Ale bałagan! Czy miasto ma gospodarza?

(agam,wolki, krzym, ann)Zaktualizowano 
Rewelacyjny spacer, wzdłuż śmieci
Rewelacyjny spacer, wzdłuż śmieci Paweł Janczaruk
Ławki brudne, usiąść się nie da. Śmieci powtykane w każdy kąt. Powyginane latarnie, zaniedbane całe place. Tak wygląda centrum wojewódzkiego miasta. Które zaprasza turystów i przed którymi wielkie winobraniowe święto.

AL. NIEPODLEGŁOŚCI, NA TYŁACH TEATRU

Na zapleczu teatru i komisariatu policji znaleźliśmy dziki parking. Teren jest niezagospodarowany. Straszą tu dziury. Zwróciliśmy też uwagę na opuszczoną kamienicę i sterty gruzu. Kierowcy parkują w tym miejscu, tak jak chcą. Nic sobie nie robią ze znaku mówiącego o zakazie ruchu. W pobliżu jest też lokal, z którego niektórzy przychodzą tu, by załatwić tu swoje potrzeby. W tym miejscu więc czujemy też mało przyjemny zapach.

- Policjanci co jakiś czas robią tutaj akcję - mówi Adrian Wrotecki, który wraz z żoną dzierżawi lokal w pobliżu. - Wlepiają mandaty tym, którzy wyskoczyli tylko na chwilkę. - Słyszałam, że przy okazji budowy nowej kamienicy przy Niepodległości 13a miał tu powstać parking wielopoziomowy. Ale nie wierzę, żeby powstał. Przecież miasto nie ma pieniędzy - mówi Karolina Pentek, kelnerka pobliskiej restauracji.

Właściciel kamienicy Piotr Pudłowski tłumaczy: - Rzeczywiście chciałem wykupić ten teren i zrobić parking, ale prywatny właściciel placu nie jest zainteresowany sprzedażą. Niestety, okres urlopowy utrudnia nam kontakt z właścicielem terenu. Wróci z urlopu w połowie sierpnia. Wcześniej, na początku miesiąca, skontaktujemy się z pełnomocnikiem właściciela.

AL. NIEPODLEGŁOŚCI, ŁAWKI NA DEPTAKU

- 10 minut wybieraliśmy miejsce, żeby w szachy pograć! Wszystkie ławki są zapaskudzone przez ptaki! Nie ma gdzie usiąść! - bulwersują się Maciej Jatkowski i Lech Kamiński. Panowie są emerytami, którzy w ciepłe popołudnia lubią pograć w szachy na świeżym powietrzu. - Ale jak tu grać spokojnie, gdy nie wiadomo, czy z nieba jakaś niespodzianka w postaci ptasich odchodów nie spadnie? - dodaje pan Lech.

To prawda. Niektóre z deptakowych ławek nie nadają się do siedzenia. Tak nie powinno być. Przecież i mieszkańcy, i przyjezdni chcą odpocząć na deptaku w cieniu drzew. Siedziska należą do miasta, więc skontaktowaliśmy się z ZGKiM-em i spytaliśmy, co mają zamiar w takiej sytuacji zrobić.

- Sprzątaniem zanieczyszczonych ławek zajmują się więźniowie. Z tego, co wiem, dzisiaj mieli iść posprzątać - powiedział nam w piątek Wojciech Janka, dyrektor zakładu. Grzegorz Nowiński, kierownik działu usług komunalnych dodaje: - Ławki są czyszczone przynajmniej dwa razy w miesiącu. Osobiście monitoruję sytuację na bieżąco, więc zanieczyszczenia są usuwane systematycznie. Prawda jest jednak i taka, że z ptakami trudno walczyć. Ale będziemy dbać o porządek. A my będziemy o nim przypominać.

UL. ŻEROMSKIEGO, KOSZ KOŁO HOTELU ŚRÓDMIEJSKIEGO

Przy hotelu Śródmiejskim od kilku dni straszy oberwany kosz. Mieszkańcy zwracają na niego uwagę i wyraźnie są zniesmaczeni. - Codziennie przechodzę tędy do pracy i ten widok bardzo mi przeszkadza - komentuje Katarzyna Jaworska. - Nie rozumiem, dlaczego nikt się tym nie zainteresuje. Okropnie to wygląda.

Negatywnych opinii jest więcej. Ludzie zastanawiają się, co o takim niechlujstwie sądzą turyści, którzy mieszkają w hotelu. Jak idą do niego, poruszają się wzdłuż śmieci. I szukają winnych. - To chuligani! Przechodzi jeden z drugim, nudzą się i tylko patrzą jak narobić bałaganu - denerwuje się Zdzisław Krukowski, którego zastaliśmy podczas spaceru. - A posprzątać to nie ma komu.

O sprawie poinformowaliśmy zakład komunalny. - To prawda, że kosz przy hotelu Śródmiejskim jest uszkodzony - przyznał w piątek Grzegorz Nowiński, kierownik działu usług komunalnych. - Najprawdopodobniej potrącił go samochód, bo tak się często zdarza. Wymienimy go jutro albo pojutrze. Zauważyliśmy, że w tym miejscu jest za mało koszy na śmieci. Jeśli znajdą się pieniądze, zwiększymy ich liczbę. Być może pojawi się tam dziesięć pojemników.
Trzymamy za słowo. Sprawdzimy.

AL. NIEPODLEGŁOŚCI, LATARNIA KOŁO BWA

Miasto ma swoją krzywą... nie, nie wieżę, ale latarnię. Niemal trzy tygodnie temu zgłosiliśmy w biurze zarządzania drogami, że w samym centrum miasta, na deptaku, naprzeciw BWA znajduje się przechylona latarnia. Wyglądem przypomina znak zapytania. Podczas spaceru po starówce zauważyliśmy, że nie jest ona wyjątkiem. Tuż koło niej stoi latarnia w równie złym stanie. Koło fontanny znaleźliśmy jeszcze jedną. A więc do naprawy są przynajmniej trzy. W samiuteńkim centrum, gdzie przechodzą setki ludzi. Widzą to tez turyści.

Grzegorz Nowiński z działu usług komunalnych tłumaczy: - Zdarza się to, bo latarnie są wykrzywiane przez samochody jeżdżące po deptaku.

- Zwłoka w naprawieniu latarni była spowodowana urlopem pracownika, który się tym zajmuje - wyjaśnił nam w piątek Piotr Tykwiński, kierownik biura zarządzania drogami. - Na szczęście już wrócił i jeszcze dziś wyślemy go na obchód. Sprawdzi, jakie jeszcze obiekty wymagają naprawy. I w najbliższym czasie postaramy się usunąć usterki.

Kierownik znów obiecuje. Tak jest, przypomnijmy, od trzech tygodni. Czy tym razem dotrzyma słowa? Na pewno będziemy to sprawdzać. Codziennie.

PLAC MATEJKI, DZIKI PARKING

To miejsce do parkowania chwały miastu nie przynosi - zaczepił nas pan Jacek, przechodząc w pobliżu ulicy Matejki. - Ktoś mógłby tu w końcu zrobić porządek. W pobliżu jest deptak. Za wygląd tego miejsca powinniśmy się wstydzić przed turystami. Spotkałem się już z opinią, że Zielona Góra jest brudnym miastem. A to boli.

Podobnego zdania był Kamil Mierzwa. - Prawda jest brutalna: żyjemy w brudnym mieście - stwierdza zielonogórzanin. - W deklaracjach wszyscy jesteśmy czyścioszkami. Przeszkadza nam mały papierek. A w praktyce śmiecimy na potęgę. Z moich obserwacji wynika, ze urzędnicy obiecują porządki jedynie podczas wiosennych akcji. Później tylko śmieci i brud. Jakby nie można było chwycić za miotłę.
Sprawdziliśmy. Widzieliśmy już tereny znacznie bardziej zaniedbane, ale ten naprzeciwko starostwa, który wskazał pan Jacek z pewnością nie jest naszą wizytówką.

Włodzimierz Wojnarowski z ZGKiM mówi: - Sprzątamy ten teren na bieżąco. Niestety, ale nie mamy wpływu na zachowanie mieszkańców na co dzień. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy miasto znalazło kupca na ten teren. Miałby tu powstać budynek handlowo-usługowy. Może więc nowy właściciel zadba o ten kawałek miasta

Oferty pracy z Twojego regionu

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3