UL/KR: krótki koncert, nieliczny zespół, wielka muzyka

(hak)
UL/KR w Piwnicy Kawon
UL/KR w Piwnicy Kawon Zdzisław Haczek
Poniedziałkowy koncert trwał niespełna godzinę. Na scenie zielonogórskiej Piwnicy Kawon stało tylko dwóch muzyków... A z głośników płynęły fascynujące opowieści.

Gorzowski duet UL/KR z tej krótkości koncertów wręcz słynie. Chyba nikogo nie zaskoczyło więc, gdy Błażej Król zaproponował płynne przejście do bisów... I z Maurycym Kiebzakiem - Górskim kontynuował transową podróż przez połamane elektroniczne frazy.

Przez mgłę brzmienia, które nie chce się podobać ani przypodobać i tym swoim ciągłym anty tylko skuteczniej uwodzi. Kolejnym fanom drukując w mózgu wersy: "Brodzę w korycie nocy. Najłatwiej byłoby tu zostać. Nie ma słów na tej otchłani, w błocie ugrzęzły wiosła" czy też: "Po nocy nie spał, łzy nie uronił, wysłał sms, podpisał anonim. Gdy serce walczy, mózg się broni". Albo: "Po tak cienkim lodzie możemy się tylko czołgać, więc nie wychodźmy z domu. Będziemy palić i wciągać"...

Gorzowski duet UL/KR (po płytach "UL/KR" i "Ament") uznawany jest za jedno z objawień sceny alternatywnej... Jak zwał, tak zwał - nie próbujmy dokonań Błażeja i Maurycego wrzucać do jakiejś szuflady. Ich zielonogórski koncert stanowił godne zwieńczenie Jesiennych Spotkań Kulturalnych - Autunalia, organizowanych przez Zielonogórski Ośrodek Kultury.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie