Siatkówka: Komu radość, komu spadek?

Paweł Tracz 95 722 69 37 [email protected]
Szalona radość zawiszanek po wygranym meczu z najgroźniejszym rywalem w walce o pierwszą ligę, Piastem Netto Szczecin. Oby w play offie sulechowianki kontynuowały zwycięską passę.
Szalona radość zawiszanek po wygranym meczu z najgroźniejszym rywalem w walce o pierwszą ligę, Piastem Netto Szczecin. Oby w play offie sulechowianki kontynuowały zwycięską passę. Tomasz Gawałkiewicz
To będzie ważny weekend dla lubuskich drugoligowców. Panie z Zawiszy Sulechów i panowie z Sobieskiego Areny Żagań zaczynają walkę w play offie. Stawką jest pierwsza liga. Z kolei bratobójczy pojedynek Orła z Rajbudem Meprozetem GTPS może wyłonić spadkowicza.

16 meczów i 16 zwycięstw to bilans sulechowianek w rundzie zasadniczej. Na podopieczne Marka Mierzwińskiego nie było mocnych. Baty dostały nawet szczecinianki, które wymienia się jaką jedyną ekipę, która może przeszkodzić Zawiszy w marszu na zaplecze ekstraklasy.

- Spokojnie, dopiero play offy pokażą pracę, którą dziewczyny wykonały do tej pory - tonuje bojowe nastroje trener zawiszanek. - Pojedynki z Orłem Elbląg wcale nie będą łatwe, choć w tym sezonie dwukrotnie wygraliśmy z nim 3:0. Rywal z pewnością się postawi, ale wierzę, że play off rozpoczniemy od dwóch zwycięstw przed naszą publicznością. Zawisza zagra w hali przy ul. Piaskowej z E.Leclerc Orłem już dziś oraz jutro. Oba pojedynki rozpoczną się o 17.30.

Od wyjazdu do Kalisza play off górnej czwórki rozpocznie z kolei Sobieski Arena Żagań. W sobotę nasi drugoligowcy zmierzą się z MKS-em o 17.00, a w niedzielę o 11.00. W rundzie zasadniczej bilans wyszedł na remis. W listopadzie "Wojskowi" wygrali u siebie 3:0, a w lutym w Wielkopolsce w takim samym stosunku zwyciężyli gospodarze. Co ciekawe, w siedmiu ostatnich meczach nasi przegrali tylko raz, właśnie w Kaliszu. W obu półfinałach play off z udziałem lubuskich drużyn rywalizacja trwa do trzech zwycięstw.

I właśnie o trzeci sukces, ale w barażu o utrzymanie na centralnym szczeblu, powalczą jutro w Międzyrzeczu gorzowianie. Jeszcze przed świętami Rajbud Meprozet GTPS pokonał Orła 3:1 oraz 3:0 i do pełni szczęścia brakuje mu już niewiele. - Chcemy zakończyć konfrontację już w sobotę - nie ukrywa trener gości Radosław Maciejewicz.

- Postaramy się o lepszą grę niż na wyjeździe. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa - odgryza się szkoleniowiec "Orłów" Jerzy Boguta. I dodaje: - Mamy poważniejsze problemy niż rywale. Nigdy nie wiem, ilu chłopaków pojawi się na treningu, a ilu później zagra w spotkaniu. Mimo to u siebie chcemy przedłużyć rywalizację, choć będzie o to bardzo trudno.

Maciejewicz przyznaje, że nie lekceważy gospodarzy, ale z drugiej strony zna wartość swojej drużyny. - Orzeł nie jest takim zespołem, żebyśmy nie wiedzieli, jak zagra. Nie sądzę, aby rywale zaskoczyli nas czymś szczególnym. Przez święta nabraliśmy świeżości, więc jestem dobrej myśli - przekonuje szkoleniowiec przyjezdnych.

Sobotni mecz w hali MOSiW-u na os. Kasztelańskim rozpocznie się o 17.00. W przypadku zwycięstwa międzyrzeczan, czwarty akt barażu w niedzielę, także o 17.00.

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie