Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Okrutna zbrodnia w Lubsku. Zabił młodą żonę i podpalił mieszkanie. Sędziowie nie znaleźli powodu, by złagodzić wyrok

(b), PAP
Mężczyzna podpalił mieszkanie, aby zatrzeć ślady
Mężczyzna podpalił mieszkanie, aby zatrzeć ślady Archiwum GL Lucyna Makowska / poscigi.pl
Sąd Najwyższy potrzymał karę dożywotniego pozbawienia wolności dla Łukasza P. Mężczyzna w okrutny sposób zabił żonę, a potem, dla zatarcia śladów, podpalił mieszkanie w Lubsku.

Strażacy wynieśli z pożaru ciało kobiety

Dramat rozegrał się 7 października 2019 r. w Lubsku. W płonącym mieszkaniu na poddaszu kamienicy przy ul. Krakowskie Przedmieście znaleziono ciało 26-letniej kobiety. Obrażenia na jej ciele wskazywały, że doszło do brutalnego morderstwa, a pożar miał zatrzeć ślady przestępstwa.

Do walki z ogniem ruszyło wówczas siedem zastępów straży pożarnej. Ewakuowano mieszkańców trzech budynków.

- Pożar został bardzo późno zauważony. Gdy na miejsce przyjechał pierwszy zastęp, w ogniu był praktycznie cały dach kamienicy, a dym, który ścielił się nad miastem, był tak gęsty, jakby palił się las - relacjonował wtedy kpt. Stanisław Puzio z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Lubsku, który dowodził akcją gaśniczą.

W zadymionym pomieszczeniu strażacy zauważyli leżące na podłodze ciało kobiety.

- Nie dawała żadnych oznak życia. Wynieśliśmy ją na zewnątrz i zaczęliśmy reanimację. Niestety bezskuteczną... Od sąsiadów mieliśmy też informację, że w środku mogą przebywać dzieci. Gdy część strażaków gasiła palący się strop i dach budynku, inni przeszukiwali całe mieszkanie, wszystkie zakamarki, wnęki, szafki, czy przypadkiem tam nie ukryły się dzieci. Na szczęście nikogo więcej tam nie było - dodał kpt. Puzio.

Aresztowano męża kobiety

Policjanci i prokurator od razu nabrali podejrzeń, że doszło do przestępstwa.

- Stwierdzone przez prokuratora i medyka obrażenia wskazują na przestępcze działanie osób drugich. W związku z tym zdarzeniem do sprawy zatrzymano mężczyznę – mówił w dniu pożaru prokurator Zbigniew Fąfera, ówczesny rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej.

Jak się okazało, do aresztu trafił mąż kobiety, której ciało znaleziono podczas pożaru.

Już następnego dnia sekcja zwłok potwierdziła podejrzenia policji i prokuratury.

- Kobieta zginęła od licznych ciosów zadanych ostrym narzędziem w klatkę piersiową – informował „Gazetę Lubuską” prokurator Zbigniew Fąfera.

Kobieta osierociła dwoje dzieci

26-latka osierociła dwoje małych dzieci w wieku 4 i 6 lat. Maluchy straciły wszystko: matkę, która nie żyła, ojca, który trafił do aresztu, a w pożarze zabawki i ubrania. Sołtys gminy Lutol, gdzie trafiły dzieci, zorganizował zbiórkę na ich rzecz.
Rodzina miała założoną niebieską kartę. Mężczyzna po pijanemu znęcał się nad żoną i dziećmi.

Zielonogórski sąd zdecydował o dożywociu

W listopadzie 2021 r. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, wcześniejsze znęcanie się nad żoną oraz spowodowanie pożaru skazał mężczyznę na karę dożywocia. Wówczas jeden z sędziów zgłosił zdanie odrębne odnoszące się do wymiaru kary - opowiedział się za karą 25 lat więzienia.

W listopadzie 2022 r. karę dożywotniego pozbawienia wolności dla Łukasza P. utrzymał Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Mężczyzna miał odbywać karę w warunkach terapii odwykowej i ograniczającej agresję.

Obrona liczyła na złagodzenie wyroku

Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego złożyła obrona mężczyzny. Obrońca wskazywała, że zbrodnia była spowodowana zamiarem nagłym - konkretnym impulsem wywołanym ostateczną decyzją żony o rozstaniu. W ocenie obrony, zamiar nagły powinien obniżać stopień winy. Z argumentacją obrony nie zgodził się Sąd Najwyższy.

- Pojawił się wątek rozstania, jako tła. Trzeba to powiedzieć jasno i dobitnie, że truizmem jest stwierdzenie, iż żadne rozstanie nie uzasadnia takiego stanu rzeczy, jaki zaistniał w tej sprawie, zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem - podkreślił sędzia Dariusz Kala.

Przypomniał, że ofiara otrzymała liczne ciosy nożem o ostrzu długości 21 cm - część z nich także wówczas, kiedy już nie była zdolna do obrony.

- Analiza przeprowadzona przez sądy dawała podstawy do uznania, że w tej sprawie rzeczywiście mieliśmy do czynienia ze szczególnym okrucieństwem - wskazał sędzia Kala.

W związku z tym kasację obrony oddalono jako bezzasadną w stopniu oczywistym.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska