Dostępu do jeziora w Wilkowie bronią siatki i płoty. Postawione nielegalnie

Czesław Wachnik 68 324 88 29 cwachnik@gazetalubuska.pl
Dostępu do jeziora w Wilkowie bronią teraz siatki i płoty. Postawione nielegalnie.
Dostępu do jeziora w Wilkowie bronią teraz siatki i płoty. Postawione nielegalnie. fot. Mariusz Kapała
Jesienią zeszłego roku ponad 20 osób wykupiło działki rekreacyjne nad Jeziorem Wilkowskim. I od tego czasu miłośnicy spacerów zostali pozbawieni dostępu do wody.

Napisał do nas pan Jan (nie podaje nazwiska, bo boi się krytyki właścicieli działek): "Prywatni ludzie wykupili działki w Wilkowie i od tego czasu nie można przejść brzegiem wzdłuż jeziora. Zostało ono zagrodzone siatką czy zwyczajnymi płotami. Czy to zgodne z prawem?".
Pojechaliśmy na miejsce. Jadąc od Świebodzina i na początku wsi skręcając w boczną drogę, po mniej więcej stu metrach dojeżdżamy do jeziora. Wspomniane działki, a naliczyliśmy ich ok. 20, przebiegają od drogi do wody. Ich właściciele ze swoimi ogrodzeniami "weszli" nie tylko na brzeg, niektóre płoty znajdują się... w tafli jeziora! Skutecznie tym samym uniemożliwiając spacer wzdłuż zbiornika. Tymczasem zgodnie z art. 27 i 28 Prawa wodnego, nawet przy prywatnych działkach musi pozostać minimum półtora metra przejścia dla spacerowiczów.

Spotkany przez nas mężczyzna zdradza jedynie, że mieszka w Zielonej Górze. A przyjechał, żeby zobaczyć, czy nikt nie włamał się do jego domku, który tu wydzierżawił.
- Takich jak ja, a pozwoli pan, że pozostanę anonimowy, jest około pięćdziesięciu. Są to mieszkańcy Zielonej Góry, Świebodzina a nawet Gorzowa, którzy wydzierżawili domki weekendowe po upadającym Lubturze. Teraz chcieliby mieć dostęp do jeziora, bo inaczej przyjazd tu nie ma sensu. Tymczasem akwen został skutecznie zagrodzony. A w sezonie nad jezioro przychodzą też mieszkańcy. Co oni powiedzą? - rozkłada ręce.

O jezioro dba Gospodarstwo Rybackie w Zbąszyniu. Przedstawiamy sprawę dyrektorowi Ryszardowi Krawczykowi. - Ja jedynie odpowiadam za gospodarkę rybacką. Mam też prawo wydawania opinii, o ile chciałby ktoś zbudować pomost. Czy nie przeszkadza on w łowieniu ryb. A jeśli chodzi o zagrodzenie dojścia do jeziora, to takie praktyki są nielegalne. Musi pozostać półtora metra. Jednak wyegzekwowanie tego prawa należy do służb burmistrza Świebodzina - wyjaśnia R. Krawczyk.

Wiceburmistrz Krzysztof Tomalak przyznaje, że jego służby wydały właścicielowi działek po Lubturze pozwolenie na ich podział i sprzedaż. Ale nie na grodzenie jeziora.
- Już jesienią zeszłego roku dostaliśmy sygnały o takich praktykach. Dlatego do właściciela, który sprzedał działki wystąpiliśmy o udostępnienie dojścia do jeziora. Zrobiliśmy też zdjęcia, z których wynika, że ludzie zagrodzili poza tzw. graniczniki.
Ale co dalej? Płoty zostaną? - Jeśli właściciele działek nadal nie będą umożliwiać dojścia do jeziora, na ich koszt zostaną usunięte płoty i siatki - zapewnia wiceburmistrz.

Wideo

Komentarze 33

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Domki, domkami a w wilkowie z jednej z posesji pewnego Pana przy kasie który ma kryty basen, jest taki iż zawartość basenu podczas czyszczenia wylewa rura zakryta gałęziami w stronę jeziorach. Woda a czerwona i robi to non stop.... Ci co mają posesję blisko jeziora muszą udostepnic linie brzegowa a ten pan od strony Borowa zanieczyszczeń no stóp las i jezioro..... To jest ciekawy temat....

r
rogo
własnie posprzedaja łajd..jeziora i lasy a 99 procent Polaków nie bedzie miało dostepu do jeziora i wejscia do lasu.dlaczego to wszystko NIE JEST DOBREM WSPÓLNYM.DLACZEGO 99 PROCENT LUDZI MUSI GODZIC SIE Z TAKIM STANEM RZECZY DLACZEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A dlatego że większość ludzi nie umie zachować sie w lesie i nad jeziorem. Większość ludzi po wizycie nad wodą albo w lesie pozostawia po sobie górę śmieci .
a
andrzej

własnie posprzedaja łajd..jeziora i lasy a 99 procent Polaków nie bedzie miało dostepu do jeziora i wejscia do lasu.dlaczego to wszystko NIE JEST DOBREM WSPÓLNYM.DLACZEGO 99 PROCENT LUDZI MUSI GODZIC SIE Z TAKIM STANEM RZECZY DLACZEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość
W dniu 26.05.2010 o 23:26, latryna napisał:

Tacy ludzie jak ty "gościu" zrobili sobie plaże na północnym brzegu jeziora Wilkowskiego, plaża była dostępna dla wszystkich bez wyjątku i wiesz jak ona teraz wygląda? - typowe wysypisko śmieci połączone z gnojówką wypełnioną puszkami, butelkami "0,7" i oponami. Tak właśnie się kończy własność ogółu w wydaniu polskim a gdybyś poczytał trochę rozporządzeń gospodarki wodnej to byś wiedział że brzegiem jeziora możesz sobie przejść i należy zostawić odstęp 1,5m od linii brzegowej do siatki, przy czym "przejść" nie oznacza biwakowania i tłoczenia browara połączonego z wrzucaniem puszki do wody. Gdyby w naszym wspaniałym państwie które mimo wszystko kocham i szanuje mieszkali normalni ludzie to nikt nie musiał by stawiać płotów i ogrodzeń w obawie przed złodziejami i ochlapusami którzy nawet z najpiękniejszego miejsca potrafią zrobić LATRYNĘ. Zamiast narzekać i podżegać, zrób coś pozytywnego dla swojej okolicy - nie wiem może zasadź kilka drzew- będzie lepszy klimat.


jaki nick taki styl ! Skoro tak bardzo boisz się złdzieja to postaw sobie ogrodzenie 1,5 metra od brzegu w zdłuż swojej posesji , bo złodziej jak zechce to sobie dopłynie nawet jak wprowadzisz ogrodzenie 15m w głąb jeziora ! A i nie zapominaj że utrzymanie porządku wzdłuż posesji (chodnik ,trawnik) należy do ciebie!!!
G
Gość

Prawo ,mówi dokładnie,że 1,5m od linii brzegowej w celu przejścia,a nie dowolnego korzystania z cudzej własności[wyklucza plażowanie,wędkowanie,palenie ognisk,zaśmiecanie iin uciążliwych dla właściciela gruntu przyjemności bez wcześniejszego uzgodnienia.Własność jest własnością i jako taka nie powinna być kwestionowana.Jest dość terenów panstwowych przylegających do państwowych jezior,aby wymuszać na prywatnych właścicielach gruntów korzystania z ich własności.Należy pamiętać,że obca ingerencja w cudzą własnośc stanowi zawsze zagrożenie i jako taka musi być zabroniona.Wiadomym jest ,że turysta nie jest zainteresowany dbałością o czyjąś własność,nie przestrzega porządku,ani bezpieczenstwa na cudzym terenie,kto więc zagwarantuje właścicielowi posesji jego własne bezpieczeństwo i dbałość o teren do niego należący?! Turysta najczęściej pozostawia po sobie wiele szkód,zaśmiecanie terenu,załatwianie swoich potrzeb,palenie ognisk to tylko jedne z tych uciążliwości.Konflikty stanowią również jedną z wątpliwych przyjemnośći.Prawo musi zabezpieczać potrzeby właściciela,a panstwo dbać o interesy wszystkich jego obywateli.

Z
Zygi
W dniu 21.05.2010 o 09:33, Gość napisał:

Ta sytuacja trwa od kilku lat. Cwaniacy mają w d... prawo. Wilkowo było jedynym kąpieliskiem na które można było dojechać rowerem czy nawet dojść na piechotę ze Świebodzina. Teraz zrobiły się tam slumsy i panuje bezkrólewie. Do jeziora dostępu nie ma, o ile się nie zapłaci cwaniakowi który pobiera opłaty za wejście na swój teren. Najbardziej oburzeni są mieszkańcy Wilkowa.



Jak się czyta komentarze na forum to jeszcze tylko brakuje wielkiego transparentu z tekstem „ komuno wróć” i „ziemia dla ludu” .
Z
Ziuta
W dniu 27.05.2010 o 18:08, Gość napisał:

Jak jesteś do tego stopnia zdolny, to napisz od kogo kupił ten pierwszy właściciel,bo wątpię że zawędrował do Stwórcy no i za pewne nie prowadzą tam biura notarialnego.A jak jest inaczej to wszyscy po kolei to oszuści,bo mataczą nie swoimi dobrami.I tacy z Was samozwańczy właściciele.



Te wasze wypociny świadczą tylko o waszej niewiedzy/głupocie gdyż te tereny zostały już dawno wyprzedane i to nie na metry ale setkami hektarów, tuż po obaleniu komunizmu.
Grupy kolesi za psie pieniądze wykupiły to hurtem a obecnie sprzedają to drobnym ciułaczom
Obecne władze nie mają wpływu komu i za ile będzie to sprzedane bo są postawione przed faktem dokonanym – prawo własności jest święte.
Dla tego uważam że nie należy potępiać tych ciułaczy.
G
Gość
W dniu 24.05.2010 o 14:13, SZEWC napisał:

Polska to dziwny kraj. Tych pracowitych wyzywa się od kułaków a nieudaczników bohaterami.TO CO TU WYPISUJECIE TO BREDNIE I PIENIACTWO.ZABIERZCIE SIĘ DO ROBOTY I SOBIE KUPCIE.


Jak jesteś do tego stopnia zdolny, to napisz od kogo kupił ten pierwszy właściciel,bo wątpię że zawędrował do Stwórcy no i za pewne nie prowadzą tam biura notarialnego.A jak jest inaczej to wszyscy po kolei to oszuści,bo mataczą nie swoimi dobrami.I tacy z Was samozwańczy właściciele.
a
alka
W dniu 26.05.2010 o 23:26, latryna napisał:

Tacy ludzie jak ty "gościu" zrobili sobie plaże na północnym brzegu jeziora Wilkowskiego, plaża była dostępna dla wszystkich bez wyjątku i wiesz jak ona teraz wygląda? - typowe wysypisko śmieci połączone z gnojówką wypełnioną puszkami, butelkami "0,7" i oponami. Tak właśnie się kończy własność ogółu w wydaniu polskim a gdybyś poczytał trochę rozporządzeń gospodarki wodnej to byś wiedział że brzegiem jeziora możesz sobie przejść i należy zostawić odstęp 1,5m od linii brzegowej do siatki, przy czym "przejść" nie oznacza biwakowania i tłoczenia browara połączonego z wrzucaniem puszki do wody. Gdyby w naszym wspaniałym państwie które mimo wszystko kocham i szanuje mieszkali normalni ludzie to nikt nie musiał by stawiać płotów i ogrodzeń w obawie przed złodziejami i ochlapusami którzy nawet z najpiękniejszego miejsca potrafią zrobić LATRYNĘ. Zamiast narzekać i podżegać, zrób coś pozytywnego dla swojej okolicy - nie wiem może zasadź kilka drzew- będzie lepszy klimat.


Śmiać mi się chce jak czytam wypowiedzi tych którym nie podoba się ta rzekoma prywata w Wilkowie lepiej jak był smród, bród i syf. w końcu ktoś coś zrobił , ale nie ludziom zawsze koli w oczy że ktoś coś zrobi za swoje pieniądze, my Polacy mamy to w naturze że musimy dołki pod kimś kopać, bo po co ktoś ma mieć lepiej niż my!!!!!!!!!!!!!!!!!!
k
koniczynka

Zdjęcie towarzyszące artykułowi to niezła dziennikarska manipulacja. Płot kończy się 2 metry od brzegu. A sfotografowano go tak że wydaje się że sięga wody.

Pytałam posiadaczy działek nad samą wodą czy właściciele domków położonych z drugiej strony drogi lub mieszkańcy Świebodzina i Wilkowa uczestniczyli w oczyszczaniu brzegu. No i jakoś dziwnym trafem przez dwa lata nikt nie widział ich przy sprzątaniu. Ale za to pięknie pogrodzili swoje działki aby im nikt nie wszedł na ich teren. Zapłacić za domek i działkę (na pewno grubo ponad 200 tyś. złotych) to nie był dla nich żaden problem. Ale dogadać się z właścicielem kąpieliska na jakiś ryczałt za dostęp do plaży i pomostu to dla nich katastrofa. Raptem stali się biedni kilkadziesiąt złotych rocznie powoduje ich bankructwo. Aż dziw że taka roszczeniowa postawa utrzymuje się w społeczeństwie tak długo po upadku komuny. Moja własność jest święta ale cudze ma być dostępne za darmo! Tylko tak dalej a brzeg jeziora znowu będzie zarośnięty chaszczami i zasypany gruzem.

l
latryna
W dniu 21.05.2010 o 09:56, Gość napisał:

Następny przykład bezczynnośći i nieudolności władz samorządowych . Potem wielce obrażeni jak jakiś "szkop" nazywa to "Polnische Wirtschaft". Sprawdzić stan faktyczny , nałożyć kary za samowolkę ,wezwać do usunięcia w wyznaczonyn terminie , oporym rozebrać we własnym zakresie a kosztami rozbiórki obciążyć cwaniaków. Tyle w temacie .



Tacy ludzie jak ty "gościu" zrobili sobie plaże na północnym brzegu jeziora Wilkowskiego, plaża była dostępna dla wszystkich bez wyjątku i wiesz jak ona teraz wygląda? - typowe wysypisko śmieci połączone z gnojówką wypełnioną puszkami, butelkami "0,7" i oponami. Tak właśnie się kończy własność ogółu w wydaniu polskim a gdybyś poczytał trochę rozporządzeń gospodarki wodnej to byś wiedział że brzegiem jeziora możesz sobie przejść i należy zostawić odstęp 1,5m od linii brzegowej do siatki, przy czym "przejść" nie oznacza biwakowania i tłoczenia browara połączonego z wrzucaniem puszki do wody. Gdyby w naszym wspaniałym państwie które mimo wszystko kocham i szanuje mieszkali normalni ludzie to nikt nie musiał by stawiać płotów i ogrodzeń w obawie przed złodziejami i ochlapusami którzy nawet z najpiękniejszego miejsca potrafią zrobić LATRYNĘ. Zamiast narzekać i podżegać, zrób coś pozytywnego dla swojej okolicy - nie wiem może zasadź kilka drzew- będzie lepszy klimat.
~anna~

Co wy ludzie wypisujecie ! Mieszkałam kiedyś w Wilkowie i zawsze można było obejść jezioro wokół - była ścieżka . I dobrze by było , żeby tak zostało !

~miejscowy~

Tym brzegiem nikt nigdy nie chodził. Były tam śmieci, potłuczone butelki, gęste krzaki i gnijące zwały trzciny sięgające 20 metrów w głąb jeziora. Teraz, gdy nowi właściciele (niektórzy, bo połowa działek jest nietknięta) wyczyścili swoje działki i brzeg, nagle wszystkich zabolało serce i opanowała ogromna chęć dojścia do jeziora akurat w tym miejscu. Linia brzegowa jeziora ma 5 km, teren opisywany w artykule, to jakieś 200 m. Cała reszta jest zaśmiecona i dostępna bez ograniczeń.
Dziwię się też, że miasto, nie posiadające ani jednego kąpieliska, nie zdecydowało się na wykup całego terenu na prawach pierwokupu z prywatnych rąk. Oczyściłoby teren, zagospodarowało brzeg i udostępniło go za darmo mieszkańcom. Prawda, że brzmi to jak bajka?
A swoją drogą ciekawe jak działają odpłatne kąpieliska, skoro dostęp do brzegu ma być dla każdego za darmo. Jaki interes ma właściciel terenu w darmowym udostępnianiu go. Kto pokryje koszty infrastruktury, kto zapłaci za budowę i utrzymanie pomostu, za sprzątanie terenu?
No nic, finał całej sprawy będzie taki, że brzeg będzie dostępny tak, jak ustawa przewiduje i zasyfiony zgodnie z polskim standardem. Właściciel kilkumetrowego pasa nad samym brzegiem (zapewne gmina) nie kiwnie palcem, aby go utrzymać w czystości. Ludzie będą sobie spacerowali wśród puszek, foliowych worków i stłuczki.

O
OPTYMISTA
W dniu 22.05.2010 o 12:17, Gość napisał:

Nie ma się co łudzić: teoretycznie prawie, praktycznie każda władza służy bogatym. Władza cywilizowana daje czasami coś uszczknąć i tym biednym, których wszędzie jest więcej. Nam do takiej cywilizacji czasami za daleko.



JAK ŚWIT ŚWIATEM PRACOWICI POSIADAJĄ A LENIWI BIEDĘ KLEPIĄ I NAZEKAJĄ
~sąsiad~

Jako mieszkaniec Świebodzina znam ten temat dość dobrze.

Przez wiele lat Wilkowo było zaniedbywane i wreszcie ktoś w końcu zagospodarował te chaszcze które były śmietnikiem, latryną i złą wizytówką Wilkowa a sytuacja mieszkańców /nawiasem mówiąc bardzo życzliwych/ nie zmieniła się gdyż ilość dojść do wody dziś jest taka sama jak 20 lat temu. Spacerować dookoła jeziora można było zawsze ale tylko drogą a nie po krzakach no chyba żeby wdepnąć w .........

Fakt że w sezonie wejście na kąpielisko jest płatne ale utrzymanie toalet, koszenie wielkiego trawnika, sprzątanie po bałaganiarzach to też kosztuje.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3