Ksiądz po kolędzie będzie. Ale najpierw trzeba go zaprosić. Choćby online

Magdalena Marszałek
Magdalena Marszałek
Większość gorzowskich parafii rezygnuje z tradycyjnej kolędy.
Większość gorzowskich parafii rezygnuje z tradycyjnej kolędy. Pexels
Stół nakryty białym obrusem, a nim krzyż, świece i naczynie ze święconą wodą. Tak wierni przygotowują się na coroczną wizytę księdza. Ale nie wszyscy czekają na takie odwiedziny. Dlatego w czasie nadchodzącej kolędy duchowni zapukają tylko do drzwi tych parafian, którzy wcześniej zgłoszą taką chęć.

W związku z pandemią koronawirusa przez ostatnie dwa lata wizyty duszpasterskie nie mogły się odbyć w tradycyjnej formie. W miejsce kolędy proboszczowie organizowali w kościołach spotkania kolędowe. Wierni, którym zależało na osobistym spotkaniu z księdzem mogli natomiast zaprosić duchownego do siebie.

W ostatnich dwóch latach pandemia wprowadziła daleko idące ograniczenia, więc starano się wypracować takie formy wizyty duszpasterskiej, które z jednej strony będą respektować wprowadzone wówczas obostrzenia, a z drugiej strony pozwolą na kontakt duszpasterski księdza z wiernymi - mówi ks. Andrzej Sapieha, rzecznik kurii zielonogórsko-gorzowskiej.

Przeczytaj również: Ilu wiernych chodzi do kościoła na Ziemi Lubuskiej?

Bez chodzenia od drzwi do drzwi

Teraz księża wracają do tradycyjnej formy odwiedzin, ale już wiadomo, że nie wszędzie będzie ona taka, jak przed pandemią, kiedy chodzili od mieszkania do mieszkania.

W tym roku takie wytyczne dotyczące wizyt duszpasterskich już zostały wystosowane do księży. Ponieważ nie obowiązują już obostrzenia, które były przez ostatnie dwa lata, więc kolęda może wrócić do swojej tradycyjnej formy. Ale powiedziano również proboszczom, że mogą wykorzystać pewne doświadczenia minionego czasu, jeśli one okazały się owocne w przypadku ich parafii. Te rozwiązania mogą więc być różne - dodaje ks. Andrzej Sapieha.

Ksiądz przyjdzie na zaproszenie

W większości gorzowskich parafii wierni, którzy chcą przyjąć księdza po kolędzie będą musieli wcześniej go do siebie zaprosić. Tak wizyty duszpasterskie będą wyglądać na przykład w Parafii p.w. św. Maksymiliana Marii Kolbe w Gorzowie.

Podobnie jak w ubiegłym roku wizyty duszpasterskie w naszej parafii będą odbywały się na zaproszenia. Są one dostępne przy wyjściu z kościoła, zakrystii oraz w opłatkach wigilijnych. Można zabrać je do domu i tam wypełnić, a następnie będziemy te zaproszenia zbierać i na ich podstawie odwiedzać domy rodzin, które sobie tego życzą - mówi ksiądz Ryszard Przewłocki, proboszcz parafii.

Księdza można zaprosić też online

Podobnie będzie w Parafii p.w. Pierwszych Męczenników Polski. Tu wizytę księdza można zamówić wypełniając specjalną kartę lub - idąc z duchem czasu - zapisać się online.

W tym roku kontynuujemy wizytę duszpasterską na tak zwane zaproszenia. Karty zaproszeniowe wystawione są w kaplicy. Wypełnione, z dopisanym numerem kontaktowym, wrzucamy do odpowiedniej skrzynki według adresu zamieszkania. Jest również możliwość zapisów przez formularz internetowy zamieszczony na stronie internetowej oraz profilu parafii w mediach społecznościowych. Zaproszenia prosimy składać do osiemnastego grudnia - informuje parafia.

Tymczasem w Parafii p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gorzowie wizyta duszpasterska planowana jest w podwójnej formie. Oprócz wizyt w domach, które będą odbywać się również na podstawie złożonych zaproszeń, zorganizowane zostaną także spotkania kolędowe przy żłóbku w kościele. To z myślą o parafianach, którzy z różnych względów nie mogą gościć duszpasterzy w swoich domach, a mimo wszystko chcieliby się z nimi spotkać.

Kolęda tylko dla tych, którzy chcą

Księżą odwiedzają wiernych, aby pomodlić się o błogosławieństwo dla ich domów oraz wymienić spostrzeżenia dotyczące życia parafialnego i porozmawiać o sprawach radosnych, ale i problemach rodziny. Duchowni nie ukrywają, że dzięki wcześniejszym zaproszeniom trafiają do rodzin, które naprawdę czekają na wizytę duszpasterza.

Zdecydowanie łatwiej jest dotrzeć księżom, do tych wiernych, którzy takiej wizyty wyraźnie sobie życzą. Przy okazji nie niepokoją tych mieszkańców, którzy takich odwiedzin po prostu nie chcą. Łatwiej jest im również przygotować się do kolędy, jeśli wiedzą, ile tych domów będzie dla nich otwartych. Bo kiedy ksiądz idzie i nie za bardzo wie, gdzie zostanie przyjęty, a gdzie nie, to takie wizyty trudno zaplanować - tłumaczy ks. Andrzej Sapieha, rzecznik kurii zielonogórsko-gorzowskiej.

Kolęda rozpocznie się w parafiach tradycyjnie po świętach Bożego Narodzenia.

Zobacz również:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa biznesu: Rowery cargo to przyszłość logistyki miejskiej

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 grudnia, 22:42, Krul Bul:

Mam mieszane uczucia. Przed pandemią tego nie było i było ok. Z drugiej strony nie znam skali i problemu neo-idiotów, których idiotyzm objawia się obsceniczną demonstracją antyklerykalizmu. Taka "moda" nowej grupy społecznej, objawiającej swój kretynizm pod jakimś pretekstem.

"Gość w dom - Bóg w dom" - zwykle był to gość niespodziewany.

Teraz gość będzie inny, spodziewany, ale "Bóg w dom" na pewno pozostanie ten sam.

u ciebie w tym durnym łbie na stałe zagościł paranoik umysłowy samogwałt intelektualny któremu patronuje Yarozbaw mizogin zawsze dziewica

K
Krul Bul
Mam mieszane uczucia. Przed pandemią tego nie było i było ok. Z drugiej strony nie znam skali i problemu neo-idiotów, których idiotyzm objawia się obsceniczną demonstracją antyklerykalizmu. Taka "moda" nowej grupy społecznej, objawiającej swój kretynizm pod jakimś pretekstem.

"Gość w dom - Bóg w dom" - zwykle był to gość niespodziewany.

Teraz gość będzie inny, spodziewany, ale "Bóg w dom" na pewno pozostanie ten sam.
G
Gość
Brawo ! Niech jeszcze biskup Tadeusz wyda wyraźne zarządzenie w którym zobowiąże podległych mu duchownych aby kolędowali tylko tam gdzie będą zaproszeni.
J
JJJ
Bardzo dobra idea, księża nie będą narażeni na atakaki przez miłośników tolerancji spod znaku POKO.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie