W Crossie Żagańskim stratowała krajowa czołówka

Redakcja
Henryk Szost na co dzień biega maratony. W Żaganiu mimo mocnej stawki poradził sobie także w biegu na 5 kilometrów.
Henryk Szost na co dzień biega maratony. W Żaganiu mimo mocnej stawki poradził sobie także w biegu na 5 kilometrów. fot. Tomasz Hucał
Specjalistka od przeszkód i maratończyk wygrali główne biegi 35. Crossu Żagańskiego. Sobotnie zawody nie były rekordowe jeżeli chodzi o frekwencję, ale na starcie wszystkich biegów stanęło 330 osób.

[galeria_glowna]
Specjalistka od przeszkód i maratończyk wygrali główne biegi 35. Crossu Żagańskiego. Sobotnie zawody nie były rekordowe jeżeli chodzi o frekwencję, ale na starcie wszystkich biegów stanęło 330 osób.

- Niestety, po raz kolejny nie dopisali kibice, których nie było przy trasie zbyt wielu. Także w najmłodszych kategoriach zawody oglądało zaledwie kilkadziesiąt dzieciaków, a kiedyś liczyliśmy ich w setkach - opowiadał po zakończeniu zawodów znany spiker i działacz lekkoatletyczny Zbigniew Szwarc. - W wieku 12 lat zaczynała tu m. in. Sylwia Ejdys, dziś nasza czołowa biegaczka na średnich dystansach.

Dystans pod mistrzostwa

Na szczęście, zgodnie z tradycją, w biegu głównym mężczyzn na starcie pojawiło się wielu zawodników ze ścisłej krajowej czołówki. W porównaniu z ubiegłym rokiem panom skrócono dystans - z 7,5 do 5 km. - Za tydzień w Olszynie odbędą się mistrzostwa Polski w przełajach i tam panowie pobiegną na 9 i 4 km. Dlatego chcieliśmy stworzyć im dziś dystans pośredni - tłumaczył Andrzej Szczesny z Lubuskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Mimo skrócenia zdecydowanie najlepszy okazał się... maratończyk Henryk Szost. Prowadził od początku, z każdym kilometrem powiększając przewagę, a za jego plecami o drugie miejsce rywalizowali Tomasz Szymkowiak (olimpijczyk z Pekinu na 3.000 m z przeszkodami) i wychowanek zielonogórskiego trenera Sławomira Landyszkowskiego - Artur Olejarz (dziś Śląsk Wrocław).

Szost tylko na początku biegu miał pewne problemy. - Pomyliłem trasę i spadłem praktycznie na ostatnie miejsce, ale udało mi się szybko dogonić stawkę - opowiadał na mecie.

Wyścig z cieniem

Zapytaliśmy specjalistę od maratonów, co robi na sprinterskiej dla niego trasie pięciu kilometrów. - Chcę poprawić swoją szybkość, dlatego wiosną będę sporo startował na stadionie, na pięć i dziesięć kilometrów. A przełaje zawsze lubiłem, dlatego wystartowałem w Żaganiu, gdzie jest bardzo fajna trasa - mówił nam Szost kilka minut po wygranej.

Wśród kobiet nie mieliśmy zbyt wielu emocji. Olimpijka z Pekinu - Katarzyna Kowalska, specjalistka od dystansu na 3.000 m z przeszkodami, prowadziła od startu do mety. -Przyjechałam tutaj się pościgać. Liczyłam, że będzie Karolina Jarzyńska, ale niestety... Został mi więc tylko wyścig z własnym cieniem - podsumowała zawodniczka, której głównym celem jest w tym roku awans na mistrzostwa świata w Berlinie. - Liczę, że mój zły czas już minął i w Niemczech będzie moje pięć minut - dodała na zakończenie Kowalska.

WYNIKI CROSSU ŻAGAŃSKIEGO
Bieg główny kobiet (3 km): 1. Katarzyna Kowalska (Vectra Włocławek), 2. Agnieszka Ciołek, 3. Agnieszka Fulbiszewska (obie AZS AWF Wrocław), 9. Monika Wróblewska (AZS AWF Gorzów Wlkp.), 12. Bernadetta Serwatka (Uczniak Szprotawa).
Bieg główny mężczyzn (5 km): 1. Henryk Szost (Grunwald Poznań), 2. Tomasz Szymkowiak (Orkan Września), 3. Artur Olejarz (Śląsk Wrocław), 10. Adam Marysiak (Astra Nowa Sól), 15. Jakub Karabin (ZLKL Zielona Góra)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie