Ponad 450 kilometrów na rowerze. Uczniowie świebodzińskiego...

    Ponad 450 kilometrów na rowerze. Uczniowie świebodzińskiego liceum zjechali całe wybrzeże! [ZDJĘCIA]

    Alicja Kucharska

    Gazeta Lubuska

    Gazeta Lubuska

    Rajd rowerowy grupy LO Świebodzin Team
    1/21

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©LO Świebodzin Team

    Ponad 450 kilometrów w tydzień. Zmęczenie, czasem ból, ale przede wszystkim niezapomniana przygoda i satysfakcja. Każdy przejechany kilometr motywował do pokonania kolejnych. Taki był szósty rajd rowerowy grupy LO Świebodzin Team.
    Członków grupy LO Świebodzin Team łączy rowerowa zajawka. W różnym sensie. Jedni są miłośnikami jazdy rowerem, inni wyczynowcami, a kolejni po prostu lubią wyzwania. Amatorzy, profesjonaliści, nauczyciele, uczniowie. Szkolna drużyna, która powstała w 2012 roku w czerwcu wyruszyła na coroczny rajd rowerowy, tym razem Świnoujście - Hel.

    Rajd organizowany jest cyklicznie pod koniec roku szkolnego.

    - To był już szósty rajd. Zaczynaliśmy w 2013 roku także wyprawą Świnoujście - Hel, a w związku z tym, że w grupie jest nowa młodzież, wróciliśmy do korzeni i odświeżyliśmy tę trasę - mówi Zbigniew Graczyk, nauczyciel wychowania fizycznego w świebodzińskim LO.

    - To nie tylko grupa odzwierciedlająca nasze zainteresowania, ale także promująca naszą szkołę - mówi Damian Wentland, dyrektor liceum. - A podczas rajdów sportowa pasja łączy się z walorami turystycznymi, edukacyjnymi, rekreacyjnymi. To nie tylko jałowe kręcenie kilometrów, ale też możliwość zwiedzania, sprawdzenia się w innych warunkach.

    Rajd trwał tydzień. Codziennie do pokonania było kilkadziesiąt kilometrów. W sumie 13-osobowa grupa pokonała ich ponad 450. - Liczba kilometrów dziennych była uzależniona od ustalonej wcześniej bazy noclegowej. Musieliśmy dojechać do miejscowości, w której był nocleg. Średnio robiliśmy po 80 km, ale zdarzył się dzień, gdy zrobiliśmy ponad sto - wyjaśnia Z. Graczyk.

    Co było największym trudem podróży? - Skróty pana Graczyka, które skrótami wcale nie były - żartują uczniowie.

    Były kryzysy i momenty zwątpienia. - I myśl, że nie damy rady. Ale dałyśmy. Było to naprawdę trudne wyzwanie, ale dzięki temu i satysfakcja większa, gdy zobaczyłyśmy tabliczkę z nazwą Hel - mówią Svitlana Foros i Sandra Wielocha.

    - Fajnie, że się nie poddaliśmy i przejechaliśmy wszystko, co mieliśmy przejechać - dodają chórem uczniowie.

    Sam rajd to nie tylko jazda rowerem. - Po drodze mijaliśmy mnóstwo miejscowości. Mogliśmy je przy okazji zwiedzić. Płynęliśmy tramwajem wodnym, po drodze widzieliśmy Pomnik Obrońców Wybrzeża na półwyspie Westerplatte, doki portowe, udało nam się zwiedzić kawałek Gdańska - wyliczają.- Był to więc nie tylko trening, ale i rekreacja. Z siodełka widać więcej, niż moglibyśmy zobaczyć jadąc samochodem.

    Rajd jest wyjazdem podsumowującym rok szkolny. Dla wszystkich chętnych. - W trakcie roku natomiast raczej trenujemy indywidualnie. Choć raz na jakiś cza organizujemy jednodniowe rajdy po okolicy i zwiedzamy pobliskie tereny. W taki też sposób przygotowujemy się do rajdu. Niektórzy i do zawodów, bo są wśród nas wyczynowcy startujący w MTB Kaczmarek Electric, mający na koncie znaczne sukcesy.

    Dla tych był to więc trening przed nadchodzącymi zawodami. Jak dla Dawida Gurzyńskiego, który w wakacje chce wystartować w triathlonie. Kacper Han z kolei cyklicznie startuje w zawodach MTB. Jeździ w barwach LO Świebodzin Team. Na początku lipca natomiast rowerową pasję wykorzysta do pomocy chorej dziewczynce.

    - Wraz z kolegą pojedziemy wzdłuż Odry, chcemy pokonać trasę Świnoujście - Karpacz i zachęcać do wpłat na jej leczenie.

    Nie brakowało też osób, które jazdę rowerem traktują rekreacyjnie. Wielu z nich złapało zabawkę i już planuje kolejne wycieczki.

    - Zmęczenie ogromne, ale satysfakcja wynagrodziła je na koniec. To, że zmęczenie się nakładało było chyba największą trudnością - wtóruje nauczyciel.

    Był to wyjazd grupowy, najważniejsza była nie pierwsza osoba, a ostatnia. - Jestem pod wielkim wrażeniem, że wszyscy dotarli do mety. Bo - co należy podkreślić - ten rajd nie był wyścigiem. Najbardziej liczyły się ostatnie osoby, do których dostosowywaliśmy prędkość. Byliśmy zespołem - podkreśla D. Wentland. Już planowane są kolejne rajdy. Może Bieszczady, Mazury...

    W poprzednich latach grupa rowerowa była m. in. w Sudetach, Szklarskiej Porębie, Beskidach, Kotlinie Kłodzkiej.

    W VI rajdzie LO Świebodzin Team wystartowali: Svitlana Foros, Sandra Wielocha, Kuba Graczyk, Kacper Han, Wojciech Borowski, Wojciech Wentland, Dawid Gurzyński, Mikołaj Binczycki, Anton Lizogub, Hubert Tarnowy, Dawid Supiński, nauczyciel Zbigniew Graczyk, a także dyrektor LO Damian Wentland. - I częścią naszego teamu był też kierowca Edward Pilecki, który ciągle wspierał nas dobrym żartem - dodają uczniowie.

    Rajd rowerowy nie byłby możliwy, gdyby nie sponsorzy: starostwo powiatowe oraz lokalne firmy.

    Zobacz wideo: ŚWIEBODZIN. MECZEM Z RODZICAMI I TRENERAMI MŁODZICY TS ZEW POŻEGNALI SEZON




    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Małe Mądrale odc.4

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018