MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ta wieś w powiecie nowosolskim ma bogatą historię. Każdy może zobaczyć akt nadania praw miejskich. Jest specjalna tablica

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Tablica została zamontowana przed budynkiem szkoły. Na zdjęciu Krzysztof Hojka w środku oraz Marcin Sączawa i Łukasz Kwiatkowski
Tablica została zamontowana przed budynkiem szkoły. Na zdjęciu Krzysztof Hojka w środku oraz Marcin Sączawa i Łukasz Kwiatkowski Krzysztof Hojka
W Konotopie pojawiła się tablica, na której znalazła się kopia aktu nadania praw miejskich. Mija 313 lat od tego wydarzenia. Po dawnym mieście został rynek.

Herb i przywileje dla Konotopu nadał w 1706 roku cesarz Józef I. Czy prawa odebrano już w 1742 r., czy miejscowość była dłużej miastem?
- To jest ciekawe, bo te tereny zajęli Prusacy w 1742 i oni nie uznali praw miejskich, ale oficjalnie w 1809 rada gminy nie przyjęła ordynacji miejskiej ze względu na koszty, więc rzeczywiście trudno określić, która z dat jest właściwa - mówi Krzysztof Hojka. - Miasto się nie rozwijało. Nie było go stać na płacenie podatków. I tak do tej pory jesteśmy wsią, ale nietypową, bo z rynkiem.

Aby propagować historię miejscowości, we wsi została zamontowana tablica, na której można zobaczyć jak wyglądał akt nadania praw miejskich.
To efekt zaangażowania: Krzysztofa Hojki, Marcina Buczyńskiego, Tomasza Zalewskiego, Marcina Sączawy i Łukasza Kwiatkowskiego.
– Tworzymy grupę znajomych z nietypowymi zainteresowaniami. Połączyła nas chęć wypromowania naszej małej ojczyzny i wszystkiego co lokalne - mówi pan Krzysztof.

Oryginał aktu nadania praw miejscowości jest w Archiwum Państwowym. - Mało kto mógł zobaczyć ten dokument. Mam nadzieję, że mieszkańcy się zainteresują i będą chcieli coś więcej wiedzieć o naszej miejscowości - mówi pan Krzysztof. Pasjonaci historii swojej miejscowości skorzystali z kopii, którą ma Stefan Petriuk, autor książki „Kolsko- Konotop. Historia nieznanego pogranicza”. - Pan Stefan jest zakochamy w naszym regionie - przyznaje nasz rozmówca.

Konotop bardzo cenił m.in. Hans Wilde, który urodził się tutaj i spędził dzieciństwo. Na starość zażyczył sobie, że chce być pochowany na cmentarzu w swojej rodzinnej wsi. I tak się stało.

- Mieszkali tutaj Niemcy, teraz Polacy. Mamy różne narodowości, ale jesteśmy mieszkańcami tej samej miejscowości. My jesteśmy kontynuatorami - mówi Krzysztof Hojka, który wcześniej spisał legendę o Konotopie i zbiera dawne pocztówki, dokumentujące to jak kiedyś wyglądała miejscowość.

- Mam nadzieję, że jeszcze uda nam się zrobić coś pozytywnego dla naszej wsi - mówi.

ZOBACZ TEŻ:
Wiktoria Mulka z Konotopu zdobyła dwa złote medale i po raz trzeci obroniła tytuł mistrzyni Polski

Jeziora okolic Kolska. Dwie perełki i akwen z problemami

POLECAMY:
Gmina Kolsko chce mieć herb

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska