Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Biegacze rozpoczęli VI edycję Grand Prix Gorzowa. Rywalizowali na gorzowskim poligonie

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Trasa była wymagająca, ale pogoda wspaniała. Uczestnicy inauguracyjnej imprezy VI edycji Grand Prix Gorzowa w biegach przełajowych chwalili sobie warunki rywalizacji.
Trasa była wymagająca, ale pogoda wspaniała. Uczestnicy inauguracyjnej imprezy VI edycji Grand Prix Gorzowa w biegach przełajowych chwalili sobie warunki rywalizacji. Robert Gorbat
Taką ciepłą pogodę do biegania można sobie tylko wymarzyć! Do mety niedzielnego (30 października), inauguracyjnego biegu VI edycji Grand Prix Gorzowa dotarły w znakomitej formie 83 osoby.

Biegacze spotkali się w niedzielny (30 października) poranek za gorzowskim cmentarzem, na terenie poligonu. Do pokonania mieli 5 kilometrów dość trudnej technicznie, terenowej trasy. Jak twierdzili sami zainteresowani, idealnej do budowania między letnimi sezonami wytrzymałości i siły.

Zaczęli szóstą edycję

- Inaugurujemy VI edycję Grand Prix - usłyszeliśmy od głównego organizatora imprezy Sebastiana Wierzbickiego, właściciela firmy Wierzbicki Running Project. - Zaczynamy w październiku, kończymy w marcu, a uroczysta gala odbywa się w kwietniu. Co miesiąc organizujemy w tym samym miejscu jeden bieg. Następny zaplanowaliśmy na 27 listopada. Można oczywiście wystartować we wszystkich, ale do końcowej klasyfikacji zaliczamy każdemu uczestnikowi cztery najlepsze wyniki.

Współorganizatorem biegu była Fundacja Tomka Manikowskiego „Dogonić Marzenia”, zaś o nagrody dla wszystkich uczestników - pamiątkowe medale, słodki poczęstunek i wodę - zadbała firma Gotech.

Nie było łatwo

Do mety niedzielnego biegu dotarły 83 osoby. Wśród mężczyzn triumfował Dawid Komoda (Myślibórz) - 16,28, przed Karolem Szymańskim (Gorzów) - 17,50 i Mateuszem Wieczorkiem (Murzynowo) - 19,46. W rywalizacji kobiet najlepszą okazała się Wioletta Kuczyńska (Gorzów) - 19,54, wyprzedzając Jagodę Ziomek (Witnica) - 22,44 i Kornelię Szewczyk (Gorzów) - 23,25.

Po minięciu linii mety triumfatorzy powiedzieli:
Dawid Komoda: - Teren był trudny do biegania. W połowie dystansu nawet się zdziwiłem skalą wyzwań. Najpierw było ostro w dół, w głębokim piachu, a zaraz potem ostro w górę. Puściłem nogi na zbiegu, trochę odpocząłem i bez problemu utrzymałem tempo do końca. Mam 19 lat, trenuję zawodowo, jestem członkiem lekkoatletycznej reprezentacji Polski. Biegam głównie na 1.500 metrów, czasem zdarzają mi się też starty na 800 metrów. Bieg w Gorzowie traktuję jako etap przygotowań do mistrzostw Polski w przełajach, które odbędą się w Oleśnie.
Wioletta Kuczyńska: - Nie miałam mocnej konkurencji. Nawet pomimo tego, że po trzech kilometrach pomyliłam trasę, skręciłam niepotrzebnie w prawo i musiałam nadrobić sporo dystansu. Od początku do końca biegłam praktycznie sama, utrzymując swoje mocne tempo. Jak sobie policzyłam na mecie, wyniosło ono 3,59 kilometra na minutę. Czyli na takie warunki terenowe całkiem przyzwoicie. Chcę ukończyć w cyklu Grand Prix co najmniej cztery biegi, ale nie wykluczam, że wystartuję we wszystkich sześciu.

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska