Uważaj na konsultanta do spraw telewizji - ostrzega nasz Czytelnik

Artur Lawrenc 68 387 52 87 teren@gazetalubuska.pl
- Zdarza się, że podobnych spraw mamy kilka w miesiącu. Czasem zdarzają się lawinowo, gdy na rynku pojawi się nowa firma – mówi rzecznik konsumentów K. Kwiatkowska.
- Zdarza się, że podobnych spraw mamy kilka w miesiącu. Czasem zdarzają się lawinowo, gdy na rynku pojawi się nowa firma – mówi rzecznik konsumentów K. Kwiatkowska. Fot. Artur Lawrenc
Do redakcji GL zgłosił się mężczyzna, którego teściowa została wprowadzona w błąd przez konsultanta jednej z telewizji. Nieświadoma zobowiązań starsza pani podpisała dokumenty. - To manipulacja! - uważa mieszkaniec Lipin.

Niemal dziewięćdziesięcioletnia kobieta zasypana przez konsultanta oferującego telewizję "n" lawiną słów, terminów i informacji, do tego niedosłysząca, tak naprawdę niewiele zrozumiała z proponowanej jej usługi. Ale się zgodziła i podpisała umowę. Potem okazało się, że coś, co miało w jej przekonaniu być za darmo, trzeba było opłacić.

- Chciałbym przestrzec innych przed takimi praktykami. A także zwrócić uwagę handlowcom telewizji, by mieli trochę szacunku dla starszych ludzi - irytuje się nasz czytelnik. - Nie twierdzę, że konsultant w rozmowie z teściową coś pominął. Pewnie wszystko zrobił ze swojego punktu widzenia, jak trzeba, tylko, że za szybko i zbyt nachalnie. Gdzieś wspomniał o darmowym miesiącu, ale teściowa zakodowała sobie, że to ogólnie jest darmowe. To czysta manipulacja i żerowanie na nieświadomych osobach. Zainkasował zadatek w wysokości 250 złotych i kazał czekać na instalację dekodera oraz anteny - opowiada czytelnik.

Dwa dni później w domu staruszki zjawiał się monter. Miał za kolejne 250 złotych sfinalizować umowę. Całe szczęście, że o wszystkim wiedział już zięć staruszki. Nie pozwolił monterowi na żadne prace i nie dał mu pieniędzy. - Wtedy zdenerwowany monter zadzwonił do konsultanta. Ten nie chciał z nim rozmawiać. Zresztą podobnie stało się, gdy i ja do niego dzwoniłem - opowiada.

Mieszkańcy Lipin dodatkowo nie zostali powiadomieni, że muszą napisać pisemne oświadczenie o zerwaniu umowy. Wmówiono im jeszcze, że zadatek nie podlega zwrotowi.

- Od każdej umowy zawartej z przedstawicielem firmy poza lokalem, np. w domu, na pokazie, można odstąpić w ciągu dziesięciu dni. Pisemnie, bez podawania przyczyny i bez finansowych zobowiązań. Chyba, że są przypadki, gdzie rzeczywiście zostało już rozpoczęte świadczenie przez przedsiębiorcę usług. Mam tu na myśli umowy zawierane na odległość np. przez telefon. Ale, żebym taką sytuację mogła potwierdzić, potrzebny jest wgląd w dokumenty - informuje rzecznik praw konsumentów Katarzyna Kwiatkowska.

- Firmy nagminnie stosują wszelkie chwyty, zmierzające do tego, by "złapać", jak najwięcej klientów. Prawa konsumentów są łamane, co jest niestety trudno udowodnić. Słowo przeciwko słowu to w sądzie za mało - przestrzega rzecznik. - Całe szczęście, że świadomość ludzi w kwestii możliwości walki o swoje prawa i rezygnacji z umów, jest coraz większa.

Rzecznik telewizji Justyna Durmaj zapewnia, że takie zgłoszenia są dokładnie sprawdzane i nie będą pozostawione bez wyjaśnień. - Dział sprzedaży odpowiada za naszych przedstawicieli. Weryfikują oni zarzuty i każdy wyjaśniają indywidualnie.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ARKADJUSZ

WITAM WRZYSTKIH OSTATNIO TESZ DO MNIE PSZYSZEDŁ RZE NIBY S TELEFISJI REGJONALNEJ I RZE ODBIUR PUSZNIEJ ZA JAKIESI 2 LATA BENCIE TYLKO CYFROFY I RZE CZEBA KUPICI TALESZ I DEKOTER ZA 3200ZŁOTYH A BONAMENT PODESTAFOFY 220ZŁ MIESIENICZNIE. NIESTETY PODEPISAŁEM TOM ÓMOFĘ NA CZY LATA I MÓSZĘ PŁACICI I BRAĆ POSZYCZKI OD KOLEGUF.

G
Gość

Oj, tak! Takie praktyki znane są już od dobrych kilku lat! To samo robiła Cyfra + (siedziba w Zielonej Górze). Pojawiało się ogłoszenie o pracy dla studentów, wysokie zarobki. No i poszło się, wiadomo. Student biedny to i każdej pracy się chwyci.
Okazało się, że najpierw szkolenie, że "szef" już pierwszego dnia pyta o rezygnację ze studiów dziennych ("łatwiej będzie Ci sprzedawać telewizję, jak będziesz na zaocznych") no i wywożą Cię na okoliczne wioski. Najpierw opieka "doświadczonego przedstawiciela handlowego", na drugi dzień puszczają Cię na głęboką wodę i idziesz do ludzi i wciskasz głupoty.
"sprzedajesz siebie, nie towar", "dobra ściema, sukces!" itp. To się nazywa 'dżusowanie'.
I wchodzisz do mieszkania takiej babci i wciskasz jej ofertę, pokazujesz kolorowe zdjęcia, mówisz, że sąsiad już zamówił instalację nowej telewizji i chwyta (sukces gwarantowany, kiedy powiesz, że za chwilę wchodzą nowe przepisy UE, że analogówki wychodzą z obiegu, że trzeba wymienić a teraz będzie taniej, bo cała wieś zamawia). Później okazuje się, że cała to oferta jest droższa niż w salonie
Czasami jeszcze wykonuje się telefon do "centrali". Dziewczyna siedząca w biurze w Zielonej Górze mówi Ci, co masz powiedzieć glośno, tak, aby babcina usłyszała ("tak, proszę dla tej pani darmowy talerz tv, bo Pani miła jest i w ogóle...bla, bla, bla") i proszę! Właśnie zarobiłeś swoje pierwsze 80 zł od podpisanej umowy. A to, że babcia później nie będzie miała co do gara włożyć, to już nie Twoja sprawa!

M
MŁODA

Nie dajcie się nciągnąć telewizji N NABRALI TAKŻE MOJA BABCIE W dRZONKOWIE KOBITKA MA CZARNOBIOŁY TELEWIZOR A TEN d*** WCISNĄŁ JEJ TELEWIZJE nA BABCIZA MA OK 89 LAT !!!!!!! TRZEBA O NICH MÓWIĆ I NAGŁAŚNIAĆ TYCH NACIĄGACZY

E
Ed

U mnie też któregoś dnia pojawiła się panienka z informacją, że przyszła w sprawie instalacji cyfrowej, która będzie zakładana jutro w tej miejscowości. Dopiero kilka szczegółowych pytań doprowadziło mnie do rozwiązania zagadki - cóż za tajemnicza instalacja się ma pojawić w mojej wsi. Chodziło oczywiście o jedną z telewizji. Nie był to odosobniony wypadek. Co kilka tygodni pojawiają się takie osoby i próbują naciągnąć kogoś na złożenie podpisu. Oczywiście działalność taka ma miejsce najczęściej w godzinach przedpołudniowych, kiedy w domach zostają najczęściej osoby starsze. A różnorodność sformułowań zupełnie nie kojarzących się z działalnością firm usługodawczych jest wręcz nagminne.

w
wnuczka

w Brójcach (powiat Międzyrzecz) też taki przedstawiciel był... naciągnął moją babcię i parę innych starszych kobiet.

w
wrobiony
W naszej "byłej" kablówce jest nie lepiej - przedstawiciel swoje a na rachunku co innego. Trzeba uważać zwłaszcza na oferty telefoniczne i promocje - najpierw, że będzie taniej, a później okazuje się trzeba płacić więcej.

Takie typowe "oszustwo" dotknęło i mnie przy podpisywaniu umowy z Netią. Co innego konsultant, co innego na pierwszym rachunku. Nie pomagaja telefoniczne konsultacje, nadal na rachunku widnieje zawyzona kwota opłat. Wszystkim odradzam ta firmę!
j
ja

też miałam pracować jako przedstawiciel telewizji "n" ale po jednym dniu "szkolenia" zrezygnowałam... sposób w jaki przedstawiciele naciągali potencjalnych klientów był straszny... ludzie nie mieli czasu na zastanowienie się czy im ta telewizja odpowiada i pod wpływem chwili podpisywali umowę po mimo, że korzystali jeszcze z innej telewizji... była jedna sytuacja gdzie starsza pani zgodziła się na tą telewizję, nie wytłumaczono jej, że pewnych programów mieć nie będzie i że sama musi postarać się o blankiety by móc zapłacić za telewizje, jak przyszłyśmy do tej pani to ona prawie płakała, że dała się namówić na takie coś, konsultantka oczywiście obiecała jej, że załatwi te blankiety ale szczerze mówiąc wątpię by po powrocie do siedziby pamiętała o tej kobiecie...
cieszę się, że dość szybko zrezygnowałam z tej pracy...
szkoda mi tylko tych starszych ludzi którzy nabierają się na tak dobrą ofertę...

a
aster

W naszej "byłej" kablówce jest nie lepiej - przedstawiciel swoje a na rachunku co innego. Trzeba uważać zwłaszcza na oferty telefoniczne i promocje - najpierw, że będzie taniej, a później okazuje się trzeba płacić więcej.

R
RR

Kiedyś pracowałem dla cyfry plus. Gościu który mnie przyuczał, chodził po wsiach od domu do domu i przedstawiał się jako telewizja regionalna, że zmieniają nadajniki i ze mają nową ofertę. Ja nie miałem serce wciskać starszym ludziom telewizji za 150zł miesięcznie i zrezygnowałem. To są pasożyty żerujące na nieświadomości starszych ludzi, bo każdy w miarę zorientowany szybko wyczuje naciągacza, ewentualnie po fakcie rozwiąże umowę w ciągu 10 dni.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3