Bytnica: Ściany szkoły się sypią. Potrzebny remont, ale nie będzie on tani, bo to zabytek (ZDJĘCIA)

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Ściana budynku szkoły w Bytnicy wygląda z roku na rok coraz gorzej. Ubytki są duże, więc gmina planuje naprawę ściany
Ściana budynku szkoły w Bytnicy wygląda z roku na rok coraz gorzej. Ubytki są duże, więc gmina planuje naprawę ściany Łukasz Koleśnik
Może nie cała szkoła się sypie, ale zabytkowy budynek, w którym mieści się placówka, widział lepsze czasy, co widać zwłaszcza po jednej ze ścian. A na remont zabytku potrzeba więcej pieniędzy...

Dużym kłopotem dla małej gminy Bytnica jest szkoła, która mieści się w zabytkowej budowli. Zresztą nie od dziś. Już poprzedni wójt, Leszek Olgrzymek, wspominał, że zarządzanie szkołą w tym budynku nie należy do łatwych. Twierdził zresztą, że zachowanie placówki oświatowej w Budachowie byłoby najlepszym rozwiązaniem dla regionu.
- Modernizacja w szkole wymaga potężnych nakładów finansowych – mówił wówczas Olgrzymek. - Trzeba zakończyć wszelkie dywagacje na temat dużych remontów. Musimy lepić dziury.

Na więcej małej gminy nie stać, przez ograniczony budżet. Zwłaszcza że kompleksowa modernizacja szkoły kosztowałaby kilka milionów złotych. Samorząd musi działać krok po kroku. Ostatnio udało się tam odnowić łazienki dla dziewcząt.
- Musimy się zająć sanitariatami chłopców - przyznaje obecny wójt gminy Bytnica, Sebastian Bartczak. - Mamy nadzieję, że budżet nam na to pozwoli. Nie jest to duże pomieszczenie, ale przez to, że jest to zabytek, to koszt może wynieść nawet 100 tys. zł.

Dodaje, że w gminie pojawiła się plotka, że przez toalety może zostać zamknięta placówka, ale uspokaja, że nie jest to prawda. - Mieliśmy kontrole placówki i spełnione są wszystkie zalecenia sanepidu. Nie ma żadnego zagrożenia i zastrzeżeń - zapewnia wójt gminy Bytnica.
Co ciekawe, te plotki pojawiały się też już wcześniej. - To absolutne bzdury. Nie planujemy takiej reorganizacji - mówił kilka lat temu L. Olgrzymek.
- Jeśli chodzi o naszą szkołę, to może uda nam się zająć ścianą od strony drogi powiatowej, bo ubytki są bardzo duże i straszą - podkreśla Sebastian Bartczak.

Wspomniana ściana faktycznie wygląda fatalnie. - W tym budynku co chwilę borykamy się z jakimiś problemami - przyznaje S. Bartczak. - Swojego czasu, kiedy jeszcze ja tam uczęszczałem do szkoły, to był tam problem z dachem, który przeciekał w kilku miejscach.

Wójt dodaje, że każda ingerencja w budynek musi zostać zatwierdzona przez konserwatora zabytków. - Na razie skupiamy się nad obecnymi zadaniami, czyli wspomnianymi toaletami. Chcemy poprawić ogólnie standardy w szkole, ale mamy ograniczone możliwości i dlatego będziemy szukać dotacji - podkreśla wójt.

b

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie