Dziś polecamy: Za ostatni grosz

Redakcja
Niedziela, 7 września, 20.00 - koncert zespolu Budka Suflera.

Historia Budki Suflera oficjalnie sięga 1974 roku, jednak już w 1969 r. grupa nastolatków z Lublina zafascynowana muzyką Pacol Harum, Free, Led Zeplin zaczęła się spotykać, żeby grać. Do zespołu w 70 r. dołączył Krzysztof Cugowski.

Jednak rok później Cugowski podjął studia, a grupa czekała na powrót wokalisty grając w teatrze im. Osterwy muzykę do spektakli Aleksandra Fredry.

Jeden z największych przebojów powstał w 1974 r. "Cień wielkiej góry". Kawałek zainspirowany tragiczną śmiercią dwóch polskich himalaistów. Do nagrania debiutanckiego albumu zaproszono Czesława Niemena oraz żeński zespół Alibabki. Włączono też sekcję instrumentów smyczkowych. Po sukcesie płyty pojawiły się zaproszenia z zagranicy. Tak naprawdę nikt w zespole nie znał języka niemieckiego, ale był on ceniony za Odrą. Kolejne albumy przyszły już łatwo.

Zespół motywowany wielką publiką na koncertach nagrał "Przechodniem byłem między wami", "Na brzegu światła", "Ona przyszła prosto z chmur", na której znalazł się kolejny wielki przebój "Nic nie może wiecznie trwać".
Na szczyty list przebojów zespół wprowadził tytułowy utwór albumu "Za ostatni grosz". Nie da się zapomnieć także "Jolki", "Takie tango", czy "Bal wszystkich świętych".

Tym razem będzie niepowtarzalna okazja usłyszenia tego na żywo, na zielonogórskim deptaku. Przy samym ratuszu Budka Suflera ma się pojawić o godz. 20.00.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~tomek~

Grali pięknie jak zawsze, jest to ikona polskiej muzyki pop, grają tyle lat i potrafili przetrwać niejeden raz trudne chwile a co najważniejsze nadal są razem i mimo przedemerytalnego wieku radzą sobie bardzo dobrze. Niech inni pseudoartyści uczą się od nich lub niech w ogóle nie próbują śpiewać najczęsciej coverów.