Była ugoda, ale znów jest sprawa sądowa. Karolak nie zapłacił Dowhanowi

Daniel Sawicki
Robert Dowhan (z lewej) i Tomasz Karolak byli kiedyś przyjaciółmi. Teraz Dowhan czeka aż Karolak spłaci mu dług
Robert Dowhan (z lewej) i Tomasz Karolak byli kiedyś przyjaciółmi. Teraz Dowhan czeka aż Karolak spłaci mu dług Mariusz Kapała
Kolejna odsłona walki o pieniądze, które senatorowi i biznesmenowi Robertowi Dowhanowi zajął komornik. Zajął, bo były już przyjaciel biznesmena aktor Tomasz Karolak nie spłacił kredytu, który poręczył właśnie Dowhan. I tak skończyła się przyjaźń.

Sprawa ciągnie się blisko 10 lat. Wtedy Dowhan zaprosił do Zielonej Góry Karolaka, aby podniósł swoją osobą wartość Falubazu. Ale potem panowie weszli w biznesowy układ. Dowhan poręczył kredyt, a wkrótce okazało się, że pierwszy żyrant, czyli fundacja, której właścicielem jest Karolak, nie spłacała swojego zobowiązania. Dowhan był dopiero kolejnym, ale to do niego, o dziwo, przyszedł komornik.

Ugoda podpisana, a pieniędzy nie ma

Potem było tylko gorzej. Dowhanowi komornik zajął 236 tysięcy złotych i senator wkroczył z Karolakiem na sądową ścieżkę.

Podpisano ugodę, na mocy której Karolak zobowiązał się oddać pieniądze. Jednak mimo tego, zdaniem Dowhana, nie jest wypełniana. Aktor miał spłacać po 10 tys. miesięcznie, ale widać, że aktor miał inne plany, bo na konto Dowhana nigdy takie raty nie zostały przelane.

Teraz sprawa nabrała jednak nowego wymiaru. Nie mogąc wyegzekwować umowy, senator chciał zająć widownię, na którą Karolak brał kiedyś kredyt, a którą chciał zabrać Dowhan za kwotę zajętego poręczenia. Niestety, senator nie zdołał jej odebrać. Okazuje się bowiem, że Karolak wywiózł widownię w inne miejsce.

To nie jedyne problemy znanego aktora. Okazuje się, że Tomasz Karolak opuścił miejsce, w którym działał jego teatr. Właściciel obiektu, który wynajmował na swoją działalność kulturalną, nie chciał przedłużać najmu Karolakowi, w związku z tym teatr został przeniesiony w inną część Warszawy.

Dowhan: wiem, że Karolak przecież ma pieniądze

Robert Dowhan powiedział nam, że jest rozczarowany Tomaszem Karolakiem, ponieważ ten z pewnością ma pieniądze, których domaga się bank.

- Przecież cały czas gra w filmach, reklamach, występuje w serialach. Jest bardzo zajętym człowiekiem i zarabia na kontraktach – powiedział nam Dowhan. – Rozumiem, że covid mógł trochę utrudnić zarabianie pieniędzy, ale aktorzy i inni artyści żyją też z tantiem, więc pieniądze na pewno są. Trudno uwierzyć, że człowiek grający w tylko produkcjach nie ma pieniędzy.

Finał sprawy jest dziś taki, że na skutek niedotrzymania warunków ugody przez Tomasza Karolaka Dowhan znów poszedł do sądu. Z powodu pandemii sąd nie rozstrzygał jeszcze w tej sprawie.

Całej sprawie pikanterii dodaje fakt, który niedawno ujrzał światło dzienne, a który jest bardzo niewygodny dla Tomasza Karolaka. Okazało się bowiem, że w latach 2011 - 2014 Tomasz Karolak otrzymał z Orlenu blisko 600 tysięcy złotych, natomiast jego fundacja zarządzająca teatrem dostała na działalność prawie 3 miliony złotych.

Wideo: Otwarcie branży kulturalnej. "Czekaliśmy cały rok na powrót na scenę"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie