Przez pół roku nie mógł się doprosić wizyty u chirurga

Tatiana Mikułko 95 722 57 72 [email protected]
Archiwum
Pan Tadeusz jest po zawale. Powinien obejrzeć go chirurg naczyniowy. - Od sierpnia próbuję się umówić w poradni przy szpitalu, ale lekarz ciągle jest chory. A rejestratorki nic nie wiedzą - żali się. Po naszej interwencji sprawą zajął się NFZ.

Nasz Czytelnik (nazwisko do wiadomości redakcji) po raz pierwszy poszedł do poradni chorób naczyń przy ul. Walczaka w czerwcu ub. roku. - Odesłali na 1 lipca. Poszedłem i zostałem zarejestrowany na 2 sierpnia. Miałem się stawić między 12.00 a 17.00. W wyznaczonym dniu lekarza nie było. Na drzwiach wisiała kartka, że do końca miesiąca jest na urlopie. We wrześniu przyszedłem ponownie. Znów wisiała kartka. Tym razem lekarz był chory. Panie w recepcji kazały przyjść w październiku - opowiada pan Tadeusz. Ale w październiku też nie udało mu się zarejestrować. Ani w następnych miesiącach starego roku. W styczniu usłyszał: proszę przyjść po święcie Trzech Króli. Poszedł, bo dla chorych nóg spacery są wskazane. I... - Panie rejestratorki nie wiedziały ani kiedy będzie lekarz, ani kiedy ruszą zapisy. Ponoć poradnia nie ma kontraktu z NFZ. Żeby w Gorzowie przez pół roku nie można było się doprosić o termin wizyty u chirurga naczyniowego? To kaplica jest! - denerwuje się gorzowianin.

Czytaj w dzisiejszym wydaniu ,,Gazety Lubuskiej".

Baza firm z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan
To dziwne, bo według byłego już na szczęście dyrektora szpitala pana Szmita wszystko w szpitalu było O.K. PR tego faceta przeraża. Doktorze Szmit gdzie ci obiecani specjaliści? Panie redaktorze, a co na to obecny dyrektor ds medycznych?
S
STOP
Z tego co wiem, to w szpitalach i przychodniach nie ma recepcji ...
autorce proponuje zajrzeć do słownika języka polskiego pod R ...
Recepcja

Rejestracja - recepcja. Są one w szpitalach i w przychodniach. Autorka tekstu, skondinąd bardzo rzetelna dziennikarka nie popełniła żadnego błędu w swoim artykule. Co do meritum, mam nadzieję, że nikt nie zacznie teraz wieszać psów na lekarzu, bo kwestie kontraktacji nie leżą w jego kompetencjach, nie jest też jego winą, że jest jednym lekarzem, który akurat w tej przychodni przyjmuje (tej specjalizacji). Każdy ma prawo pójść na urlop (przypominam, że lekarz jest człowiekiem) i zachorować. Pacjentowi pozostaje życzyć wytrwałości i polecić mu znalezienie innego lekarza tej samej specjalizacji poza terenem Gorzowa Wielkopolskiego. Przypominam, że coś takiego, jak rejonizacja od dawna nie istnieje i pacjent ma dowolność w wyborze placówek medycznych.
J
Janseen
Z tego co wiem, to w szpitalach i przychodniach nie ma recepcji ...
autorce proponuje zajrzeć do słownika języka polskiego pod R ...
Recepcja
Dodaj ogłoszenie