50 lat temu zmarł bp Edmund Nowicki. To on wskazał kościół na katedrę. Jak Gorzów stał się stolicą diecezji?

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Ks. Edmund Nowicki żył w latach 1900-1971. Choć to on rozwinął w Gorzowie struktury kościelne, dziś nie wspomina go żadna tablica czy nazwa ulicy
Ks. Edmund Nowicki żył w latach 1900-1971. Choć to on rozwinął w Gorzowie struktury kościelne, dziś nie wspomina go żadna tablica czy nazwa ulicy Archiwum Niedzieli
W środę 10 marca mija pół wieku od śmierci bpa Edmunda Nowickiego. To właśnie on wskazał Gorzów na siedzibę administracji kościelnej. I to on wybrał XIII-wieczny kościół w centrum miasta na katedrę.

Tych, którzy go pamiętają, dziś pewnie żyje już niewielu. 10 marca mija 50 lat od śmierci ks. inf. Edmunda Nowickiego, pierwszego ordynariusza gorzowskiego, a później biskupa gdańskiego. Przy tej okazji przypominamy więc sylwetkę kapłana, który sprawił, że Gorzów odegrał znaczącą rolę na mapie polskiego Kościoła.

Nie było niczego

Wszystko zaczęło się 15 sierpnia 1945 r. Nowicki miał wówczas 45 lat, z których 21 spędził w kapłaństwie, pracował w Poznaniu. Tamtego dnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ówczesny prymas kard. August Hlond mianował go administratorem nowo utworzonej Administracji Apostolskiej, Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej. Zajmowała ona prawie 15 proc. Polski - od Bałtyku po Wschowę i od granicy z Niemcami po Piłę czy Lębork. To ziemie, na których - jeśli chodzi o administrację kościelną - praktycznie niczego nie było.

„Brakowało dosłownie wszystkiego: kurii, sądu kościelnego, seminarium czy nawet mieszkania dla administratora” - wspominała tamte czasy „Niedziela”, tygodnik katolicki.

Jak ks. Nowicki wybrał Gorzów

Jak to się stało, że stolicą kościelnej administracji został Gorzów? W grę wchodził m.in. Szczecin, ale pomysł szybko jednak upadł. Nie było do końca pewne, czy Szczecin przypadanie Polsce, a dodatkowo w większości leżał on na zachodnim brzegu Odry. Rozważano też Piłę, gdzie przed wojną mieściła się siedziba prałata terytorialnego. Kuria była jednak spalona, a miasto zniszczone. Ks. Nowicki wskazał więc Gorzów.

„Pomału zacząłem sobie w głowie układać plan pracy i coraz bardziej oswajałem się z myślą, że Gorzów może byłby w jakimś okresie, przynajmniej przejściowo, korzystnym ośrodkiem” - wspominał duchowny. On też wskazał kościół, który zostanie „matką kościołów w diecezji”.
W 1945 roku, w pierwszych miesiącach polskiego Gorzowa, najważniejszą katolicką świątynią był w mieście kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego (zbudowany w latach 1905-1907). XIII-wieczny Kościół Mariacki w centrum miasta za czasów niemieckich służył natomiast protestantom (wcześniej był katolicki). Nowicki uznał, że to jednak on ma być katedrą.

Powołał seminaria, sąd biskupi, Caritas

Uroczysty ingres do katedry odbył 28 października 1945 r., a Nowicki zamieszkał w willi Bahrów, którą dziś potocznie nazywa się pałacykiem biskupim. Aktualnie mieszkają w niej klerycy z seminarium. Ich obiekt w Paradyżu przechodzi remont, a poza tym jest za duży dla kilkunastu alumnów.

Nowicki działał w północno-zachodniej Polsce zaledwie pięć lat, ale to, co w tym czasie zrobił, może imponować. W styczniu 1946 r. powołany został Związek Caritas. W tym samym roku zaczął być wydawany w Gorzowie Tygodnik Katolicki. Z kolei kilka kroków od siedziby kurii otwarte zostało niższe seminarium duchowne (było przy ul. Łokietka 17, najbardziej zniszczonym dziś budynku w okolicy).

Rok później pierwszy gorzowski ordynariusz założył też w mieście Gorzowskie Wyższe Seminarium Duchowne. Mieściło się ono u zbiegu ulic Warszawskiej i Ogrodowej. W 1950 r. powołał w Gorzowie także Sąd Biskupi. Także Nowicki wskazał Rokitno jako duchowe centrum Kościoła w północno-zachodniej Polsce.

„15 sierpnia 1946 r. ks. Nowicki zawierzył w Gorzowie całą administrację Matce Bożej z Rokitna. Licznie zgromadzeni wierni, których liczbę szacuje się na 50 tys., na zakończenie liturgii powtarzali za Nowickim: Narodowi polskiemu uproś stałość w wierze i bratniej miłości. Daj tej polskiej ziemi, przesiąkniętej krwią i łzami, spokojny i chwalebny byt w prawdzie sprawiedliwości i wolności. Rzeczpospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, natchnieniem i Patronką” - opisywała tamte wydarzenia „Niedziela”.

Nowicki kierował Kościołem w naszych stronach do stycznia 1951 r. Region musiał opuścić z powodu - jak uzasadniały komunistyczne władze - „likwidacji stanu tymczasowości w administracji kościelnej na Ziemiach Zachodnich”. Przez chwilę kapłan znów przebywał w Wielkopolsce. W kwietniu 1951 r. został biskupem koadiutorem diecezji gdańskiej. Ordynariuszem gdańskim został w 1964. Zmarł siedem lat później.

Czytaj również:
Bp Antoni Stankiewicz to był kapłan światowego formatu!

WIDEO: Gorzów Wlkp. Pogrzeb bpa Adama Dyczkowskiego i bpa Antoniego Stankiewicza w katedrze w Gorzowie. 26.01.2021

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie