Baru Rajza gra dla zielonogórzan na ręcznej patelni. Czaruje przechodniów niezwykłymi dźwiękami

Jacek Katos

Wideo

Zobacz galerię (25 zdjęć)
"Od kilku lat z powodzeniem uprawiam zawód artysty ulicznego. Przechodniom gram na ręcznej patelni" - mówi Baru Rajza, urzekający przechodniów kontemplacyjną muzyką na zielonogórskim deptaku.

Mieszkańcy Zielonej Góry doskonale wiedzą, kim jest artysta uliczny, który ćwiczy latami, by cały swój kunszt ostatecznie móc zaprezentować zupełnie przypadkowym przechodniom. Nauczyli się doceniać uliczne występy podczas już od lat organizowanego przez ZOK na zakończenie Lata Muz Wszelakich Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Ulicznej BaskerBus. Każdego roku na zakończenie sierpnia mogą obserwować popisy kuglarzy, sztukmistrzów i akrobatów czy słuchać muzyki w wykonaniu artystów z całego świata.

Przez lata BaskerBusowych prezentacji nauczyli się również że za każdy występ, któremu się przyglądają i słuchają, wypada w podziękowaniu za artystyczny wysiłek wrzucić wykonawcy do kapelusza przysłowiowy grosik. Takie wsparcie z pewnością to wyraz szacunku i podziękowania za włożony trud i prace w przygotowaniu występu. To również doskonały zastrzyk energii twórczej dla artysty, który robi to dla nas. Zresztą dla większości z nich to sposób na utrzymanie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Baru Rajza - natura buntownika i chęć realizacji marzeń wzięła górę

Dla Baru Rajzy artysta uliczny to zawód, w którym już od kilku lat znajduje się doskonale.
"Najbliżsi uważali, że nie będzie z tego chleba - mówi - i że lepiej, żebym zajął się czymś innym, ale natura buntownika i chęć realizacji marzeń w końcu wzięła górę.

A czym ten artysta o charakterystyczny stara się urzec ulicznych przechodniów? Grą na... ręcznej patelni! Wychodzi mu to doskonale. Bo gdy gra, obcy mu przecież ludzie, różni od siebie mentalnie, przystają na moment, wsłuchują się w milczeniu, w końcu dziękują skinieniem głowy, uśmiechem, rzuconą do kapelusza monetą.

Handpan – dźwięki piękne, głębokie i kontemplacyjne przestrzenie muzyczne

Handpan, bo tak brzmi oryginalna nazwa instrumentu, wygląda jak tybetańska misa modlitewna. Nic bardziej mylnego. Handpan jest zaliczany do grupy instrumentów określanych przez fachowców idiofonami. Wśród nich możemy znaleźć dobrze nam znaną harmonijkę ustną, marakasy czy wibrafon. Ale też mniej popularne instrumenty takie, jak krowi dzwonek czy gruchawkę.

Oryginalny hang został zaprojektowany i wyprodukowany przez Felixa Rohnera i Sabinę Schärer bardzo niedawno, bo w 2000 roku! Jest więc uważany za najmłodszy instrument świata. Nie jest jednak tani, więc nie każdego muzyka, który ulega jego urokowi stać na niego. Ponadto pomimo pozornie prostej budowy od muzyka wymaga sporo czasu na profesjonalne opanowanie go. Lecz warto, bo dźwięki, jakie można dzięki niemu uzyskać, tworzą piękne, głębokie i kontemplacyjne przestrzenie muzyczne.

Baru Rajza czaruje dźwiękami

Dla przypadkowych przechodniów, którzy w codziennym wyścigu z czasem i pogoni za swoimi "nadzwyczaj ważnymi sprawami" mijają Baru Rajzę, to nieoczekiwane i miłe chwile na złapanie oddechu. Muzyk czaruje dźwiękami swojej "ręcznej patelni", a mijający go w pośpiechu ludzie nieświadomie przystają. I ulegają tej nieoczekiwanej chwili relaksu zapominając o codziennych trudach.

Dla społeczeństwa wymęczonego już obostrzeniami związanymi z pandemią takie chwile są tym bardziej cenne.

TO WARTO ZOBACZYĆ

Zielona Góra to jego dom

Zawsze na koniec sezonu zostaje na dłużej w jakimś mieście, żeby "przezimować". W Zielonej Górze zaaklimatyzował się błyskawicznie. Jest u nas od października 2019 r. Od tamtego czasu zdążył już nawiązać interesującą współpracę z Teatrem Lubuskim. W październiku 2019 uznał też Zieloną Górę za szczególnie hojne i wystarczająco charakterne miasto, by w nim zostać. Zamieszkać. Wreszcie by nazwać Zieloną Górę swoim domem.

Baru Rajza nigdy nie uczestniczył w BaskerBusie. I pomimo ogromnej chęci zaistnienia na festiwalu i w tym roku ominie go ta przyjemność. Tegoroczny BaskerBus się nie odbędzie. Powód znamy i rozumiemy wszyscy, aż za dobrze.

Podczas jego ulicznych występów można zakupić pierwszą płytę muzyka.

Obecnie przygotowuje się do realizacji kolejnej. I jak każdy muzyk dbający o swój rozwój mówi: - To będzie zupełnie inna płyta od tego co nagrałem do tej pory. Niestety koronawirus wstrzymał pracę nad nią więc trudno mi przewidywać datę jej premiery.
Pierwszą płytę Baru Rajza zrealizował we Wrocławiu. Czy na tej, nad którą obecnie pracuje, znajdziemy kawałek Zielonej Góry? Czas pokaże.

Baru Rajza gra dla zielonogórzan na ręcznej patelni. Czaruje...

ZOBACZ TEŻ

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie