą.
Emerytowani funkcjonariusze straży granicznej protestowali w Kostrzynie nad Odrą. Jakub Pikulik
- To zbrodnicza ustawa, która narusza konstytucję i uśmierca kolejnych z nas - grzmią emerytowani funkcjonariusze Wojsk Ochrony Pogranicza i Straży Granicznej. Sprzeciwiają się zapisom ustawy dezubekizacyjnej. Na dawnym przejściu granicznym w Kostrzynie nad Odrą zorganizowali protest.

- Myśmy zostali nazwani bolszewikami, komunistami, postkomunistami, ubekami, esbekami, ciemiężycielami narodu polskiego, zbrodniarzami, mordercami. Ale nie! Myśmy byli żołnierzami, funkcjonariuszami Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a później funkcjonariuszami III RP - mówi Jan Tomasik, emerytowany funkcjonariusz straży granicznej, ostatni komendant przejścia granicznego w Kostrzynie nad Odrą.

Trwa głosowanie...

Czy popierasz protest byłych funkcjonariuszy straży granicznej?

W manifestacji wzięło udział kilkadziesiąt osób. Sprzeciwiali się zapisom ustawy dezubekizacyjnej, która m. in. redukuje wysokość emerytur byłych funkcjonariuszy Wojsk Ochrony Pogranicza. - Zostaliśmy potraktowani wszyscy tak samo niesprawiedliwie, zastosowano wobec nas odpowiedzialność zbiorową. To jest sprzeczne z konstytucją. Dlatego protestujemy i będziemy się odwoływać w naszej sprawie do instytucji europejskich - mówi Grzegorz Matusewicz, współorganizator sobotniego protestu.

Służyliśmy i służymy jednej Polsce, a władze PiS traktują nas jak bandytów. Nie pozwalamy!

Protestujący mieli ze sobą flagi Polski i Unii Europejskiej. Na rozwieszonych banerach można było przeczytać m. in.: "Służyliśmy i służymy jednej Polsce, a władze PiS traktują nas jak bandytów. Nie pozwalamy!". Miejsce protestu również zostało wybrane celowo. Po pierwsze funkcjonariusze służyli właśnie na tym przejściu granicznym. - Chcemy też, aby nasi zachodni sąsiedzi zobaczyli, jak jesteśmy traktowani, żeby zobaczyła to cała Europa - mówią protestujący. - Niemcy stanęli przed podobnym wyzwaniem. Tam jednak każdy funkcjonariusz był rozliczany osobny, każdy z osobna stawał przed sądem. U nas zastosowano odpowiedzialnośc zbiorową i skrzywdzono tysiące osób - mówi G. Matusewicz.

Zostaliśmy potraktowani wszyscy tak samo niesprawiedliwie, zastosowano wobec nas odpowiedzialność zbiorową

Wśród protestujących pojawił się m. in. burmistrz Kostrzyna Andrzej Kunt, europoseł Bartosz Arłukowicz, wiceprzewodniczący sejmiku województwa lubuskiego Jerzy Wierchowicz oraz polityk SLD Andrzej Rozenek. - Odpowiedzialność zbiorowa nie powinna być stosowana wobec żadnej grupy społecznej przez żadną partię polityczną. Wśród tych ludzi są osoby, które kilka miesięcy zaledwie przepracowały w Wojska Ochrony Pogranicza. Teraz są za to karane - mówi Andrzej Kunt, burmistrz Kostrzyna nad Odrą. Mecenas Jerzy Wierchowicz zachęcał zebranych, aby 13 października poszli do wyborów. - Tylko zmieniając władzę możemy mieć możliwość zmiany tej ustawy - mówił. Głos zabrał również eurodeputowany Bartosz Arłukowicz. - Obiecuję wam, że Bruksela o was usłyszy. Opowiem o tym na forum Parlamentu Europejskiego - zapewniał.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska