Pierwsze bociany już wystartowały w powrotny lot do Polski. Nie wszystkie dotrą do celu

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Dlaczego bociany do nas wracają? W końcu to ich rodzinne strony, które latem - zwykle - obfitują w pożywienie
Dlaczego bociany do nas wracają? W końcu to ich rodzinne strony, które latem - zwykle - obfitują w pożywienie pixabay
Udostępnij:
Najniebezpieczniejsze miejsca to Sahara i pełne morze. Bociany starają się – z wiadomych powodów - jak najszybciej przelecieć nad pustynią. Unikają również pełnego morza i dlatego lecą wzdłuż wybrzeży. Owszem, niektóre próbują lecieć na skróty przez morze, ale bywa, że kończy się to tragicznie - mówi prof. Leszek Jerzak z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Skąd wiemy, że niektóre bociany już lecą, a inne dopiero prostują skrzydła?

Nasze bociany są pod specjalnym nadzorem. W Polsce jest kilku naukowców, którzy umieszczają nadajniki GPS na bocianach. Tym urządzeniom zawdzięczamy nową wiedzę o życiu i strategii przetrwania tych ptaków. Mamy chociażby najnowsze informacje od dr. Irka Kaługi, obronił doktorat na naszym Wydziale Nauk Biologicznych, że w Libanie obserwowane są lecące już w naszą stronę małe stada liczące po mniej więcej dwadzieścia osobników. Większość ptaków jednak czeka w Afryce i krąży w promieniu 100-150 km w poszukiwaniu pokarmu. Czekamy kiedy ruszą, gdyż powoli zlatują się nad Nil i jak tylko utworzą stada, ruszą. Ptaki kierują się długością dnia oraz pogodą. Jeśli poczują, że to już i zapowiada się odpowiednia aura, nic ich już nie zatrzyma.

WIDEO: Bociany z Kartowic

Od czego zależy wybór miejsca zimowiska? Po ilu latach młode ruszają w wędrówkę?

Z danych uzyskanych z obrączkowanych bocianów i tych wyposażonych w GPS okazuje się, że najdalej lecą młode pierwszoroczniaki. Nawet do Afryki Południowej. Pozostają tam zazwyczaj około trzech lat aż do osiągnięcia dojrzałości płciowej. Wtedy ruszają z powrotem do Europy na swoje pierwsze lęgi.

Starsze bociany najczęściej zimują w Czadzie i Sudanie. Niektóre w północnej Afryce. Miejsca do zimowania w Afryce to sawanna, gdzie można znaleźć pokarm, głównie szarańczę.

No i tu zaczyna się problem. Tam dotarło już nowoczesne rolnictwo i używa się insektycydów przeciw owadom. Zdarzają się zatrucia i padnięcia naszych bocianów. Konieczne jest skoordynowanie działań na świecie w celu ochrony przyrody, w tym i naszych boćków.

Dlaczego wracają, zamiast zostać na południu i cieszyć się ciepłem?

Bociany wiedzą, że na wiosnę znajdą u nas dużo jedzenia i wiele miejsca na lęgi i poszukiwanie pokarmu. W dawnych czasach lądolody spychały je, tak, jak i inne ptaki na południe. Potem lody topiły się, a ptaki wracały, wiedząc, że na nowych terenach nie ma takiej konkurencji. Badacze tłumaczą, że te zachowania są już zakodowane w umysłach ptaków.

Od czego zależy ich kalendarz przylotów?

Jak już wspominałem, ptaki kierują się długością dnia. Natomiast pogoda może spowalniać ich lot. Tak się często dzieje, gdy bociany przekroczą Bosfor i zatrzymują się na Bałkanach, kiedy u nas jest nawrót zimy. Skąd o tym wiedzą? Muszą mieć doskonałą zdolność odczytywania pogody. Tu nie ma żartów. Zła decyzja o kontynuacji lotu kończy się zazwyczaj tragicznie. W Polsce większość bocianów przylatuje przed 10 kwietnia, a na pierwszego czekamy 19 marca na imieniny Józefa. Tak już się przyjęło.

Najniebezpieczniejsze miejsca na trasie przelotu?

Najniebezpieczniejsze miejsca to Sahara i pełne morze. Bociany starają się – z wiadomych powodów - jak najszybciej przelecieć nad pustynią.

Unikają również pełnego morza i dlatego lecą wzdłuż wybrzeży. Owszem, niektóre próbują lecieć na skróty przez morze, ale bywa, że kończy się to tragicznie.

Wystarczy niespodziewany sztorm, burza. Okazuje się jednak, że największe niebezpieczeństwo to, niestety, ludzie i ich aktywność. W Libanie strzelają do naszych lecących bocianów dla sportu. Ogromnym niebezpieczeństwem są też linie wysokiego napięcia. Bociany rozbijają się o druty. Dużo takich instalacji buduje się teraz w Turcji. Ale jest to problem na całej trasie przelotu.

Niebezpieczny powrót do domu

Czy naukowcy poznali już tajemnicę nawigacji bocianów i innych ptaków?

Jest to ciągle wielka tajemnica. Wszystko wskazuje na to, że ptaki czują pole magnetyczne Ziemi. Eksperymenty na gołębiach na to wskazują. Po zamocowaniu magnesików na głowie latają w kółko – mają zaburzony kierunek lotu. Jeśli uda się to rozszyfrować, to może uda się to uruchomić i u ludzi? Po co wtedy mapy, GPS-y, kompasy…?

Czy bociany zawsze wracają w rodzinne strony?

Tak myślą mieszkańcy domów, do których przylatują co roku bociany. Ale proszę mi wierzyć - to nie jest ten sam Wojtuś i Basia. Wiele osób czeka na „swoje” boćki. Nawet konkurują między sobą o to, do kogo przyleci pierwszy. Także nasi studenci biologii czekają na te ptaki, aby zbierać materiał do prac dyplomowych. Martwimy się, ile wróci. Mówię o tym dlatego, że bocianów jest w Polsce coraz mniej. W niektórych miejscach ich liczebność spadła aż o 40 proc.

Do tzw. dobrych gniazd, czyli otoczonych terenami bogatymi w pokarm, przylatują najmocniejsze bociany. Wiadomo, że kondycja osobnika zmienia się wraz z wiekiem. Dlatego w większości przypadków dobre gniazdo zajmowane jest przez młode, „lepsze” bociany.

Rzadko się zdarza, aby ta sama para wracała do tego samego gniazda. Natomiast młode wracają w okolice gniazda rodzinnego. Młode samce osiedlają się bliżej, a samice zazwyczaj dalej, nawet ponad sto kilometrów od rodzinnego gniazda.

Lisy, dziki, sarny - o tym, że takie zwierzęta żyją w lubuskich lasach, wie każdy. Ale to dopiero początek. Możemy u nas spotkać tysiące innych gatunków zwierząt! Doskonale wiedzą o tym leśnicy, którzy niemal codziennie się na nie natykają. Często w czasie takich spotkań "uzbrojeni" są w aparaty fotograficzne. Dzięki temu również i my możemy oglądać zwierzęta, które żyją w naszych lasach. To już druga część naszego cyklu, poświęconego zwierzętom z lubuskich lasów. Pierwsza cieszyła się ogromnym zainteresowaniem internautów. Tym razem zajrzeliśmy do lasów na terenie nadleśnictw: Bytnica, Nowa Sol, Świebodzin i Torzym. Sami zobaczcie zwierzaki, które zamieszkują te tereny i które udało się sfotografować!Przeczytaj również: Zwierzęta w lubuskich lasach przyłapane apratem fotograficznym - cz. IPolecamy również wideo: Zielona Góra. Dziki w mieście Film czytelnika Gazety Lubuskiej

Bezkrwawe łowy. Te zwierzęta "ustrzelono" w lubuskich lasach...

Dlaczego nie wracają w parach, tylko pierwszy przylatuje samiec?

Po odbyciu lęgu ptaki lecą już osobno. Pierwsze lecą młode. Zbierają się w stadka na łąkach i pierwsze ruszają w swój premierowy lot. Po pewnym czasie starsze osobniki – zazwyczaj w okolicach imienin Bartłomieja. Para też nie leci razem. Na kolejny rok zazwyczaj formuje się nowa para, która spotka się przy gnieździe. Pierwsze pojawiają się samce. Samice po trzech, siedmiu dniach dolatują i wybierają najlepszego samca z najlepszym terytorium. Odganiają konkurencję, a nawet dochodzi między nimi do bijatyk...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie