Zielonogórskie przedszkolaki ubarwiły szpitalny oddział onkologii

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Fantazja przedszkolaków, jeśli chodzi o pomaganie nie zna granic! Natalia Dyjas
Przedszkolaki z placówki „Wesoła Żyrafa” postanowiły zazielenić oddział onkologii w Zielonej Górze. By chorym milej wracało się do zdrowia.

- Babcia Jadzia zawsze piecze mi takie dobre placuszki, z jabłkami - mówi Otylka.

Wszystko zaczęło się właśnie od tej dziewczynki. Otylka, podczas jednej z wizyt u jej babci Jadzi, która leczy się na oddziale onkologii, zauważyła, że w szpitalu przydałoby się więcej zieleni. Tak narodził się pomysł, by stworzyć doniczki pełne kwiatów, ze zwierzakami symbolizującymi grupy przedszkolne.

- Robiliśmy słoniki, które powędrują do szpitala - mówi mały Tymek. - Bo tam są chore babcie i dziadkowie. A w szpitalu są wielkie ściany i jest smutno...

- Babcia Otylki, Piotrusia, Maksa i Ani to osoba zaprzyjaźniona z przedszkolem - mówi Krystyna Gębicka, wicedyrektor Zespołu Edukacyjnego nr 3, w skład którego wchodzi przedszkole. - Jest bardzo życzliwa. Gdy dowiedzieliśmy się, że zachorowała dla nas wszystkich była to smutna wiadomość.

Pomysł dziewczynki, by zmienić zielonogórski szpital, chętnie podchwyciła nie tylko jej mama, ale wszyscy nauczyciele z przedszkola. I stwierdzili, że ozdabianie doniczek z kwiatkami nie tylko może być świetną zabawą, ale okazją do rozmowy o wartościach: pomaganiu czy o chorobie, o której trzeba mówić bez strachu.

- Olbrzymią rolę odegrała mama Otylki - dodaje K. Gębicka. -Poszukała osób chętnych, które zdecydowały się przekazać rośliny. A jedna z nauczycielek zaproponowała nazwę akcji: „Onkolorowy szpital”. Chcemy zrobić z tego wydarzenie cykliczne, by wesprzeć osoby, które leżą na oddziale onkologii.

Jak podkreśla Krystyna Gębicka to tylko jedna z licznych akcji, w które angażują się dzieci. Wszystkie one są okazją do rozmawiania na ważne tematy...

A na czym polega pomaganie według przedszkolaków?
- Na tym, żeby wszyscy byli uśmiechnięci - twierdzi Tymek.

- Można pomagać składać rzeczy do szafki - uważa Oliwka.

- Albo dać komuś parasol, jak pada - podsumowuje Miłosz.

Akcję zdecydowały się wesprzeć Szkółka Przytok, Bricomarché na os. Pomorskim i drukarnia Aprint. Otylka w piątek przekazała na ręce pacjentów kwiaty udekorowane, przez wszystkie trzynaście grup przedszkolnych, pacjentom zielonogórskiego szpitala.

Przeczytaj też:Skorzystaj! Zaproszenia na imprezy z Zielonej Góry

Zobacz również: Czy należy płacić babci za opiekę nad wnukami?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie