Pijak-recydywista już trzeci raz w tym roku został zatrzymany za jazdę na podwójnym gazie. Świebodzińscy policjanci zatrzymali mu samochód

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Pijany 17-latek szalał w Zielonej Górze. Uciekał policji, staranował radiowóz i uderzył w drzewo
Pijany 17-latek szalał w Zielonej Górze. Uciekał policji, staranował radiowóz i uderzył w drzewo lubuska policja
59-letni mieszkaniec powiatu świebodzińskiego kierując autem miał za każdym razem blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Jest to trzeci raz kiedy w tym roku został on zatrzymany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Mężczyźnie, oprócz 2-letniej kary pozbawienia wolności, grozi nawet dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i wysokie kary finansowe. Na poczet nich zostało zatrzymane jego auto.

59-latek został zatrzymany przez patrol dzielnicowych, kiedy prowadził swój pojazd, będąc w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Następnego dnia patrol świebodzińskiej drogówki ponownie zatrzymał tego samego mężczyznę, widząc, że prowadzi pojazd.

Pijany kierowca został zatrzymany

Tym razem również znajdował się on pod wpływem alkoholu. Miał on ponownie blisko 2 promile alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych świebodzińskiej komendy.

Za każdy z czynów grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 2, minimum 3-letni, ale i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, kara grzywny i obowiązek wpłaty na Fundusz Pomocy Poszkodowanym oraz Pomocy Postpenitencjarnej - mówi młodszy aspirant Marcin Ruciński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie.

Mając ponad półtora promila alkoholu w organizmie, prowadził pojazd, którym uderzył w mur, a następnie zawisł na barierce przy schodach. Sytuację zauważył jeden z mieszkańców, który podbiegł i odebrał kierowcy kluczyki. Po chwili na miejsce dotarł będący po służbie dzielnicowy, który usłyszał hałas. Mężczyźni obezwładnili kierującego oraz wezwali na miejsce patrol Policji. Kierujący noc spędził w policyjnej celi. Za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do dwóch lat.W sobotni wieczór (6 marca) dowiódł tego jeden z mieszkańców małej miejscowości w gminie Świebodzin. - Zauważył, że kierujący osobowym audi uderzył w mur przy kościele, a następnie zawisł na barierce przy schodach. Od razu podbiegł do pojazdu upewnić się, że nikomu nie stała się krzywda. W pojeździe zauważył tylko kierującego, który... poprosił, aby popchnął go, bo dalej nie może jechać - relacjonuje mł. asp. Marcin Ruciński z Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie Mężczyzna odebrał kierującemu kluczyki. Ten wysiadł z pojazdu i kazał mu je oddać. W tym momencie na miejsce dotarł mieszkający w tej miejscowości, będący po służbie dzielnicowy – starszy sierżant Rafał Sowiński - który usłyszał hałas. Razem obezwładnili wyraźnie nietrzeźwego kierującego i wezwali na miejsce patrol Policji. Jak się okazało, kierujący miał ponad półtora promila alkoholu we krwi (1,68). Pojazd został odholowany, a mężczyzna noc spędził w policyjnej celi. 30-latekusłyszy zarzut w związku z kierowaniem pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji, będąc pod działaniem alkoholu. Grozi mu sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz kara pozbawienia wolności do dwóch lat.Wideo: Pijany 17-latek szalał w Zielonej Górze. Uciekał policji, staranował radiowóz i uderzył w drzewo

Kompletnie pijany kierowca audi wypadł z drogi i uderzył w m...

Wideo: Pijany 17-latek szalał w Zielonej Górze. Uciekał policji, staranował radiowóz i uderzył w drzewo

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

jak to nie moga sobie poradzic z ochlapusem i pijaczyna ktory gra hejnal na butelce i sieje zagrozenie na drodze.

S
Stasia Kowalska

Sądy są zbyt pobłażliwe dla świętych krów jadących po pijaku za kierownicą.

G
Gość

Przecież to potencjalny zabójca jeżdżący z narzędziem zbrodni. Dlaczego nie skorzystać z modelu Niemieckiego dla prowadzących po narkotykach czy alkoholu ?

Dodaj ogłoszenie