Kładka w Ostrzycach – stara, dziurawa, ale nadal chętnie uczęszczana. Będzie remont?

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda

Wideo

Stara kładka, która prowadzi z Ostrzyc do okolicznych wiosek jest w opłakanym stanie. Brakuje kilku desek, reszta jest spróchniała, nie ma poręczy. Jakiś czas temu jeden z mieszkańców wpadł do rzeki. – Musi dojść do tragedii, by ją naprawiono? – pytają mieszkańcy.

Drewniany mostek pozwala mieszkańcom Ostrzyc szybko dostać się do Smolna Wielkiego, Smolna Małego i Podlegórza. Jeszcze kilka lat temu kładka wyglądała nie do poznania – zrobiona z deszczułek, miała metalowe poręcze. Niestety, szybko została zdewastowana przez okolicznych wandali. Teraz aż strach na nią wejść. Gdzieniegdzie brakuje desek, inne wręcz uginają się pod nogami.

Mieszkańcy w miarę możliwości starają się naprawiać szkody na własną rękę, jednak mimo to kładka z dnia na dzień coraz bardziej niszczeje. – Ostatnio musiałem wyciągać sąsiada z rzeki, bo deska pod nim się załamała i wpadł do Obrzycy. Zgłaszałem konieczność naprawy do pani wójt, ale póki co sprawa stoi w miejscu. Czy naprawdę musi dojść do tragedii, by ktoś z tym zrobił porządek? – pyta Jan Gołda, mieszkaniec Ostrzyc.

Udało nam się dowiedzieć, że procedury są w toku. Trwa to dość długo, bo ciężko było ustalić do kogo należy kładka. Najpierw Izabella Staszak, wójt gminy Trzebiechów wysłała pismo do Wód Polskich, jednak te odpisały, że nie są zarządcą drogi, więc nie są też organem odpowiedzialnym za mostek. Teraz pismo z prośbą o naprawę skierowano do starosty powiatu zielonogórskiego, ponieważ okazało się, że to skarb państwa odpowiada za drewniany obiekt.

– Kładka jest często wykorzystywana przez mieszkańców, którzy aktywnie spędzają czas na świeżym powietrzu, spacerując lub jeżdżąc na rowerze, szczególnie w okresie wiosenno-letnim. W tej chwili kładka jest w złym stanie technicznym i grozi zawaleniem – argumentuje swoją prośbę Izabella Staszak.

- To dla nas bardzo ważny odcinek. Możemy tędy szybko dostać się do okolicznych wiosek. Owszem, jest jeszcze jeden mostek, ale oddalony o kilka kilometrów, dlatego większość mieszkańców korzysta właśnie z tej kładki. Jeżdżą rowerami, skuterami, kiedyś to nawet traktorem się tu dało przejechać! Bardzo chcielibyśmy, żeby było tu po prostu bezpiecznie. Żebyśmy mogli spokojnie przejść na drugą stronę – tłumaczą mieszkańcy Ostrzyc. Czy tak się stanie? Będziemy przyglądać się sprawie.

ZOBACZ TEŻ:

24.01.2020 - Obchody 75. rocznicy tragicznych wydarzeń na ziemiach kargowskich

KARGOWA. Oddali hołd ofiarom wojny. ,,Nie wolno nam zapomnieć!”

Czerwone światło dla kierowców wzbudzane jest przez pieszego za pomocą przycisku, który znajduje się na słupie

Pierwsze światła w Kargowej już działają, jednak mieszkańcy...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie