Studzienki to atrapa?

ARTUR MATYSZCZYK
Udostępnij:
- Kałuża długa ze 20 metrów i po kostki głęboka, tak wygląda nasza droga do domów po najmniejszym deszczu - skarżą się mieszkańcy os. Przylesie.

Mieszkańcy os. Przylesie przy Trasie Północnej długo walczyli o to, żeby droga do ich bloków była asfaltowa. Słali pisma, interweniowali u urzędników. Wreszcie się doczekali. Siedem lat temu gruntówkę utwardzono. Wylano asfalt. Wydawało się, że ludzie mają z głowy problemy z beznadziejnym dojazdem do domów. Niestety kłopoty się nie skończyły. A wręcz przeciwnie.

Studzienki to atrapa?

- Wraz z upływem czasu okazało się, że droga jest źle wyprofilowana. Na obu końcach unosi się do góry. A to powoduje, że pośrodku zbiera się woda. Studzienki kanalizacyjne zaś to chyba atrapa. Bo wody nie zbierają - skarży się pan Jerzy (nazwisko do wiadomości redakcji). - Przez to nawet po najmniejszym deszczu ciężko dostać się do domu. Woda na chodniku stoi do kostek. Na ulicy jest jeszcze głębiej. Przez to rozgrzane części samochodowe szybciej się zużywają. Pękają, rdzewieją. Wiem, bo jestem mechanikiem. Ponosimy koszty, których nikt nam nie zwróci - dodaje Krzysztof Raczyński.
Mieszkańcy zaalarmowali redakcję tuż po pierwszych wrześniowych opadach. Na ulicy powstało wielkie bajoro, przez które nie można było przejść suchą nogą. Ludzie boją się, żeby nie powtórzyła się sytuacja z ubiegłego roku. - Przyszedł mróz. Stojąca na ulicy woda zamarzła. Powstało ogromne lodowisko. Pamiętam, że trzy albo cztery auta wylądowały na poboczu. Nie dało się jeździć - ostrzega Lilla Filipiak, która na spotkanie mieszkańców z reporterami "Lubuskiej" przyjechała samochodem. - Na naszym osiedlu mieszka ponad 80 rodzin. I większość ma auta. Kiedyś może dojść do nieszczęścia.

Zapadną się

Zdaniem Czytelników przesiąknięta wodą ulica i chodnik w każdej chwili mogą się zapaść. A wtedy cała praca pójdzie na marne.
Po sygnale z "GL" zastępca naczelnika wydziału infrastruktury miejskiej Henryk Napierała odwiedził Przylesie. Sprawdził stan drogi dojazdowej do osiedla. - Do okresu zimowego zrobimy wszystkie niezbędne prace, dzięki którym woda będzie spływała poza jezdnię. Nie będzie to wiele kosztowało. A myślę, że rozwiąże całkowicie problem mieszkańców - zapewnił H. Napierała.
Naczelnik obiecał, że prace zostaną zakończone przed zimą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie