Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Mury nowe, nawyki stare… Gorzowski amfiteatr otwarty!

Aleksandra Szymańska 95 722 57 72 gorzow@gazetalubuska.pl
Prawie 5 tys. miejsc siedzących było zajętych, a wiele osób przykucnęło jeszcze na betonowych schodach. Taką publiczność zgromadził w piątek pierwszy koncert w przebudowanym amfiteatrze w Gorzowie.
Prawie 5 tys. miejsc siedzących było zajętych, a wiele osób przykucnęło jeszcze na betonowych schodach. Taką publiczność zgromadził w piątek pierwszy koncert w przebudowanym amfiteatrze w Gorzowie. Bogusław Sacharczuk
Po formalnym zakończeniu przebudowy i uroczystym poświęceniu amfiteatru, publiczność musiała zrobić własny "odbiór techniczny". Zaczął się w piątek o 19.30, gdy ochrona wpuściła na widownię pierwsze osoby. Jak wypadł?

- Pierwsze wrażenie? No pięknie! - zaczęła gorzowianka Janina Twardawa. Poznaliśmy się w ogonku, który przed bramą nowego - starego amfiteatru uformował się na długo przed "godziną zero". Kolejka tężała, a my mieliśmy czas obgadać na gorąco miejską inwestycję...

- Co się pierwsze rzuca w oczy, to sam dojazd. Wreszcie jest porządna, wygodna droga od głównej pod górkę do amfiteatru. Z ulicy też ładnie widać, że to właśnie tu jest ta scena. Przyjezdni łatwiej trafią - oceniła pani Janina, która na piątkową inaugurację z koncertem gwiazdy - zespołu Zakopower - wybrała się z mężem Pawłem i przyjaciółką (a tak w ogóle to kumą) Sabiną Burchardt. Pan Paweł to emerytowany budowlaniec. Postawił pół Gorzowa, w tym Stilon i szpital. Stojąc cierpliwie w ogonku, zerkał na nową konstrukcję sceny i chociaż bronił się - że już przecież nie w zawodzie - to jednak zerkał okiem fachowca. - Jak ja budowałem, to nawet takich materiałów nie było: niklowane elementy, blachy aluminiowe… Takie rzeczy kosztują. Nic dziwnego, że poszło 16 mln - wyjaśnił ze spokojem.

Tymczasem w kolejce zawrzało. - Wszystko zamknęli, mur postawili, żeby nie było widać. Jeszcze słuchać zabronią! - rzucił w stronę ochroniarza już dobrze zniecierpliwiony jegomość, ale nic nie wskórał. Solidna brama uchyliła się tak jak było w planie o 19.30. Wtedy potężna kolejka ruszyła w jej stronę. Kto słabszy, był bez szans. Ktoś kogoś próbował jeszcze przywołać do porządku. Ktoś inny heroicznie odepchnął kilka osób, żeby przepuścić matkę z dzieckiem, ale żywiołu nie powstrzymał. - Miejsce się zmieniło, a nawyki zostały - skomentowała z humorem pani Janina, gdy już była bezpieczna za bramą.

A tam widoki rekompensowały trudną przeprawę. - Pięknie! - znów zachwycały się panie, a pan Paweł fachowo opukiwał drewniane ławki. - Na gorąco impregnowane, lata przetrwają - tłumaczył. Na wygodnych miejscach pod samym nowiutkim płotem amfiteatru delektowaliśmy się nową sceną. - Nie jest większa, ale taka się wydaje przez ten solidny dach - zgodzili się wszyscy. - Bardzo ładnie, wygodnie, dobrze wszystko zrobione - nie szczędzili pochwał, chociaż pan Paweł w mig wypatrzył. - Już im tam coś zacieka - pokazał sporą plamę na ścianie przy scenie.

W tym czasie przy głównej bramie ochroniarze opanowali już tłum i powoli wpuszczali na widownię kolejne osoby mozolnie sprawdzając, czy:
- nie mają napojów w puszkach,
- w szklanych butelkach,
- nie mają butelek większych niż półlitrowe,
- nie mają alkoholu.
A ponieważ prawie każdy coś tam przyniósł, przy bramie powstał prowizoryczny punkt zbiórki surowców wtórnych. Wśród butelek i puszek (tych było najwięcej, bo przed amfiteatrem jedna z firm rozdawała napoje w promocji), znalazło się i tradycyjne 0,75 l, szczelnie owinięte reklamówką, łup odebrany 60-letniej pani.

Tradycyjnie były dyskusje z ochroniarzami, chociaż - trzeba przyznać - większość widzów karnie poddawała się kontrolom. - To jest normalne. Jeżdżę po dużych imprezach w Polsce i tam tak jest. Zresztą sami to sobie zafundowaliśmy. Zdarzało się przecież rzucanie puszkami w scenę - gorzowianka Agnieszka Wiśniewska ze zrozumieniem odniosła się do kontroli.
Radny Marek Surmacz już nie. Uznał, że pobieżne przeszukiwanie mężczyzn i zaglądanie kobietom do torebek jest bezprawne (ostatecznie kontroli się poddał). Na gorąco zapytaliśmy o to szefa ochrony. Marcin Skowroński ze szczecińskiego Fortu, który nie pierwszy raz zabezpieczał amfiteatr, cierpliwie wskazał stosowny punkt regulaminu obiektu (wisiał na bramie) i powołał się na ustawę (z 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych - art. 20, gdyby ktoś chciał sprawdzić).

Tradycyjnie były przemówienia, uroczyste formuły i… opóźnienia. O 21.00 Zakopower nie wszedł na scenę, bo miał kłopot z instrumentem wrażliwym na deszcz (tradycyjnie co jakiś czas padało, ludzie kuliki się pod parasolami i kładli co, kto miał na mokre ławki). Wreszcie zespół stanął na scenie, ale zaraz z niej zszedł, bo szwankowało nagłośnienie. W tym momencie nasi znajomi z kolejki mieli już dosyć. Z domu wyszli po 19.00, dochodziła 21.30, a impreza jakby ciągle się nie zaczęła. - Siedzimy tu sobie, rozmawiamy... może o to tak naprawdę chodziło, żeby się spotkać - już trochę gorzko żartowała pani Janina.

Trzeba przyznać, że jak muzycy wreszcie mogli zagrać, to zagrali na 100 proc. I na nic się zdał oprotestowany szczególnie przez młodzież zakaz podchodzenia do barierek przed sceną. Publika siedząca grzecznie na ławeczkach, względnie betonowych schodach, nie pasowała nawet liderowi Zakopower. Jedno jego słowo i pod sceną zaczęła się prawdziwa zabawa. Tyle że nie trwała długo. Dochodziła 22.30, gdy pierwsi widzowie zaczęli opuszczać amfiteatr, żeby się potem nie dusić w pięciotysięcznym tłumie.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pannanevermore
Można się ze mną nie zgadzać. Proszę jednak o dystans wolny od sympatii, bądź niechęci do różnych moich działań w sprawach publicznych. Fakty przemawiają za tym, że dzieje się coś bardzo niebezpiecznego dla poszanowania godności zwykłych ludzi i przestrzegania praw obywatelskich w naszym kraju. Przecież nie możemy nie pamiętać jak wolni obywatele reagowali na podobne nadużycia władz komunistycznych. Dobrze pamiętam, bo sam czułem się wtedy wolnym obywatelem - i w swoim miejscu pracy i służby "zbuntowałem się" przeciw podobnym praktykom. Dzisiaj, tu i teraz, naszym - każdego Obywatela RP, podkreślam Obywatela!!! - świętym obowiązkiem jest reagować wszędzie tam, gdzie władza - ktokolwiek mający prawem nadane uprawnienia - nadużywa ich z jakichkolwiek motywacji, godząc w prawa uczciwych Polaków.

"Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem oraz powinni postępować w stosunku do siebie wzajemnie w duchu braterstwa". — Artykuł 1 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.
Proszę to sobie zapamiętać - w duchu braterstwa, nie mylić z "pozerstwem".
l
lolik

za PRL obywatele czuli respekt przed funkcjonariuszami,o MO mówiło się różnie,więzienia nie były tak zapchane jak dziś-jak myślicie dlaczego?
Byłem na spacerze w mieście widziałem pięknie odnowione kamienice na których niestety pojawiły się już szpecące napisy ,malowidła, widziałem nowe wiaty MZK hmm kilka już bez szyb,jechałem tramwajem w jedną stronę wracałem autobusem MZK i przysłuchiwałem się głośnym rozmowom pasażerów -uszy mi "więdły" od naszej polszczyzny.Wczoraj a dziś to WIELKA RÓŻNICA!!!Więc niczemu już się nie dziwię .

k
komentator_1963

@ Marek Surmacz

Podczas imprezy nie było żadnych nadużyć prawa. Wszedłem tam bez żadnego problemu i nikt mnie nie obmacywał. Widocznie moja twarz wzbudza zaufanie. Widzowie przybyli na koncert sprawdzani byli wyrywkowo. Wszystko odbyło się zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych uchwaloną przez Sejm RP. Zaczynam powątpiewać, że naprawdę jest Pan osobą, za którą się Pan tutaj podaje. Były Poseł na Sejm RP i były Podsekretarz Stanu w MSWiA takich bzdur z pewnością by nie wypisywał. Sądzę, że osoby, które nie chcą się poddać rygorom jakie nakłada przedmiotowa ustawa powinny zrezygnować z udziału w imprezach masowych o podwyższonym ryzyku.
ps. Wielkość czcionki nie ma znaczenia w erystyce.

w
wyborca
Można się ze mną nie zgadzać. Proszę jednak o dystans wolny od sympatii, bądź niechęci do różnych moich działań w sprawach publicznych. Fakty przemawiają za tym, że dzieje się coś bardzo niebezpiecznego dla poszanowania godności zwykłych ludzi i przestrzegania praw obywatelskich w naszym kraju. Przecież nie możemy nie pamiętać jak wolni obywatele reagowali na podobne nadużycia władz komunistycznych. Dobrze pamiętam, bo sam czułem się wtedy wolnym obywatelem - i w swoim miejscu pracy i służby "zbuntowałem się" przeciw podobnym praktykom. Dzisiaj, tu i teraz, naszym - każdego Obywatela RP, podkreślam Obywatela!!! - świętym obowiązkiem jest reagować wszędzie tam, gdzie władza - ktokolwiek mający prawem nadane uprawnienia - nadużywa ich z jakichkolwiek motywacji, godząc w prawa uczciwych Polaków.

A ta Pana zadziwiająca aktywność, to nie jest przypadkiem początek kampanii wyborczej ? Wolność wg PiSU mnie nie interesuje ponieważ są to frazesy. Bardzo liczę na to ze w tych wyborach Pańska formacja trafi do lamusa, wszystko to dzięki prezesowi - niech mu Pan to powie ode mnie
M
Marek Surmacz

Można się ze mną nie zgadzać. Proszę jednak o dystans wolny od sympatii, bądź niechęci do różnych moich działań w sprawach publicznych. Fakty przemawiają za tym, że dzieje się coś bardzo niebezpiecznego dla poszanowania godności zwykłych ludzi i przestrzegania praw obywatelskich w naszym kraju. Przecież nie możemy nie pamiętać jak wolni obywatele reagowali na podobne nadużycia władz komunistycznych. Dobrze pamiętam, bo sam czułem się wtedy wolnym obywatelem - i w swoim miejscu pracy i służby "zbuntowałem się" przeciw podobnym praktykom. Dzisiaj, tu i teraz, naszym - każdego Obywatela RP, podkreślam Obywatela!!! - świętym obowiązkiem jest reagować wszędzie tam, gdzie władza - ktokolwiek mający prawem nadane uprawnienia - nadużywa ich z jakichkolwiek motywacji, godząc w prawa uczciwych Polaków.

p
pannanevermore
Byłem na otwarciu amfiteatru i jeśli dobrze widziałem, to wszystkich w ten sposób poniżano, tym obmacywaniem. Dobrze, że są jeszcze tacy co mają odwagę przeciwstawiać się nadużyciom. Homo sowieticus - natura niewolnika, tkwi w nas głęboko, tylko dlaczego pośród tak wielu młodych ludzi. Chyba na wyprostowanie tego, potrzeba nam biblijnych 40 lat by "wyjść z domu niewoli".

Źle Pan widział. Ja też byłam na otwarciu Amfiteatru i nikt mnie, cytuję Pana nie "obmacywał" . Nikt mnie nie poniżył w opisany przez pana sposób. Nie ma Pan monopolu na postrzeganie świata. Proszę o tym pamiętać. Pozdrawiam.
k
komentator_1963
Byłem na otwarciu amfiteatru i jeśli dobrze widziałem, to wszystkich w ten sposób poniżano, tym obmacywaniem. Dobrze, że są jeszcze tacy co mają odwagę przeciwstawiać się nadużyciom. Homo sowieticus - natura niewolnika, tkwi w nas głęboko, tylko dlaczego pośród tak wielu młodych ludzi. Chyba na wyprostowanie tego, potrzeba nam biblijnych 40 lat by "wyjść z domu niewoli".

Osoba publiczna powinna dawać przykład obywatelskich zachowań, wszak chodzi tutaj o bezpieczeństwo ogółu. Ale jak widać z poszanowaniem prawa Panu nie po drodze.
B
Barabasz

Puchar Świata w skokach w Zakopanem. 40 tysięcy ludzi. Sprawdzana wyrywkowo co 10-ta osoba - rewizja plecaka. Żadnego obmacywania.

Jak się tak świetnie "fortowcy" znacie na ochronie imprez masowych, to czemu tam nie chronicie ?

Za wysokie progi, na wasze okute nogi.

Dobranoc.

F
Filutek

Pierwszy raz zgadzam się z surmaczem , ludzie jak wy dajecie się traktować , nawet za komuny przy wejściu na imprezy kultularne nikt nikogo nie obmacywał . Czy ten naród rzeczywiście utracił swoją godność , że daje się tak poniewierać ? A gdzie nasze prawa , żeby byle ogolony chłystek , ubrany jak pajac lub najemnik w afganistanie obmacywał wasze żony , siostry i matki . Jak Was tak traktują zbojkotujcie taką imprezę , zarządajcie zwrotu za bilety , nie dajcie się traktować jak stado baranów . A tak na koniec - tęskni mi się za czasami , gdy przy wejściu pytano tylko o bilet , a porządku w amfiteatrze pilnowało 4 milicjantów i wystarczyło !

M
Marek Surmacz

Nie można pozostawać biernym wobec takich zachowań, ciesze się że wielu wchodzących do Amfiteatru reagowało podobnie.

M
Marek Surmacz

Byłem na otwarciu amfiteatru i jeśli dobrze widziałem, to wszystkich w ten sposób poniżano, tym obmacywaniem. Dobrze, że są jeszcze tacy co mają odwagę przeciwstawiać się nadużyciom. Homo sowieticus - natura niewolnika, tkwi w nas głęboko, tylko dlaczego pośród tak wielu młodych ludzi. Chyba na wyprostowanie tego, potrzeba nam biblijnych 40 lat by "wyjść z domu niewoli".

o
open

Widząc postac przed brama ,która z natury nikomu nie wierzy i wszystkich widzi jako przekrętów, ochroniarze postanowili Surmaczowi pokazac jak to jest w praktyce "przyjemne".
Jestes winny-podejrzany nawet jak nie wnosisz żadnego alkoholu.
Przyjemnie było być tak posądzony ,w takim zgromadzeniu przyszłych wyborców?
Nie żałuję Surmacza .
Kto taka bronią podejrzliwości wojuje ten od tej broni jest macany .
Co do tej flaszki to sie nie dziwię .
Taka muzykę i przy takiej pogodzie można tylko strawić wraz z środkami wspomagającymi

M
Mania

Mi się bardzo podobało, nie przeszkadzał deszcz, ani długa kolejka. Ludzie, czy wy potraficie tylko narzekać?? Gdyby nic się nie działo, nic nie było organizowane to byście gadali, że siedzą na d*** i tylko kasę biorą, a w mieście nic się nie dzieje!!!!A że zorganizowali naprawdę fajną imprezę (!!!!!!!!!) to też źle, bo kolejki, bo deszcz, bo ochrona sprawdzała. A i owszem sprawdzała, bo gdyby okazało się, że jednak ktoś "mądry" wszedł z niebezpiecznym przedmiotem, doszłoby do tragedii to znowu wtedy raban byście zrobili, że co to za impreza? A gdzie ochrona? Nie zadbali o nasze bezpieczeństwo itp. Zastanówcie się troszeczkę nad tym swoim głupim gadaniem i ciągłym narzekaniem!!!!!!!!BUZIACZKI DLA WSZYSTKICH ZADOWOLONYCH Z IMPREZY:)

m
mapo

SIARA
Ochrona nielegalnie obmacuje widzów. Kontrola jak przy odprawie lotniczej!!!!
Siara!
A przy tym powoływanie się na artykuły i paragrafy....Bo ciemnogród zamknie twarz...
Wskazany przez Pna Szefa Ochrony przpis mówi, że służby porządkowe są uprawnione do przeglądania zawartości bagaży i odzieży osób w przypadku podejrzenia, że osoby te wnoszą lub posiadają przedmioty typu broń, materiały wybuchowe,wyroby pirotechniczne, materiały pożarowo niebezpieczne, napoje alkoholowe, środki odurzające lub substancje psychotropowe.
Kurde... Od kiedy wszyscy w Gorzówku to podejrzane typy????

k
komentator_1963

Amfiteatr przepiękny. Organizacja imprezy do bani. Przed koncertem formacji Zakopawer nie było supportu, potem kłopoty ze sprzętem muzyków. Wróć jako support przed główną atrakcją wieczoru wystąpiła .... orkiestra dęta. I to był główny zgrzyt tego wieczoru. Zakopawer był świetny, jak zwykle zresztą.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3