Mieszkańcy Bobrownik nie przestają walczyć o swoją wieś. Sołtys, radny gminy i radny województwa interweniują w sprawie wysypiska

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Mieszkańcy gminy Otyń interweniują w sprawie działań na dawnym wysypisku odpadów we wsi Bobrowniki. Grzegorz Potęga/Facebook
Urząd marszałkowski zajmie się sprawą wysypiska w Bobrownikach. "Proces decyzyjny zostanie szczegółowo przeanalizowany" - brzmi zapowiedź działań.

Protesty związane z rekultywacją wysypiska w Bobrownikach po dawnej, nowosolskiej fabryce Dozamet były tematem spotkania w urzędzie marszałkowskim. Marszałek Elżbieta Anna Polak i wicemarszałek Stanisław Tomczyszyn rozmawiali na ten temat z sołtyską Bobrownik Weroniką Poryszko, radnym gminy Otyń Robertem Kowalewiczem i radnym województwa Grzegorz Potęga.
O sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Ostatnio w artykule: Co się dzieje po drugiej stronie bramy na wysypisku? Głos zabiera prezes firmy, która przywozi odpady. Pytania stawia radny powiatu

protest w Bobrownikach

Ustalenia ze spotkania w sprawie w Bobrownikach

"Podczas spotkania omówiono formalny udział Urzędu w procedurze decyzyjnej dotyczącej tej rekultywacji (Urząd Marszałkowski był tylko jednym z organów wydających decyzje), a także nowe okoliczności, jakie zaszły w tej sprawie. Ustalono, że proces decyzyjny zostanie szczegółowo przeanalizowany" - czytamy w komunikacie biura prasowego urzędu marszałkowskiego.

Oczekiwania radnego gminy

"Przedstawiliśmy nasze informacje oraz oczekiwania, a także obawy, co do słuszności decyzji podjętych przez urzędników podległych Pani Marszałek. Poprosiliśmy Panią Marszałek o przeanalizowanie sensu tworzenia składowiska odpadów pod przykrywką rekultywacji. Spotkaliśmy się ze zrozumieniem problemu i zapewnieniem, że sprawa zostanie sprawdzona i wyjaśniona - poinformował mieszkańców na Facebooku radny gminy Robert Kowalewicz.

Mamy nadzieję, że dokładnie przeanalizuje decyzje podległych mu urzędników i weźmie również pod uwagę czynniki ludzki, czyli nas mieszkańców.

Radny dodał, że trochę inne jest stanowisko honorowego obywatela gminy wicemarszałka Stanisława Tomczyszyna. - Ale mamy nadzieję, że dokładnie przeanalizuje decyzje podległych mu urzędników i weźmie również pod uwagę czynniki ludzki, czyli nas mieszkańców - podkreślił mieszkaniec Bobrownik.

Radny województwa ma nadzieję na dobre wieści dla mieszkańców

Po spotkaniu głos w tej sprawie zabrał radny województwa i mieszkaniec gminy Otyń Grzegorz Potęga. - W najbliższych dniach, najwyżej tygodniach, przekonamy się o skuteczności działań, ale widząc zrozumienie i chęć dokładniejszemu przyjrzeniu się sprawie ze strony Marszałek Elżbiety Anny Polak i Stanisława Tomczyszyna, mam nadzieję na dobre wieści dla mieszkańców Bobrownik i gminy Otyń - napisał radny na Facebooku. - Moja ogólna refleksja dotycząca nie tylko tej szczegółowej kwestii - sprawy środowiskowe są szczególnie wrażliwe w obecnych czasach, a prawo jest strasznie skomplikowane, rozkładając kompetencje na liczne organy i podmioty. Najgorsze jest jednak pomijanie choćby opinii społecznej w tych kwestiach. O wszystko trzeba walczyć samemu.

Najgorsze jest jednak pomijanie choćby opinii społecznej w tych kwestiach. O wszystko trzeba walczyć samemu.



Zrzutka na prawnika dla mieszkańców wsi

Przypomnijmy, trwa zrzutka pieniędzy na adwokata dla kilkunastu mieszkańców Bobrownik,którzy po akcji protestacyjnej we wsi i Otyniu, dostali wezwania na komendę policji.

Nasze desperackie wystąpienie było wołaniem do ludzi, którzy z naszego wyboru stają dzisiaj za sterami władzy.

"Nasi mieszkańcy, którzy otrzymali zarzuty stali w obronie naszej miejscowości naszej Gminy i naszej pięknej przyrody. Nasze desperackie wystąpienie było wołaniem do ludzi, którzy z naszego wyboru stają dzisiaj za sterami władzy" - napisała w opisie zrzutki sołtys Weronika Poryszko.

Szczegóły zrzutki na portalu: zrzutka.pl. Od początku udało się zebrać ok. 3,5 tys. zł. Potrzeba dziesięciu tysięcy.

Oświadczenie firmy Rekultywacja Odra Bobrowniki

Pełna treść oświadczenia
Po naszych pytania skierowanych do firmy, która prowadzi rekultywację dawnego wysypiska odpadów, 1 czerwca 2020 r. otrzymaliśmy następujące oświadczenie, które podpisał prezes firmy Bartosz Smolak.

W związku z kontrowersjami, które pojawiły się w ostatnim czasie wokół nieczynnego składowiska odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne w Bobrownikach, jako dzierżawca i zarządzający tym składowiskiem oświadczam, że wyłącznym celem działalności kierowanej przeze mnie spółki REKULTYWACJA ODRA BOBROWNIKI sp. z o.o. jest jego zamknięcie i rekultywacja – w zgodzie z przepisami prawa oraz zgodami i zezwoleniami wydanymi przez odpowiednie organy samorządowe.

Prowadzona tu obecnie rekultywacja to proces naprawczy, a nie degradujący środowisko.

Zdaję sobie sprawę, że składowisko jeszcze w czasie, gdy zarządzał nim Dozamet sp. z o.o. było źródłem dużego dyskomfortu dla Mieszkańców Bobrownik i całej gminy Otyń. Podkreślam jednocześnie, że prowadzona tu obecnie rekultywacja to proces naprawczy, a nie degradujący środowisko. Prace prowadzone przez REKULTYWACJA ODRA BOBROWNIKI sp. z o.o. na terenie składowiska umożliwią uporządkowanie terenu, przyczynią się do ochrony wód powierzchniowych i podziemnych, powietrza i gleby, a przede wszystkim – do istotnej poprawy jakości życia mieszkańców. Finalnym etapem rekultywacji będzie nasadzenie drzew – łącznie ponad 5 tys. sosen górskich, świerków i brzóz.

Zgoda z 2019 roku
Zgodę na rekultywację terenu wydał w 2019 r. Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego. Prace prowadzone są przy wykorzystaniu bezpiecznego materiału odpadowego, spełniającego wszelkie wymagania i dopuszczonego do użycia w procesie rekultywacji, a pochodzącego z Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Są to m.in. żużel, popioły, gleba i ziemia, w tym kamienie oraz kompost nieodpowiadający wymaganiom, który nadaje się do rekultywacji składowisk odpadów.

Wyniki kontroli wysypiska
Odkąd składowiskiem zarządza kierowana przeze mnie spółka, nie trafiają tam odpady niebezpieczne, co zostało potwierdzone wieloma kontrolami uprawnionych organów. Również ostatnia z nich, przeprowadzona w maju br. na zlecenie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przez Centralne Laboratorium Instytutu Inżynierii Środowiska wykazała, że na składowisku znajdują się odpady nadające się do jego rekultywacji. Także wcześniejsze kontrole, prowadzone m.in. na wniosek Burmistrz Otynia oraz Starostwa Powiatowego, nie wykazały nieprawidłowości.

Doświadczenie prezesa firmy
Ponieważ w przestrzeni publicznej pojawiają się wypowiedzi, które niesłusznie stawiają pod znakiem zapytania moje kwalifikacje dot. przeprowadzenia rekultywacji składowiska w Bobrownikach oświadczam, że posiadam świadectwo dokumentujące kwalifikacje w zakresie gospodarowania odpadami wydane w maju 2018 r. przez Marszałka Województwa Lubuskiego. Posiadam ponadto zatwierdzoną decyzją Marszałka instrukcję prowadzenia składowiska, w tym jego zamknięcia i rekultywacji. Uczestniczyłem również w wielu rekultywacjach prowadzonych przez inne firmy, a wcześniejsze doświadczenie zdobywałem m.in. w branży górniczej.

Wobec nieporozumień, które narosły wokół działalności kierowanej przeze mnie spółki REKULTYWACJA ODRA BOBROWNIKI ubolewam, że z związku z rekultywacją składowiska nie zostały przeprowadzone konsultacje społeczne, choć obowiązujące prawo ich nie wymaga.

Wobec nieporozumień, które narosły wokół działalności kierowanej przeze mnie spółki REKULTYWACJA ODRA BOBROWNIKI ubolewam, że z związku z rekultywacją składowiska nie zostały przeprowadzone konsultacje społeczne, choć obowiązujące prawo ich nie wymaga. Zdaję też sobie sprawę, że transport materiału odpadowego na składowisko wiąże się ze zwiększonym ruchem na drodze dojazdowej.

Nadmieniam jednak, że umożliwienie dojazdu na składowisko jest niezbędne, aby w terminie zakończyć jego rekultywację, a tym samym istotnie poprawić komfort życia mieszkańców Bobrownik.

Oświadczenie podpisał prezes firmy Bartosz Smolak. Śródtytuły pochodzą od redakcji.

Otyń

ZOBACZ TEŻ WIDEO: 22 miliony złotych dla przedsiębiorców z powiatu nowosolskiego na ratowanie swoich firm przed skutkami koronawirusa

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Facet ma plik papierów to niech tymi papierami rekultywuje składowisko.

o
ogórek

"Prace prowadzone są przy wykorzystaniu bezpiecznego materiału odpadowego, spełniającego wszelkie wymagania i dopuszczonego do użycia w procesie rekultywacji, a pochodzącego z Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Są to m.in. żużel, popioły, gleba i ziemia, w tym kamienie oraz kompost nieodpowiadający wymaganiom, który nadaje się do rekultywacji składowisk odpadów. "

Wcześniej o tym pisałem i jeszcze raz powtórzę to jest najgorsza część odpadów komunalnych, i powinna się znaleźć w wysypisku odpadów na którym powstała po uprzednim procesie fermentacji.

Ile wysiłku umysłowego lub kieszeniowego musieli włożyć urzędnicy marszałkowscy aby uznać to za materiał do rekultywacji.

Ciekawe, czy spacer po tym lesie będzie zdrowy i bezpieczny?

Nie przekona się o tym pani Polak bo już będzie emerytką i będzie miała to gdzieś. A szkło, plastik i inne badziewie śmieciowe będzie wyłaziło na wierzch.

Nawet firma rekultywująca nie zająknęła się, że to przykryje 30 cm ziemi, czyli tak jak ktoś powiedział śmieciami rekultywuje się śmietnisko.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3