Gorzowianka chce normalnie oddychać. Operacja kosztuje majątek i apeluje o pomoc

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Pierwsze objawy dystrofii obręczowo-kończynowej pojawiły się już w 2. roku życia Joanny Wilmińskiej. Gorzowianka walczy więc z chorobą już 36 lat. Archiwum prywatne
Gorzowianka Joanna Wilmińska nie może normalnie oddychać ani jeść. Pomóc jej może operacja w Wiedniu. Trzeba na nią jednak zebrać aż 35 tys. euro.

- Ta operacja będzie polegała na zmniejszeniu otworu tracheostomijnego poprzez usunięcia zniszczonego fragmentu tchawicy wraz z rekonstrukcją i przeszczepem tkanek. Dzięki temu poprawi się jakość oddychania i siostra będzie mogła normalnie jeść oraz mówić. Będzie też bardziej samodzielna - mówi nam Łukasz Wilmiński. Jego 38-letnia siostra Joanna urodziła się dystrofią mięśniową obręczowo-kończynową. To choroba, która charakteryzuje się postępującym osłabieniem i zanikiem mięśni, który powoduje, że z biegiem lat człowiek ma coraz większe problemy z poruszaniem się. Do tego u osób z ciężkim przebiegiem choroby - a tak jest w przypadku gorzowianki - zmniejsza się wydolność mięśni oddechowych.

Co operacja, to problem

38-latka walczy z chorobą od młodych lat. Nie ma jednak szczęścia do służby zdrowia.
„W 1994 r. przeszłam operację wydłużenia ścięgien Achillesa. Operacja się udała, ale w trakcie intubacji zwichnięto mi żuchwę, a na skutek nieprawidłowego znieczulenia doszło do paraliżu mięśni i ciężkiej niewydolności oddechowej. Nigdy nie udało mi się osiągnąć wcześniejszej sprawności i od tego czasu stałam się zależna od osób trzecich” - czytamy w spisanej przez panią Joannę historii życia z chorobą.

Gorzowianka mimo to się nie poddawała. Z powodzeniem sportowo grała w szachy i była zawodniczką Stilonu Gorzów, osiągając sukcesy jako juniorka na arenie ogólnopolskiej. Do tego skończyła studia prawnicze i rozpoczęła pracę w kancelarii prawnej.
Dziś Wilmińska byłaby nawet radcą prawnym. Niestety, gorzowianka nie odbyła jednak aplikacji radcowskiej. Przeszła bowiem zapalenie płuc, na skutek którego doszło do niewydolności oddechowej i trzeba było wykonać tracheotomię. A to spowodowało kolejne problemy - kłopoty z oddychaniem, a także z mówieniem.

Uszkodzili tchawicę

„Po operacji nie wyciągnięto mi wszystkich szwów, co spowodowało powiększenie tracheostomii. Mowę odzyskałam po operacji plastycznej stomii. Niestety, na skutek nieprawidłowo przeprowadzonej wymiany rurki tracheostomijnej doszło do rozerwania tracheostomii i uszkodzenia tchawicy. Okazało się, że bez specjalistycznego opatrunku uciskowego nie jestem w stanie oddychać ani mówić. Opatrunek ten jest też niezwykle trudny do zrobienia i zajmuje kilka godzin dziennie. Ponadto powoduje stały stan zapalny oraz rany, co skutkuje pogarszającym się stanem zdrowia, silnym bólem oraz dużym uciskiem na przełyk i niemożliwością normalnego jedzenia. Mam duże problemy z wychodzeniem z domu, a jedynym ratunkiem dla mnie jest kosztowna i skomplikowana operacja naprawcza” - opisuje pani Joanna.

Operacja kosztuje fortunę

Operacja jest możliwa do przeprowadzenia w Wiedniu i kosztuje 35 tys. euro, czyli około 144 tys. zł. Brak możliwości przeprowadzenia operacji w Polsce potwierdziło dwóch konsultantów krajowych. Rodzina 38-latki już rozpoczęła zbiórkę pieniędzy. Na siepomaga.pl (tu znajdziecie link do zbiórki) do 25 lutego zebrano 17,1 tys. zł.
- Mamy nadzieję, że się uda się zebrać potrzebną kwotę - mówi Łukasz Wilmiński, brat 38-latki. Dodaje, że pomóc można też przekazując 1 proc. podatku. W zeznaniu podatkowym trzeba wpisać numer KRS: 0000396361, cel szczegółowy: 0115360 Joanna).

Źródło: x-news

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Rydzyku, może pan pomoże? Chociaż raz...

Dodaj ogłoszenie