Pasja dała jej sukces. Ewelina Mroczkowska poleci do Nowego Jorku

Michał Szczęch
Ewelina (na pierwszym planie) uwielbia tworzyć murale, czyli obrazy na murach. Pomaga jej w tym siostra - Magda Mroczkowska.
Ewelina (na pierwszym planie) uwielbia tworzyć murale, czyli obrazy na murach. Pomaga jej w tym siostra - Magda Mroczkowska. Michał Szczęch
Udostępnij:
Ewelina Mroczkowska wygrała konkurs i poleci do Nowego Jorku. A wszystko dzięki pasji do gier komputerowych.

Ewelina ma 26 lat, mieszka w Zielonej Górze, ale pochodzi spod Gubina, z niewielkich Czarnowic. Gdy jeden z producentów gier komputerowych ogłosił konkurs na stworzenie projektu graficznego, dotyczącego ich gry, który trafić ma później na koszulki jako nadruk, Ewelina nawet się nie wahała. Wystartowała i wygrała, w pokonanym polu zostawiając ponad 300 uczestników z całego świata. Dzięki temu będzie można kupić przez internet koszulki z nadrukami projektu Eweliny. Ale nie jest to jedyna nagroda. Ewelina jeszcze w tym roku poleci do Nowego Jorku.

Zobacz również: Zakonnica w talent show. Zaśpiewała utwór Alicii Keys i zmiażdżyła jurorów (wideo)

Zacznijmy jednak od początku, czyli od czasów, gdy Ewelina była nastolatką. To wtedy wszystko się zaczęło, bo w dziewczynie z małych Czarnowic zrodziła się miłość do gier komputerowych, głównie zręcznościowo-logicznych, w których trzeba sporo myśleć, a nie na przykład bezmyślnie strzelać. To wtedy w Ewelinie rozwijała się też pasja do sztuki. Nie bez powodu wybrała przecież liceum plastyczne w Zielonej Górze. Później pojawiła się miłość do grafiki komputerowej. Z czasem Ewelina zabrała się za projektowanie ilustracji do książek i... do komiksów, bo to kolejna pasja Eweliny. Owszem, w Polsce można na tym zarabiać, ale słabo. Dlatego nawiązała kontakt z wydawcami ze Stanów Zjednoczonych i tam sprzedaje swoje komiksy, głownie w tematyce science-fiction.

Poza talentem i wyobraźnią potrzebny jest dobry scenarzysta, a że Ewelina właśnie z takimi współpracuje, to i są zamówienia.

W życiorysie Eweliny pojawia się również wątek "Gazety Lubuskiej". Otóż kilka lat temu rysowała dla gazety komiksy i była to jej pierwsza praca. Dodajmy, że praca znaleziona dzięki pasji. Tej samej, która być może da wkrótce zatrudnienie w Stanach Zjednoczonych! Firma, która zorganizowała konkurs, zaproponowała Ewelinie wykonywanie projektów do gier, ale tam, na miejscu, z oceanem.

By polecieć do Stanów na stałe, potrzebna jest spora odwaga. - Jeśli mogłabym z tego żyć, jeśli w Nowym Jorku mi się spodoba, jeśli się tam odnajdę, to czemu nie, być może się zdecyduję - mówi Ewelina. Owszem, do Stanów miała polecieć wcześniej, dokładniej do Los Angeles, ale nie dostała wizy, stąd Nowy Jork i późniejszy termin wylotu.

Dziś Ewelina pracuje jako freelancer, czyli wolny strzelec. Sama szuka zleceń, swoje biuro ma w mieszkaniu. Jaką ma receptę na sukces? - Cóż, trzeba sobie znaleźć niszę, trzeba w siebie wierzyć, trzeba realizować marzenia. Trzeba być również upartym, a ja jestem uparta jak osioł.

Zobacz też: Prawdziwi "geniusze" tak zapinają rower! (zdjęcia)

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie