Pozdrowienia z Winobrania (zdjecia)

Redakcja
Z albumu rodzinnego Jana Dalke
Z albumu rodzinnego Jana Dalke
Jak drzewiej bywało na Winobraniach możemy sobie przypomnieć w zielonogórskim muzeum.

[galeria_glowna]
I oczywiście u nas. Bo i my mamy swój udział w przedsięwzięciu. Przed rokiem razem z muzeum apelowaliśmy do czytelników, by podzielili się z nami swoimi zbiorami. "Przejrzyjcie domowe albumy i poszukajcie zdjęć z Winobrania. Razem zróbmy z nich wystawę" - apelowaliśmy przed rokiem.

Udana akcja

- I zielonogórzanie przynieśli swoje zdjęcia, co widać na wystawie - mówi dyrektor muzeum Andrzej Toczewski. - Dostaliśmy 618 fotografii. Czyli bardzo dużo. dziękuję wszystkim.

Na wystawie można obejrzeć ponad 70 najciekawszych fotografii. W pierwszej kategorii zwycięzcą został pan Remigiusz Jankowski z Zielonej Góry za zdjęcie "Winobranie 1946 r.", w drugiej Przemysław Karwowski również z Zielonej Góry za zdjęcie "Wina, wina dajcie. Winnica Stara Winna Góra".
Warto jeszcze przypomnieć, że przed trzema laty w podobny sposób zbieraliśmy zdjęcia dotyczące powojennej historii miasta. Wtedy przynieśliście państwo ok. 800 fotografii.

Miasto bardzo wesołe

Co wynika z przyniesionych zdjęć? Że jesteśmy bardzo wesołym miastem. I uwielbiamy się fotografować. Zwłaszcza na tle widoczków miasta. Mogą być nawet namalowane. I nie muszą być wielkimi dziełami sztuki. Delikatnie mówiąc były to niezłe bohomazy. Ale za to, jaką teraz mamy pamiątkę! Tu winogronko, tam wzgórza i wszędzie nieodłączna wieża ratuszowa. Nad którą przelatuje samolot.
Najbardziej wzruszają wycięte serduszka z zakochanymi parami z lat 50. Musiały być wtedy bardzo popularne.

Trzeba jednak przyznać, że bardzo dbano o odpowiednie tło. Musiało być swojsko. - Na naszych fotografiach winobraniowych można obserwować jak zmieniała się rodzina - mówi Elżbieta Jabłecka (wtedy Działa), która do muzeum przekazała cała serię zdjęć. Tylko część z nich pokazano na wystawie. - Najstarsze pochodzi z 1955 roku i jest na nim mój brat Fryderyk. Później w 1967 r. jest już cała rodzina.
A w 1981 r. pani Elżbieta sfotografowała w psim zaprzęgu swoje dzieci: Sylwię i Krzysia.

Gdyby ktoś chciał przynieść kolejne zdjęcia oczywiście zapraszamy - kończy Toczewski.

* Prezentowane zdjęcia pochodzą z wystawy Muzeum Ziemi Lubuskiej.

Tomasz Czyżniewski
0 68 324 88 34
tczyzniewski@gazetalubuska.pl

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.