W Podłej Górze odkryto mogiłę ofiar II wojny światowej....

    W Podłej Górze odkryto mogiłę ofiar II wojny światowej. Niektóre ofiary mogły mieć trzy, cztery latka...

    Artur Matyszczyk 0 68 324 88 20 amatyszczyk@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Wystarczyło kilka ruchów łychą koparki, żeby spod ziemi znów wyjrzały kości. W tym czaszki dużo mniejsze od pozostałych, dobrze niezrośnięte.
    Niemcy z Berlina, których dziadkowie mieszkali w Podlej Górze i okolicach, w miejscu, gdzie wykopano szczątki, pozostawili w poniedziałek kwiaty

    Niemcy z Berlina, których dziadkowie mieszkali w Podlej Górze i okolicach, w miejscu, gdzie wykopano szczątki, pozostawili w poniedziałek kwiaty ©fot. Mariusz Kapała

    Tuż przed 10.00 w Podłej Górze pojawili się dwaj pracownicy stowarzyszenia Pomost. Zajmuje się ono ekshumacją zwłok żołnierzy niemieckich, którzy polegli w II wojnie światowej. Sprawą wsi nieopodal Skąpego zainteresowali się po naszym artykule "Wzdłuż mojego płotu ciągnie się masowy grób" (magazyn "GL" z 27, 28 grudnia ub. r.).

    Łopaty wbili w dwie mogiły

    Przyjechali zielonym, terenowym jeepem z przyczepką. Długo się nie namyślali. Złapali za sprzęt i zaczęli kopać. Najpierw na starym, poniemieckim cmentarzu, sto metrów za tabliczką oznaczającą koniec wsi. Łopaty wbili w dwie mogiły. Bez trudu dotarli do dwóch czarnych worków, które leżały metr pod ziemią.

    W nich znajdowały się kości dwunastu osób zabitych w 1945 r. przez Armię Radziecką. Czaszki, żebra, miednice, kości udowe i piszczelowe znaleźli jesienią pracownicy gminy, którzy kładli sieć wodociągową. Pochowali je tymczasowo w lesie, na tym, co pozostało po niemieckim cmentarzu. Wiosną członkowie Pomostu starali się o zgodę na ekshumację. Właśnie ją dostali.

    Po odkopaniu czarnych worków Jakub Krawczyk i Adam Białas przenieśli się tam, gdzie kości leżały, czyli na ogródek Jana Adamkowskiego. Znów zaczęli kopać. Tym razem przy pomocy małej koparki, której użyczyła gmina.

    Nareszcie ktoś robi porządek


    (fot. fot. Mariusz Kapała)

    - O tam jest "udówka". A tam ręce. Jeśli znajdziemy czaszkę, to oznacza, że odkryliśmy szkielet w komplecie - pokazuje Krawczyk.

    Za chwilę się okaże, że ludzkich szczątków w komplecie pojawi się więcej. Co działo się w Podłej Górze? Wystarczy spojrzeć na odkopane resztki szkieletów, żeby przez głowę przemknęła myśl, że lepiej o tym nie myśleć. W ziemi jak kamienie leżały np. czaszki jeszcze dobrze niezrośnięte. Różniące się znacznie wielkością od pozostałych. To oznacza, że ofiary mogły mieć trzy, może cztery latka. - Tu musiało być piekło niewyobrażalne. To, że ginęli dorośli, jestem jeszcze w stanie zrozumieć. Ale dzieci... - z grymasem na twarzy rzuca wójt Skąpego Zbigniew Woch.

    Rów przy posesji Adamkowskiego powiększa się z każdą minutą. Następni pracownicy Pomostu, którzy przyjechali z Poznania, odnajdują kolejne kości. Akcji przyglądają się miejscowi. - Nareszcie ktoś zrobi porządek - ulgi nie ukrywa Krystyna Adamkowska, właścicielka posesji, na której odkryto zbiorową mogiłę. Swoje o historii wsi kobieta nasłuchała się od matki, która do Podłej Góry przyjechała zaraz po wojnie.

    Wiedziała o ciałach, które spoczywają w jej ziemi. Dlatego już od dawna z mężem niczego przed domem nie sadzą. Ale że pochowanych było aż tylu... - Ruscy, którzy się tu pojawili, to była dzicz - wspomina Marianna Kramska, która przygląda się wykopaliskom. - Oj, co ja się od dziadka nasłuchałam... Przez lata jako dziecko bałam się do toalety pójść.

    Lepiej o tym nie myśleć

    W poniedziałek pracownicy Pomostu wydobyli szczątki kilkudziesięciu osób. Od południa pracom przyglądali się Niemcy, których dziadkowie mieszkali w Podlej Górze i okolicach. Przyjechali z Berlina. W miejscu, gdzie wykopano szczątki być może ich przodków, pozostawili kwiaty.

    Z ułożenia kości wynika, że wzdłuż płotu Adamkowskiego, i dalej przez wieś, ciągnęła się zbiorowa mogiła. Lądowały w niej nagie ciała kobiet, mężczyzn, dzieci... Prawdopodobnie nagie, w ziemi bowiem nie ma nawet jednego skrawka ubrania czy butów. A po 60 latach choć strzępki powinny się zachować.

    Dlaczego w Podłej Górze pogrzebano tak wiele osób? Mieszkańcy mają swoją teorię. Wspominają, że pod koniec wojny we wsi działało coś na kształt lazaretu. - Niemcy uciekając w pośpiechu przed Armią Czerwona zostawiali rannych. Czerwoni ich dobijali i grzebali. Kto nie zdążył uciec, też trafił do piachu... - mówią.

    Dziś pracownicy Pomostu dalej kopią w Podłej Górze. Tutejsza ziemia skrywa bowiem więcej zabitych. Ich szczątki trafią do zbiorowej mogiły wojskowej pod Szczecinem.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Małe Mądrale odc.4

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Nasze Dobre Lubuskie 2018. Szukamy najlepszych lubuskich produktów i usług.

    Nasze Dobre Lubuskie 2018. Szukamy najlepszych lubuskich produktów i usług.

    Odkrywamy Lubuskie Koleją

    Odkrywamy Lubuskie Koleją

    Chcesz kupić BMW? Nie musisz już jechać do Lubina.

    Chcesz kupić BMW? Nie musisz już jechać do Lubina.