W Trzebiszewie grasuje podpalacz! Mieszkańcy wsi są przerażeni

Dariusz Brożek 95 742 16 83 [email protected]
Policja i straż pożarna potwierdzają, że we wsi grasuje piroman
Policja i straż pożarna potwierdzają, że we wsi grasuje piroman fot. archiwum
W ciągu dwóch tygodni w niewielkim Trzebiszewie spłonęło pięć budynków. Policjanci i strażacy potwierdzają, że to dzieło podpalacza. W sobotę ponownie uderzył. Podpalił stodołę Henryka Kobyłki.

Przeczytaj też: Wielki pożar magazynu i budynku mieszkalnego w Rzepinie. Są utrudnienia w ruchu (zdjęcia, wideo)

Trzebiszewo liczy około 600 mieszkańców. Od dwóch tygodni wielu z nich pilnuje w nocy swoich gospodarstw. Uzbrojeni w widły i siekiery sprawdzają zabudowania, spuszczają psy i... wypatrują łun kolejnego pożaru. We wsi grasuje podpalacz! Ostatni raz uderzył w sobotę nad ranem. Ogień zauważył przed czwartą Krzysztof Kobyłka, brat właściciela gospodarstwa. - Paliła się stodoła. Obudziłem brata i popędziliśmy do pożaru - opowiadał nam po ugaszeniu ognia.

Przeczytaj też: Potężny pożar pod Zieloną Górą. W ogniu stanął zakład tapicerski i pobliski dom (szczegóły)

W płonącym budynku ryczały jałówki, cielaki i młody byczek. Wyprowadził je Henryk Kobyłka. W tym czasie jego sąsiedzi i strażacy gasili ogień oraz wyrzucali na zewnątrz zgromadzone w stodole siano, zboże i słomę. Stefan Bartkowiak wjechał do stodoły traktorem ze spychaczem i zaczął zgarniać je na zewnątrz.
Słoma była wilgotna i sprasowana w tzw. beloty, dlatego ogień udało się opanować. Stodoła ocalała, jednak właściciel szacuje straty na 15 tys. zł. A jego sąsiedzi pytają, czyje gospodarstwo spłonie następne? To już piąty pożar w ciągu ostatnich dwóch tygodni. - We wsi grasuje podpalacz - mówi Zbigniew Dec, sołtys Trzebiszewa.

Przeczytaj też: Pożar na stacji benzynowej w Witnicy. Zauważył go przypadkowy kierowca (zdjęcia Czytelnika)

Razem z sołtysem oglądamy opuszczone gospodarstwo przy ul. Spokojnej. Przylegająca do budynku mieszkalnego stodoła to ruina. Kupa cegieł, kamieni i osmalonych belek. Pogorzelisko zamaskował w piątek pierwszy śnieg. Budynek płonął dwukrotnie. Za pierwszym razem kilka lat temu, strażacy zdążyli ugasić płomienie w zarodku. Teraz podpalacz znowu się tam pojawił. Stodoła spłonęła, straty wynoszą ponad 100 tys. zł. Pożar zauważył sąsiad Tadeusz Brzoski, który mieszka po drugiej stronie ulicy. - Ze stodoły waliły kłęby dymu, przez okienka migotały płomienie. Zaalarmowałem brata, który powiadomił straż. Było jednak za późno - opowiada Mieszkańcy są przerażeni. Niektórzy zastanawiają się nad nocowaniem w stodołach. Sołtys myślał o wystawianiu wart w nocy. Jak po drugiej wojnie, kiedy gospodarze pilnowali dobytku przed szabrownikami i bandytami. Szkopuł w tym, że Trzebiszewo jest wprawdzie niewielkie, ale ciągnie się dobry kilometr wzdłuż krajowej "trójki". Kilka osób nie upilnuje całej miejscowości. Zwłaszcza, że każdy woli strzec swojego mienia. I życia. - Ludzie się boją. Na razie płonęły stodoły, ale przecież ogień może się przerzucić na domy - mówi Patrycja Szymańska.
Sołtys wylicza kolejne pożary. Przed dwoma tygodniami w jednym z gospodarstw przy ul. Głównej spłonął kurnik, na drugi dzień mieszkańcy i strażacy ugasili płonącą stodołę w północno-zachodniej części wsi. Potem dwukrotnie paliła się stodoła na Spokojnej, a na koniec ktoś podłożył ogień w gospodarstwie Kobyłki.

- Zabudowania zostały podpalone - twierdzi naczelnik OSP ze Skwierzyny Michał Kowalewski, który uczestniczył we wszystkich akcjach ratowniczo-gaśniczych w Trzebiszewie.
Podpalacza szuka policja. - Pierwsze ze zdarzeń to prawdopodobnie nieumyślne zaprószenie ognia. Kolejne to ewidentne podpalenia. Mamy pewne poszlaki. Były już pierwsze zatrzymania osób podejrzewanych o te sprawy. Teraz weryfikujemy informacje i dowody - mówi insp. Krzysztof Gwizdała, komendant powiatowy policji z Międzyrzecza.
Mieszkańcy są przekonani, że podpalacz mieszka we wsi. - Nikt by nie przyjeżdżał ze Skwierzyny czy Gorzowa podpalić zabudowań w naszej wsi. Jak go złapią, to lepiej dla niego, żeby poszedł do więzienia. Na długie lata - mówi jeden z naszych rozmówców.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rogo
proponuje mieszkańcą pozakładać jakieś pułapki np:takie jak na lisy lub inne większe zwierzaki ,jak taki piroman wejdzie nogą w sidła to uwolni sie z nich, ale właściciel będzie widział że coś działo sie przy jego pułapce i na następny dzień ktoś będzie kulał ,albo nie pokaże sie na wiosce przez pare dni i to już będzie podejrzane .A jak będzie pewny co do danej osoby bo ma noge rozcharataną to niech zgłosi to na policje i powie że sidła były na lisy albo kuny a złapał sie taki typ ale dlaczego on chodził nocą po waszej posesji
Dodaj ogłoszenie