Zielona Góra. Kto zbuduje wesołe miasteczko na Winobraniu? Firmę już wybrano, ale do rady miasta wpłynęła skarga!

Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Wesołe miasteczko cieszy się dużą popularnością podczas Winobrania w Zielonej Górze Mariusz Kapała / GL
Wesołe miasteczko z wielkim młynem i karuzelami to jedna z najchętniej odwiedzanych atrakcji podczas Winobrania w Zielonej Górze. A tym samym spory zysk dla właściciela mobilnego lunaparku. W ostatnim czasie wybrano firmę, która będzie organizowała miasteczko podczas kolejnych dni Zielonej Góry. Tymczasem do rady miasta wpłynęła skarga dotycząca całego postępowania. Co się stało?

Skarga do rady miasta

W piśmie, w które zaadresowano do Piotra Barczaka, przewodniczącego rady miasta, czytamy o wątpliwościach, jakie przedstawił jeden z przedsiębiorców, który brał udział w postępowaniu wyłaniającym organizatora wesołego miasteczka.

„Podczas składania oferty spotkałem znajomego z branży, z którym wcześniej rozmawiałem na temat tego, że jest zapytanie ofertowe. On również chciał wziąć w nim udział, dlatego przyjechał z ofertą” – tłumaczy przedsiębiorą, która napisał skargę.
Okazuje się, że problemem miało być uczestnictwo znajomego w całym postępowaniu.

„(…) Była godzina 11.50 a oferty można było składać do 12.00 i myślałem, że będzie możliwość uczestnictwa przy otwarciu kopert, lecz pan Zdzisław S. stwierdził, że nie ma takiej możliwości i nie będzie można uczestniczyć przy otwarciu, nawet w innym terminie. Ponadto, pan prezes był strasznie oburzony, że ktoś jeszcze chce złożyć ofertę i że ja postępuję nieuczciwe, bo przychodzę z osobą, do której nie został wysłany email z zapytaniem. To ja poinformowałem (znajomego – przyp. red.) o zapytaniu” – czytamy w dokumencie.

„Pierwszy raz spotkałem się taką sytuacją, że zapytanie ofertowe jest niejawne"

I nieco dalej: „Pierwszy raz spotkałem się taką sytuacją, że zapytanie ofertowe jest niejawne i tylko firmy, które dostały emaila od pana prezesa mogą brać udział i złożyć ofertę. Byłem pewny, że ta informacja jest ogólnodostępna” – zaznacza przedsiębiorca. W swoim piśmie mężczyzna apeluje do przewodniczącego i radnych, aby przyjrzeli się całemu postępowaniu, bowiem Winobranie w Zielonej Górze to jedno z największych tego typu wydarzeń w Polsce i warto, aby istniały jasne zasady uczestnictwa w przetargach związanych ze świętem miasta. Z tego powodu przedsiębiorca prosi o unieważnienie zapytania i powtórzenie postępowania.

Wideo: Winobranie 2020. Tak kończy się święto Zielonej Góry

Zapytanie ofertowe na organizację miasteczka

W kontekście całej sprawy warto wiedzieć, że za logistyczną i techniczną stronę Winobrania, podobnie jak to było w poprzednich latach, odpowiada firma Centrum Biznesu. To właśnie tam zwróciliśmy się z pytaniami dotyczącymi skargi.

- Chciałbym podkreślić, że całe postępowanie dotyczące wyłonienia firmy, która będzie organizowała przez najbliższe trzy lata wesołe miasteczko na Winobraniu, odbyło się zgodnie z przepisami – twierdzi Zdzisław Strach, przedstawiciel Centrum Biznesu. I jednocześnie zaznacza, że nie było to postępowanie przetargowe, jakie zazwyczaj ma miejsce przy zamówieniach publicznych.

- To zupełnie inna sytuacja, tutaj mieliśmy do czynienia ze składaniem propozycji na nasze zapytanie ofertowe. Musimy pamiętać, że organizator miasteczka zarabia na jego prowadzeniu. Dlatego to on płaci za możliwość rozłożenia lunaparku na terenie Winobrania. My zaś wybieramy najkorzystniejszą ofertę, w dużej mierze kierując się względami ekonomicznymi. Dlatego polegając na naszej wiedzy, doświadczeniu oraz znajomości rynku zazwyczaj wysyłamy od 2 do 5 takich zapytań do różnych firm. To są bardzo szczegółowe dokumenty, które dokładnie opisują ,czego oczekujemy – tłumaczy Strach.

Wesołe miasteczko cieszy się dużą popularnością podczas Winobrania w Zielonej Górze
Wesołe miasteczko cieszy się dużą popularnością podczas Winobrania w Zielonej Górze Mariusz Kapała / GL

Wykonawca zapłaci rocznie 255 tys. zł

Okazuje, że w przypadku wesołego miasteczka Centrum Biznesu wysłało dwa takie zapytania. – Jedno zaadresowaliśmy do przedsiębiorstwa organizującego lunapark w poprzednich latach, a drugie, dla porównania, do firmy, która w zeszłym roku sygnalizowała nam, że też jest zainteresowana taką usługą – twierdzi nasz rozmówca.

Ale w dniu, kiedy mijał termin składania ofert, pojawił się trzeci potencjalny wykonawca. – Ten pan przyszedł osobiście. Jako że nie wysyłaliśmy mu zapytania, istniała obawa czy jego propozycja będzie w ogóle odpowiadała na nasze warunki. Wywiązała się na ten temat dyskusja. Potem zjawił się przedstawiciel firmy, do której wysłaliśmy zapytanie. Okazało się, że ci dwa panowie w zasadzie są partnerami biznesowymi, współpracują ze sobą. Mimo to chcieli złożyć osobne oferty. Co więcej, jeden z nich chciał sam złożyć dwie różne. Ostatecznie uznając, że w interesie Winobrania leży rozważnie wszystkich propozycji przyjęliśmy jedną dodatkową ofertę – wyjaśnia Strach.

W kolejnych dniach zebrała się komisja, która przeanalizował złożone dokumenty. – Do organizacji wesołego miasteczka wybraliśmy firmę, która zaoferowała najwyższą kwotę. W kolejnych latach Krasnal Europark będzie płaciło rocznie 255 tys. zł z tego tytułu. Jest to firma, która stawiała lunapark na Winobraniu w ciągu trzech ostatnich edycji dni miasta – podkreśla Strach.

Skąd więc skarga do rady miasta? – Nie chciałbym tego oceniać, każdy ma prawo składać skargi. Tak bywa – ucina nasz rozmówca.

Sprawa w komisji rewizyjnej

Przewodniczący Piotr Barczak z PiS poinformował pozostałych radnych o skardze. - Skierowałem sprawę do komisji rewizyjnej, aby radni mogli się z nią zapoznać i ewentualnie podjąć kroki sprawdzające, jeśli uznają to za konieczne- twierdzi Barczak. - Osobiście moje wątpliwości budzi fakt, że zapytanie skierowano jedynie do dwóch firm, ale z drugiej strony niezaprzeczalnie wygrała oferta najwyższa finansowo i ta różnica była znaczna. Chciałbym wstrzymać się z oceną do czasu wyrażenia opinii przez komisję rewizyjną.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czy ci co piszą artykuły do Gazety Lubuskiej w ogóle czytają to co napisali? Przecież ten artykuł roi się od błędów, tego nie da się czytać! Niestety w tej gazecie to jest już chyba standard...

Dodaj ogłoszenie