Lechia II Zielona Góra wysoko przegrywa ze Stilonem Gorzów w meczu Pucharu Polski. Po godzinie gry było 3:0 dla gości

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Zobacz galerię (64 zdjęcia)
Piłkarze Lechii II Zielona Góra ulegli 1:4 Stilonowi Prosupportowi Gorzów w środowym meczu 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. Po godzinie gry goście prowadzili już 3:0.
  • Bramki dla Stilonu zdobyli: Łukasz Maliszewski, Kamil Ograbek i Gracjan Wiśniewski. Honorowego gola dla Lechii strzelił Bartosz Olejniczak.
  • Maciej Górecki, trener Lechii II Zielona Góra: - Może sama gra nie była zła, ale sposób, w jaki my tracimy bramki, woła o pomstę do nieba.
  • Krzysztof Kaczmarczyk, trener Stilonu Prosupportu Gorzów: - Strzeliliśmy cztery bramki na wyjeździe. Uważam, że to dobry wynik w każdej lidze.

W tabeli IV ligi Stilon zajmuje znacznie wyższą pozycję niż Lechia i tę różnicę było też widać na boisku w pojedynku pucharowym. Po 10-15-minutowym okresie gry, w którym optyczną przewagę mieli gospodarze, coraz groźniej atakować zaczęli goście. W 17 min doświadczony Łukasz Maliszewski przepchnął w polu karnym Mateusza Bartczaka, umiejętnie się zastawił, odwrócił i kropnął pod poprzeczkę.

Trzy bramki Stilonu, jedna Lechii i jeszcze jedna Stilonu

W pierwszej połowie Stilon miał jeszcze okazje do podwyższenia prowadzenia, najkorzystniejsze chyba Wojciech Kurlapski, ale za pierwszym razem nieczysto trafił w piłkę, a za drugim strzelił minimalnie obok słupka. Swoje szanse miała także Lechia, lecz do przerwy wynik już się nie zmienił.

Obejrzyj wideo: Rzut wolny dla Stilonu i poprzeczka

W drugiej połowie goście postanowili szybko "zamknąć mecz". W 53 min, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, rosły Patryk Nidecki główkował tak precyzyjnie, że podwyższył na 2:0. Siedem minut później Stilon prowadził już 3:0, a na listę strzelców wpisał się Kamil Ograbek, kończąc ładną akcję, zapoczątkowaną przez Kurlapskiego.

Lechia nie poddała się i wciąż walczyła choćby o bramkę honorową. Udało się to w 73 min, kiedy po akcji lewą stroną boiska mocnym, pewnym uderzeniem popisał się Bartosz Olejniczak. Na gola kapitana gospodarzy odpowiedzieli jednak goście. W 90 min Gracjan Wiśniewski pokonał Gracjana Sierackiego, ustalając wynik spotkania.

Maciej Górecki: - Łatwość, z jaką Stilon zdobywał bramki, boli strasznie

- Może sama gra nie była zła, ale sposób, w jaki my tracimy bramki, woła o pomstę do nieba - skomentował Maciej Górecki, trener Lechii II Zielona Góra. - Bardzo dużo pracy i sił kosztuje nas budowanie gry, utrzymanie się przy piłce czy praca w defensywie, a łatwość, z jaką dzisiaj bramki zdobywał Stilon, boli strasznie.

- Mimo że były fragmenty w drugiej połowie, w pierwszej też, gdzie stworzyliśmy sobie dogodne sytuacje, to sposób tracenia bramek jest po prostu przerażający - podkreślił trener Górecki.

Obejrzyj wideo: Rzut wolny dla Lechii i słupek

Na boisku pojawiło się sporo juniorów młodszych Lechii. Czy to przetarcie przed wznowieniem rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów U17? - Tak, taki był plan przed meczem. Chłopcy dostali jasną informację, że w przerwie będzie sześć zmian i trzymaliśmy się tego planu niezależnie od tego, jaki by był wynik - przyznał trener Górecki. - Plan był taki, żeby starsi zawodnicy zagrali po 45 minut, żeby tez ich nie forsować. I żeby młodzież też poczuła mocnego seniorskiego rywala i przetarła się przed następną kolejką CLJ.

Krzysztof Kaczmarczyk: - Gdyby ktoś powiedział mi, że wygramy 4:1...

- Na pewno nie było łatwo. To jest młody zespół, tak samo jak ten, przeciwko któremu graliśmy, fajny. Wiadomo, też popełnia błędy, tak jak my - ocenił Krzysztof Kaczmarczyk, trener Stilonu Prosupportu Gorzów. - Boisko nie pomagało ani nam, ani im. Czasami mieliśmy więcej problemów z działaniami techniczno-taktycznymi, bo boisko nie sprzyjało.

Doświadczenie, taktyka, technika, umiejętności indywidualne. Czym Stilon wygrał pojedynek z Lechią? - Z każdego wymiaru po trochę - odpowiedział trener Kaczmarczyk. - Mieliśmy dużo swoich mankamentów, jakieś problemy, bo różnie to wygląda w tych naszych przygotowaniach. Graliśmy w sobotę mecz ligowy, przed którym trenowaliśmy tylko trzy dni, wcześniej każdy miał indywidualne rozpiski.

Obejrzyj wideo: Rzut rożny dla Lechii, kontra Stilonu i słupek

W środę jednym z problemów był też brak skuteczności, bo Stilon zmarnował kilka dogodnych okazji. - Zawsze mamy, i przeciwnicy tak samo, te niewykorzystane sytuacje. My nie jesteśmy na takim poziomie, że każdą sytuację będziemy wykorzystywali - zauważył trener Kaczmarczyk. - Ale z drugiej strony: strzeliliśmy cztery bramki na wyjeździe. Uważam, że to dobry wynik w każdej lidze. Mogliśmy trochę więcej, ale gdyby ktoś powiedział mi przed meczem, że wygramy 4:1, to każdy z nas byłby zadowolony.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie