Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kiedyś w Tłusty Czwartek jadano pączki ze... słoniną, a dziś z różą. Warto dziś dać sobie wolne do diety

OPRAC.:
Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Wideo
od 12 lat
Skąd się wziął Tłusty Czwartek? Z pogaństwa. Chodziło o to, by w tym dniu jeść tłusto, co jest charakterystyczne dla zimy. Ludzie jedli więc mięso, pili wino. A na zagryzkę – pączki z ciasta chlebowego, nadziewane… słoniną lub boczkiem. A ten sposób żegnano zimę i witano nadejście wiosny.

W Polsce, ale nie tylko przyjęło się, że ostatni czwartek przed Wielkim Postem to objadanie się, zwłaszcza słodkościami (pączki i faworki, zwane też chrustam, chruścikami). Inna nazwa Tłustego Czwartku to mięsopust, zapusty.
- Jakoś tam mam, że staram się zachowywać wszystkie tradycje, zwyczaje, choć nie wszystkie mi pasują – przyznaje pani Ilona z Zielonej Góry. – Bardzo dbam o zdrowy styl życia, odpowiednia dieta, dużo ruchu, ale w Tłusty Czwartek kapituluję. Muszę zjeść pączka.

Piotr Marciniak z Waszej Pączkarni w Zielonej Górze i jego pączki z różnym nadzieniem

Kiedyś w Tłusty Czwartek jadano pączki ze... słoniną, a dziś...

Pączki? Też są zdrowe w Tłusty Czwartek

Nie tylko pani Ilona tak myśli. Wszak nie bez podstaw krąży przysłowie: - Tłusty czwartek jest raz w roku, wszystkie diety dziś na boku. Czy to duży grzech skusić się na pączka, który przecież ma około 300 kalorii (a faworek – około 90 kalorii)? Dietetycy uważają, że jak we wszystkim należy zachować złoty środek. Nic się nam nie stanie, jeśli raz na jakiś czas zrobimy sobie dzień wolny od diety i np. zjemy pączka czy nawet kilka. Wszak to jeden dzień w roku i przez to nie wyrobimy w sobie nawyku objadania się pączkami. Co jeszcze warto dodać? Że pączek to nie tylko kalorie. Przecież w jego składzie jest mleko, czyli jest białko, witaminy A, B12 oraz minerały jak magnez i cynk. A skoro do produkcji potrzeba są też drożdże, to śmiało możemy powiedzieć, że te słodkości to też źródło witaminy B i polisacharydów. A jeśli wybierzemy pączka z nadzieniem dzikiej róży, to możemy sobie doliczyć witaminę C.

Pączki tradycyjnie robione

Piotr Marciniak z Waszej Pączkarni w Zielonej Górze podkreśla, że mieszkańcy bardzo lubią pączki. Jest wielu stałych klientów, którzy przychodzą po nie z odpowiednim nadzieniem. Niektórzy pytają, czy pączek musi być zawsze kulą? Nie musi. Są także bardziej płaskie, prostokątne. Ale pytają też, czy można zrobić w kształcie serca czy w innym kształcie?
- Robimy tradycyjne pączki. Ręcznie, ręcznie je nadziewamy. Wszystko tak jak dawniej. Nie chcemy wprowadzać jakichś udziwnień. Bo te tradycyjne są najlepsze, czego dowodem są nasi klienci – podkreśla Piotr Marciniak.– Najważniejsze, by robić je z sercem. My kochamy je robić, a klienci kochają nasze pączki i to powoduje, że zupełnie inaczej się je nam robi. A już w Tłusty Czwartek szczególnie.
Lubuszanie lubią pączki z różanym nadzieniem, nadzieniem malinowym, wiśniowym, marmoladą, bitą śmietaną, budyniem, ajerkoniakiem, czekoladą, serem… Jest w czym wybierać. Smacznego!

Przeczytaj także:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska